Katowice gospodarzem COP24 – międzynarodowej konferencji klimatycznej

Katowice, Strefa Kultury

Wygaszanie elektrowni węglowych, rozwój OZE, ochrona lasów i redukcja emisji CO2 to cele szczytu klimatycznego w Katowicach.

Wczoraj Ministerstwo Środowiska zdecydowało, że międzynarodowa konferencja klimatyczna COP24 odbędzie się w Katowicach. O organizację szczytu klimatycznego ONZ ubiegał się również Gdańsk.

Polska, często postrzegana jako hamulcowy polityki klimatycznej propagowanej przez liderów Unii Europejskiej, już trzeci raz w ciągu zaledwie 10 lat będzie gospodarzem międzynarodowej konferencji klimatycznej. COP24, czyli 24. sesja Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych (UNFCCC) w sprawie zmian klimatu (COP24), odbędzie się w Katowicach.

COP24 w Katowicach – paradoks?

Polska węglem stoi i stać będzie – jak podkreśla polski rząd, począwszy od przemówień inauguracyjnych jeszcze pod koniec 2015 r. Wiele się w tym zakresie nie zmieniło, a produkcja energii elektrycznej z odnawialnych źródeł spadnie w tym roku w Polsce pierwszy raz od ponad dekady. Stąd dziwi wyrywność Polski do organizacji międzynarodowej Konferencji Klimatycznej. Na dodatek to właśnie zwycięskie Katowice są siedzibą Polskiej Grupy Górniczej (PGG) – największego przedsiębiorstwa górniczego i największego producenta węgla kamiennego w Unii Europejskiej.

„Państwa rozwinięte – w tym Polska – aby wypełnić Porozumienie Paryskie, muszą odejść od węgla najpóźniej do 2030 r. Tymczasem wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski zapowiada, że rząd zamierza budować kolejne elektrownie na węgiel. W tym kontekście organizacja przez nas konferencji klimatycznej w Katowicach zakrawa na hucpę” – uważa Marek Józefiak, koordynator programu Klimat i Energia w Polskiej Zielonej Sieci.

Decyzję o organizację COP przez Polskę i to właśnie w Katowicach tłumaczy minister środowiska Jan Szyszko: „Polska pragnie wykorzystać swoją prezydencję podczas COP do przedstawienia polityki klimatycznej jako narzędzia zrównoważonego rozwoju. Cały region Górnego Śląska i Zagłębia jest bardzo ważnym przykładem tego, co można osiągnąć dzięki konsekwentnej polityce zrównoważonego rozwoju i transformacji gospodarczej”.

Choć kierunek działań polskiego rządu w kontekście wymienionych przez ministra zrównoważonego rozwoju i transformacji gospodarczej jest raczej przedmiotem krytyki polityków i ekologów europejskich, to jednak nie wszyscy wykluczają możliwość uczynienia węgla polskim motorem innowacji, a w efekcie odczarowania jego pozycji jako najbardziej „brudnego” źródła energii.

Katowice – symbol?

Katowice są także siedzibą Centrum Czystych Technologii Węglowych (CCTW). Były premier, a obecnie europoseł prof. Jerzy Buzek pełny jest wiary dla potencjału polskiego węgla. W wywiadzie dla EURACTIV.pl mówił, że „w Polsce warto postawić na węgiel, jako źródło, którego mamy pod dostatkiem – pod warunkiem jednak zastosowania najnowszych rozwiązań technologicznych, by nie zanieczyszczać powietrza, nie emitować gazów cieplarnianych i nie marnotrawić potencjału energetycznego węgla”.

Podczas niedawnego IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EKG) odbywającego się co roku z jego właśnie inicjatywy w Katowicach, były premier zaprosił Maroša Šefčoviča, wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej ds. unii energetycznej, do siedziby CCTW. Komisarz chwalił przedsięwzięcie, zapowiadając też objęcie wsparciem nowo tworzonego funduszu modernizacyjnego. „Przygotowaliśmy projekt nowej inicjatywy pomocowej dla regionów węglowych przechodzących transformację gospodarczą i społeczną, chcemy, aby skorzystały z niej Śląsk i Małopolska” – zapowiadał komisarz, wymieniając w jej ramach wspieranie rozwoju nowych, czystych technologii energetycznych – również węglowych.

Zalesione w 40 proc. Katowice są w tym kontekście wyborem symbolicznym – miasto kojarzące się w przeszłości z fabrycznymi kominami, dziś walczy o rolę regionalnego centrum czystej, innowacyjnej transformacji.

Nawiązując do tego Marek Józefiak wskazuje, że „polski rząd mógłby wykorzystać organizację szczytu w stolicy Górnego Śląska jako okazję do dyskusji o problemie sprawiedliwej transformacji. Świat intensywnie szuka odpowiedzi na pytanie, jak radzić sobie z przemianą gospodarczą regionów, które od dziesiątek, a czasem od setek lat opierały się na wydobyciu węgla i innych paliw kopalnych”.

