Dziś rozpoczyna się szczyt klimatyczny Bidena. Inicjatywa prezydenta USA pomoże w walce z globalnym ociepleniem?

Prezydent USA Joe Biden wielokrotnie deklarował, że walka z kryzysem klimatycznym będzie jednym z priorytetów jego prezydentury.

Prezydent USA Joe Biden wielokrotnie deklarował, że walka z kryzysem klimatycznym będzie jednym z priorytetów jego prezydentury.

Dziś (22 kwietnia) rozpoczyna się szczyt klimatyczny Leaders Summit on Climate, zainicjowany przez prezydenta USA Joego Bidena. W spotkaniu uczestniczyć będzie m.in. prezydent Rosji Władimir Putin, a także prezydent Polski Andrzej Duda.

 

 

W dwudniowym szczycie w sprawie klimatu, rozpoczynającym się w Międzynarodowym Dniu Ziemi, udział weźmie czterdziestu liderów z krajów, które są największymi światowymi emitentami dwutlenku węgla oraz zagrożonych kryzysem klimatycznym lub prezentujących innowacyjne podejście do tego problemu.

„Szczyt zorganizowany z inicjatywy Joego Bidena to okazja, żeby przywódcy światowi, którym rzeczywiście zależy na ambitnej polityce klimatycznej, się „policzyli”. Obecność polskiego prezydenta w tym gronie cieszy, bo Polska jest w globalnym układzie ważna – przede wszystkim dlatego, że jest członkiem Unii Europejskiej, ale też dużym emitentem i tradycyjnie jednym z państw opornych wobec ambitnych celów. Dobrze by było wykorzystać tę okazję, żeby zgłosić akces do wyraźnie tworzącego się „klubu klimatycznego”. Aby to zrobić, prezydent Andrzej Duda musi dać jednoznaczny sygnał, że Polska planuje osiągnięcie neutralności klimatycznej i podać datę zgodną z założeniami Porozumienia Paryskiego. Bez tej jednoznacznej deklaracji cokolwiek prezydent Duda powie na Szczycie, będzie tylko dyplomatycznym rytuałem”, stwierdził w komentarzu przesłanym do redakcji EURACTIV.pl dr Kacper Szulecki z Uniwersytetu w Oslo.

Belgowie walczą z władzami o ratowanie klimatu. Chcą kar finansowych za brak redukcji emisji

W innych krajach w podobnych sprawach zapadają wyroki skazujące.

Leaders Summit on Climate: Chiny i USA największymi emitentami CO2

Jak podał Biały Dom w oświadczeniu, Leaders Summit on Climate będzie krokiem milowym na drodze do szczytu klimatycznego ONZ (COP26), który odbędzie się w listopadzie br. w Glasgow. Celem inicjatywy jest podkreślenie pilności i korzyści ekonomicznych, płynących ze wzmocnionych działań na rzecz klimatu.

W spotkaniu uczestniczył będzie przywódca Chin Xi Jinping, który niedawno ogłosił, że Pekin chce osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2060 r. Jego udział w wydarzeniu jest znaczący dla inicjatywy ze względu na fakt, że Chiny odpowiadają za 29 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla i tym samym są największym emitentem CO2 na świecie.

W zeszłym tygodniu do Chin udał się specjalny wysłannik USA ds. klimatu John Kerry. Oba państwa zadeklarowały współpracę w zakresie zmniejszania emisji dwutlenku węgla w obecnej dekadzie. Stany Zjednoczone są na drugim miejscu, jeśli chodzi o emisję CO2 – 14 proc. udziału w globalnych emisjach do atmosfery.

Climate Ambition Summit: Kolejne kraje zobowiązują się do osiągnięcia zerowej emisji do 2050 r. Wśród nich jest Watykan

Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres wezwał wszystkie kraje do ogłoszenia stanu zagrożenia klimatycznego i zaprzestania wspierania węgla, ropy i gazu.

