Jak daleka jest droga do globalnej dekarbonizacji?

Zarówno w Polsce, jak iw Czechach węgiel stanowi główny filar energetyki.

Zarówno w Polsce, jak i w Czechach węgiel stanowi główny filar energetyki. [© Pixabay]

Czy obecne zobowiązania państw dotyczące redukcji emisji dwutlenku węgla są niewystarczające? I czy wciąż można zatrzymać zmiany klimatyczne? Już w przyszłym tygodniu w Madrycie rozpoczyna się kolejny szczyt klimatyczny.

 

 

Niemal dwa tygodnie, począwszy od 2 grudnia, upłyną pod znakiem szukania rozwiązań dla klimatu. W najbliższy poniedziałek rozpocznie się Szczyt Klimatyczny COP 25 w Madrycie. Do hiszpańskiej stolicy zjadą eksperci, politycy, ekolodzy, aktywiści, ale także zwykli obywatele, którym na sercu leży przyszłość Ziemi.

W tygodniu poprzedzającym rozpoczęcie obrad w Madrycie poszczególne organizacje uaktualniają dane dotyczące ilości dwutlenku węgla w atmosferze oraz postępów w wypełnianiu ustaleń paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 r. Dane – jak łatwo przypuszczać – nie są optymistyczne, a wieloletnie zaniechania wymuszają konieczność intensyfikacji działań.

Agenda 2030: Europa przewodzi, ale to za mało

Europa jest światowym liderem w wypełnianiu Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ, ale żaden z krajów Starego Kontynentu nie wyróżnia się na tle państw członkowskich. Polska jest sklasyfikowana w środku stawki.

 

 

Ostrzeżenie przed opóźnieniami w wypełnianiu Celów Zrównoważonego Rozwoju (CZR) ONZ to główna …

Zagrożone paryskie porozumienie

Chiny wciąż budują nowe elektrownie węglowe. Unia Europejska wciąż nie ogłosiła deklaracji neutralności emisyjnej do 2050 r., a Stany Zjednoczone są na dobrej drodze do wystąpienia z paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 r. W takim nomen omen klimacie światowi liderzy, eksperci i aktywiści przystąpią od przyszłego tygodnia do rozmów w Madrycie.

Tematów do rozmów z pewnością nie zabraknie. Jak informuje Program Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska (UNEP) dotychczasowe zobowiązania poszczególnych państw są niewystarczające dla powstrzymania negatywnych skutków ocieplenia klimatu. Każdego roku UNEP publikuje raport „Emissions Gap”, w którym ocenia się różnicę między przewidywanymi emisjami do 2030 r. a poziomami zgodnymi z celami 1,5°C i 2°C określonymi w porozumieniu paryskim.

Raport (publikacja przewidziana na 26 listopada) podkreśla, że w ciągu ostatniego dziesięciolecia emisje gazów cieplarnianych rosły o 1,5 proc. rocznie. Tymczasem emisje w 2018 r., w tym te wynikające ze zmian w użytkowaniu gruntów, takich jak np. wylesianie, osiągnęły nowy rekord: 55,3 gigaton ekwiwalentu CO2. Jakie to wszystko ma przełożenie na rzeczywistość? Autorzy analizy szacują, że negatywny trend komplikuje i tak trudną już sytuację. „Aby utrzymać zmiany klimatu w ryzach, emisje powinny spadać o 7,6 proc. rocznie.

EBI nie sfinansuje projektów związanych z paliwami kopalnymi

Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) ogłosił, że zakończy finansowanie projektów związanych z paliwami kopalnymi począwszy od 2021 r.

 

 

Jedynie trzy państwa były przeciwne wycofania się przez EBI z finansowania projektów związanych z paliwami kopalnymi, w tym m.in gazu. Jednak sprzeciw Polski, Węgier …

Praca nad szczegółami

„Dobrowolne plany redukcji emisji, zaproponowane przez państwa na podstawie porozumienia paryskiego, są dalece niewystarczające do uniknięcia katastrofy” – przekonuje prof. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki UW oraz redaktor portalu „Nauka o klimacie”.

„W ciągu najbliższych miesięcy postawy poszczególnych państw pokażą wprost hierarchię wartości, jakie reprezentują rządzący nimi politycy. W przypadku Europy i Polski pierwszym sprawdzianem postaw będzie próba przyjęcia celu neutralności klimatycznej UE na Radzie Europejskiej 12 i 13 grudnia” – dodaje ekspert.

Rzeczywiście, UE czeka za trzy tygodnie II akt rozmów o neutralności emisyjnej. Pierwsza, czerwcowa odsłona zakończyła się fiaskiem w związku ze sprzeciwem kwartetu: Polski, Węgier, Estonii i Czechy. W niedawnym wywiadzie dla EURACTIV.pl świeżo mianowany minister ds. europejskich w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego, Konrad Szymański przekonywał, że „sprzeciw wobec neutralności klimatycznej wynikał z przekonania, że decyzja ta może być podjęta tylko i wyłącznie przy ukształtowaniu gwarancji, kompensacji i właściwego rozłożenia ciężarów tej polityki”.