Polska polityka energetyczna a międzynarodowe zobowiązania klimatyczne

„Czyste technologie węglowe są drogie i wymagają istotnych nakładów finansowych oraz czasu do rozwoju” – tłumaczy Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert. „Jeśli więc Polska przedstawi atrakcyjną alternatywę dla radykalnej dekarbonizacji to Komisja Europejska może ten pomysł poprzeć, a nawet przeznaczyć środki na jego realizację.”

Europa wzięła sobie za cel ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w skali całej gospodarki o 40 proc. do 2030 r. (względem początku lat 90. XX w.), zaś do 2050 r. o co najmniej 80 proc. I zdaniem Aleksandra Śniegockiego, kierownika projektu Energia i Klimat w instytucie WiseEuropa, „głębokim problemem polskiej debaty publicznej jest to, że nie bierzemy tych celów na serio. Technologie węglowe, które rzeczywiście mogłyby je spełniać są znacznie droższe wobec obecnych rozwiązań i trzeba co najmniej kilkunastu lat by je wdrożyć na szerszą skalę – a i tak w praktyce mogą być tylko uzupełnieniem dla OZE i energetyki jądrowej. Dlatego rozważania o szukaniu nowego paradygmatu energetycznego dla Polski w oparciu o czysty węgiel do niczego nas nie doprowadzą.”

Perspektywa czystych technologii węglowych dla Polski

Pomysł rozwijania polskiej innowacyjności w oparciu o czysty węgiel Śniegocki ocenia jako „wypieranie rzeczywistości. Polityka klimatyczna UE nie jest wcale radykalna wobec tego, co jest dzisiaj potrzebne do uniknięcia katastrofalnych zmian klimatu. Cele unijne stanowią stabilny kompromis między różnymi branżami przemysłu, sektorem nowych technologii, organizacjami pozarządowymi, a także administracją publiczną w Europie Zachodniej, która też obawia się nazbyt radykalnych przemian”.

Zdaniem eksperta WiseEuropa nie ma alternatywy dla dekarbonizacji, choć zgadza się, że naprawdę czyste technologie węglowe, a szerzej technologie wychwytywania CO2, prawdopodobnie powstaną. „Do tego jednak czasu kluczowe już będę odnawialne źródła energii i – być może – energetyka jądrowa nowej generacji”. Tymczasem, nim Polsce uda się rozwinąć technologie czystego węgla, ich wykorzystanie opierać się już będzie na węglu rosyjskim. „Nie ma najmniejszych szans, by górnictwo na Śląsku utrzymało się do tego czasu. Innowacyjny, uprzemysłowiony i rozwinięty technologicznie region nie będzie miejscem, gdzie wysyłanie górników pod ziemię do pracy w ciężkich warunkach będzie się opłacać. Trzeba byłoby im zaproponować konkurencyjne stawki, by nie wybrali pracy w innych branżach. To wymagałoby wielokrotnego podniesienia wydajności wydobycia, a na to nie ma szans. Spójrzmy na przykład USA, gdzie kopalnie są ok. 10 razy bardziej wydajne niż w Polsce, a i tak mają problem”.

Dlaczego Katowice, nie Gdańsk?

To prawdopodobnie czysta polityka. Prezydentem Gdańska jest jeden z liderów opozycji wobec PiS, Jakub Adamowicz. Wybór Katowic wydawał się więc od początku raczej przesądzony – tym bardziej, że kolejne wybory samorządowe odbędą się jesienią 2018 r. – podobnie jak COP. Wybory planowane są na listopad przyszłego roku, konferencja klimatyczna odbywa się natomiast zazwyczaj na przełomie listopada i grudnia. Trwa ok. dwóch tygodni.

Prezydent Katowic dr Marcin Krupa też nie jest stronnikiem Prawa i Sprawiedliwości, nie należy jednak do opozycji walczącej. Raczej koncentruje się na wspieraniu rozwoju swojego miasta.

 

>> Poniżej wywiad EURACTIV.pl z prof. Jerzym Buzkiem sprzed paryskiego szczytu klimatycznego w grudniu 2015 r.

Jerzy Buzek: Czy paryski COP21 będzie sukcesem?

Co będzie sukcesem międzynarodowej konferencji klimatycznej COP21, która rozpoczęła się 30 listopada w Paryżu?Skuteczne, prawnie wiążące globalne porozumienie, którego stronami będą również najwięksi światowi emitenci gazów cieplarnianych – tacy jak Chiny, USA, Indie, Brazylia.Czy takie porozumienie jest możliwe?Tak, ale niestety niekoniecznie …