Biden chce walczyć o klimat

Joe Biden wielokrotnie deklarował, że jednym z priorytetów jego prezydentury będzie przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Organizacja szczytu ma USA pomóc tworzyć wizerunek nowego lidera walki w kwestiach zmian klimatu

Tuż po swoim zaprzysiężeniu, Biden ogłosił powrót do paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 r., które USA opuściły w wyniku decyzji Donalda Trumpa. Zgodnie z założeniami prezydenta, do 2050 r. gospodarka amerykańska ma być zeroemisyjna. 

Biden zmiany klimatyczne określił mianem „egzystencjalnego zagrożenia” i uznał je za priorytet bezpieczeństwa narodowego. Podpisał rozporządzenia wykonawcze, na mocy których walka z kryzysem klimatycznym, ograniczenie wydobycia paliw kopalnych oraz rozwój alternatywnych źródeł energii mają stać się jednym z fundamentalnych elementów polityki administracji USA.

Na ratowanie środowiska naturalnego Biden chce przeznaczyć 2 bln dolarów do 2030 r.

Europejskie prawo klimatyczne: Dziś osiągnięto wstępne porozumienie ws. redukcji emisji do 2030 r.

Uzgodniono także, że Komisja Europejska zaproponuje pośredni cel klimatyczny na 2040 rok. 

Czy Polska zrealizuje cele klimatyczne UE?

W spotkaniu, spośród przedstawicieli UE, oprócz prezydenta Polski udział weźmie m.in. szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, szef Rady Europejskiej Charles Michel, kanclerz Niemiec Angela Merkel czy prezydent Francji Emmanuel Macron.

Unia Europejska, podobnie jak obecna administracja USA, wyraża przekonanie o konieczności zwalczania globalnego ocieplenia. 

W przeddzień szczytu, wczoraj (21 kwietnia), przyjęto wstępne porozumienie Parlamentu Europejskiego i unijnych krajów ws. redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. z 40 do 55 proc. Uzgodniono, że do 2050 r. UE podejmie działania w celu osiągnięcia neutralności klimatycznej. Komisja Europejska ma zaproponować też pośredni cel klimatyczny na 2040 r.

Polska jest jednym z większych emitentów dwutlenku węgla i w rankingu dotyczącym emisji CO2 znajduje się na 19 miejscu na świecie. Jak wskazuje organizacja ClientEarth, powołując się na raport think-tanku Instrat, „polski rząd nie realizuje skutecznie własnych, istniejących już programów klimatycznych”.

„Obecne cele redukcji emisji gazów cieplarnianych zakładane w ramach Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. i Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu są niewystarczające, by Polska wypełniła swoje zobowiązania wynikające z porozumienia paryskiego”, dodaje ClientEarth.

Porozumienie paryskie zakłada zatrzymanie wzrostu temperatury na Ziemi na poziomie 1,5 st. Celsjusza. Dzisiejsze wydarzenie ma pomóc w zwiększaniu wysiłków, aby utrzymać ten cel.

„Szczyt Prezydenta Bidena to znak, że międzynarodowa dyplomacja klimatyczna się ożywia. Niestety, ożywia się też greenwashing. Nie wiem, z jakiego klucza znalazł się wśród mówców prezydent Andrzej Duda, który do tej pory skupiał się raczej na usprawiedliwianiu opóźnień transformacji niż motywowaniu świata do działań w tempie wskazywanym przez naukowców. Jeżeli prezydenci USA i Polski chcą coś zrobić wspólnie dla klimatu, powinniśmy usłyszeć deklarację zmiany priorytetów współpracy w kwestiach energetycznych. Trójmorze powinno dotyczyć energetyki odnawialnej, a nie LNG. Budowana przez General Electric Ostrołęka C nie powinna być przestawiona na gaz, ale całkowicie zaniechana”, stwierdziła z kolei w komentarzu przesłanym do redakcji EURACTIV.pl Diana Maciąga, koordynatorka kampanii, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.