„Będzie ona bowiem – i to nie jest kontrowersją – generowała dla poszczególnych gospodarek koszty liczone w setkach miliardów euro. Takie decyzje muszą być więc poparte bardzo ostrożną analizą” – argumentował minister. W międzyczasie z grona przeciwników wypadła Estonia, która zapowiedziała zmianę frontu. O tym, czy Polska i Węgry zmienią taktykę, przekonamy się już niedługo.

Jakie innowacje potrzebne są polskiej energetyce?

W literaturze fachowej i słownikach można znaleźć przynajmniej kilkadziesiąt definicji pojęcia „innowacja”. Swoje definicje tworzą też eksperci. Ale jakkolwiek innowacje zdefiniować, wiadomo, że w polskiej energetyce bardzo ich potrzeba. Często podkreślano to podczas 30. konferencji EuroPOWER w Warszawie.
 

Joseph Schumpeter, któremu …

Większe oczekiwania wobec lepiej rozwiniętych

UNEP rekomenduje, by emisje gazów cieplarnianych redukować rokrocznie do 2030 r. o 7,6 proc. W przeciwnym razie wysiłki mające na celu zmniejszenie CO2 mogą okazać się nadaremne, a średnia temperatura na Ziemi zwiększy się o 3,2 °C. W raporcie czytamy m.in., że za ten stan rzeczy odpowiedzialność ponoszą głównie najwięksi emitenci CO2, kraje najmocniej uprzemysłowione. Z 20 członków grupy G20 (odpowiadającej za 78 proc. wszystkich emisji, tylko piątka przyjęła długoterminowe cele dekarbonizacji gospodarek.

A to właśnie na tych krajach – ze względu na sprawiedliwość i równość – spoczywać powinno ograniczenie swoich emisji. Przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej. UNEP wskazuje, że do ograniczenia wzrostu temperatury, roczna emisja w 2030 r. musi wynosić 15 gigaton ekwiwalentu CO2 mniej niż obecnie zadeklarowane na mocy porozumienia paryskiego redukcje.

Wypełnienie tego wymogu powinno utrzymać ocieplenie w granicy 2°C. Tymczasem dla ambitniejszego celu 1,5°C redukcje muszą wynieść już 32 gigatony. W skali roku oznacza to zmniejszenie emisji o 7,6 procent rocznie w latach 2020-2030 w celu osiągnięcia celu 1,5°C i 2,7 procent rocznie w przypadku celu 2°C.

Energetyczna porażka Polski? Możemy nie spełnić żadnego z unijnych celów

Polska jest na najlepszej drodze, by jako jedyne państwo w UE nie spełnić wszystkich trzech celów pakietu energetyczno-klimatycznego w 2020 r. Co udało się zredukować w energetyce, zostało wyemitowane w transporcie. Nowe ministerstwo ds. klimatu będzie musiało ostro zabrać się …

CO2 głównym winowajcą

„Pesymistyczny wydźwięk raport to efekt długoletniego zwlekania z podjęciem odpowiednich działań. Świat stracił ostatnie lata, dlatego w naszym interesie jest podjęcie radykalnych kroków” – dodaje Anna Sierpińska z „Nauki o klimacie”.

„Obecny system raportowania emisji jest niedoskonały. Ponadto fałszuje rzeczywistość. Europa wypada relatywnie dobrze jeśli chodzi o emisje na osobę w porównaniu z innymi państwami rozwiniętymi, ale w rzeczywistości emituje więcej niż informują oficjalne statystyki. Nasze emisje wzięły na siebie Chiny poprzez budowę fabryk i zakładów produkujących rzeczy dla nas” – podkreśla ekspertka.

W poniedziałek (25 listopada) Światowa Organizacja Meteorologiczna poinformowała z kolei o największym stężeniu CO2 na Ziemi o 3-5 mln lat (dane raportu). Rekordowy rezultat z każdym rokiem powiększa się. od 2017 r. do 2018 r. wzrósł o 2,3 ppm (liczba części na milion) do 407,8 ppm. Te niewyobrażalne liczby mają przełożenie na rzeczywistość. To 47 proc. więcej od stanu sprzed rewolucji przemysłowej.

Czego zatem oczekiwać po dwóch tygodniach intensywnych rozmów w Madrycie? Tegoroczna odsłona szczytu klimatycznego to wstęp do trudnych negocjacji w 2020 r. Oczekuje się, że sygnatariusze COP podejmą szereg decyzji, które umożliwią wspólne działania na rzecz redukcji. „Już nie ma czasu na czekanie. Należy podjąć radykalne kroki” – mówi Anna Sierpińska.

Tymczasem według gospodarzy szczytu „głównym rezultatem” COP25 ma być powiększenie Sojuszu na rzecz Ambicji Klimatycznych (ang. Climate Ambition Alliance). Do tej pory do Sojuszu, który za cel stawia sobie osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r., przystąpiło 67 państw. Gospodarze chcą podwoić liczbę uczestników koalicji i przyciągnąć do niej przedsiębiorstwa, miasta i regiony.

11 tys. naukowców alarmuje: Zmiany klimatyczne przyniosą "niebywałe cierpienie"

Naukowcy ze 153 krajów świata podpisali się pod nowym raportem opisującym zmiany klimatyczne. Jego autorzy wskazują w nim na 6 obszarów, w których ludzkość musi przeprowadzić głębokie zmiany.

 

Raport na temat zmian klimatycznych opublikował magazyn naukowy „BioScience”. …