Pszczelarstwo sposobem na bioróżnorodność i wyludnianie się obszarów wiejskich?

Hiszpania, bioróżnorodność, pszczoły

Albert Einstein powiedział kiedyś:  „Kiedy pszczoła zniknie z powierzchni ziemi, to człowiekowi pozostaną już najwyżej cztery lata życia. Nie będzie pszczół, to nie będzie zapylania, nie będzie zapylania, nie będzie roślin, nie będzie roślin, to nie będzie zwierząt. / Foto via [Laura Provincial Simón]

Coraz więcej Hiszpanów poszukuje ekologicznych i zrównoważonych alternatyw dla miejskiego życia. Chcą uciec od tłoku oraz zanieczyszczeń. W trakcie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 trend ten przybrał na sile – nie tylko w Hiszpanii.

 

Z sytuacji próbują skorzystać mniejsze hiszpańskie miejscowości poprzez przyciągnięcie tych wszystkich, którzy opuszczają miasta. Celem jest powstrzymanie wyludniania się obszarów wiejskich określanego w Hiszpanii mianem „España vaciada”.

W Hiszpanii realizowane są programy, które mają zatrzymać ów negatywny trend. Miguel Ángel Casado, ekspert w dziedzinie pszczelarstwa, poprzez promowanie zrównoważonego rozwoju i bioróżnorodności działa na rzecz powstrzymania wyludniania się mniejszych miejscowości i terenów wiejskich m.in. poprzez tworzenie miejsc pracy na poziomie lokalnym.

Raport Specjalny: Zachowanie różnorodności biologicznej w Europie: Zrównoważony rozwój jest najlepszym rozwiązaniem?

Znaczna większość świata skupia się na zmianach klimatycznych i działaniach niezbędnych do ich powstrzymania, tymczasem nie można zapominać o ochronie różnorodności biologicznej.

Pszczoły rozwiążą problemy ludzi?

Casado, w przeszłości prezes Hiszpańskiego Związku Pszczelarzy, współpracuje z Instytutem Kształcenia Zawodowego (IES) Sierra de la Virgen w Illueca, mieście liczącym ok. 3 tys. osób w Aragonii (płn.-wschód Hiszpanii).

Casado jest również burmistrzem Hombrados, w prowincji Guadalajara. Miejscowość ta liczy zaledwie 32 mieszkańców, jednak lokalne władze mają nadzieję, że obecna sytuacja epidemiologiczna przyczyni się do zwiększenia liczby mieszkańców.

Mniejsze miejscowości, takie jak Illueca, musiały zmierzyć się po kryzysie gospodarczym z 2008 r. z odpływem mieszkańców. Stało się tak m.in. z powodu zamknięcia lokalnego zakładu produkującego obuwie.

Wiele osób wprawdzie wróciło już do domów, m.in. z powodu wysokich kosztów życia w miastach, jednak ten „renesans” potrzebuje zdecydowanie trwalszych fundamentów, jak tworzenie nowych miejsc pracy oraz perspektyw rozwoju dla młodych osób.

Projekty, w które zaangażowany jest Casado w zakresie „zrównoważonego przemysłu pszczelarskiego” są zlokalizowane w kilku miejscowościach między Saragossą a Guadalajarą. Casado jest zapraszany przez regionalne władze, aby pomóc w promowaniu bioróżnorodności

W trakcie wielu szkoleń udało mu się podzielić wiedzą z wieloma osobami. Casado podkreśla, że pszczelarstwo – apikultura – przyczynia się w decydujący sposób do zachowania bioróżnorodności.

Przyroda nadal ma przed nami wiele tajemnic – prof. Marcin Zych [WYWIAD]

Przyroda ma wciąż wiele tajemnic, a od roślin moglibyśmy się nauczyć wielu rzeczy, twierdzi prof. Marcin Zych, dyrektor Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Jaka jest wartość małych miast w dobie pandemii?

„Pod wpływem kryzysu związanego z pandemią koronawirusa, wielu ludzi wraca do mniejszych miast i wsi. To korzystne z wielu powodów: środowiskowych, ale także finansowych. W mniejszych miejscowościach jest łatwiej się utrzymać dzięki niższym kosztom życia.

„W Hombrados wpłynęły już do nas wnioski kilku osób, które chcą się u nas osiedlić na stałe. Jedni chcą zająć się hodowlą zwierząt. Inni planują rozwijać projekty z pogranicza pszczelarstwa oraz agroturystyki”, podkreślił Casado w rozmowie z EURACTIV.es.

Inicjatywy rozwijane w Hombrados poza promowaniem bioróżnorodności mogą zapewnić utrzymanie kilkuosobowej rodzinie, przekonują przedstawiciele IES.

Casado wraz z zespołem uczą w „Sierra de la Virgen” w Illueca zainteresowanych nowymi technikami w pszczelarstwie. Około 20 uczestników kursu jest przeważnie w wieku 14-18 lat. W tym roku, pomimo pandemii SARS-CoV-2, udało nam rozwinąć inicjatywę.

„Nasi kursanci poznają tajniki związane z funkcjonowaniem „przedsiębiorstwa” pszczelarskiego: od podstaw aż po codzienne zarządzanie. Uczymy ich od podstaw technik inseminacji pszczół – bez której to trudno dziś sobie wyobrazić nowoczesne pszczelarstwo. W Hiszpanii zajmuje tym bardzo niewiele osób”, podkreślił Casado.

Jego zapał i zaangażowanie podziela Laura Provincial, jedna z osób, które prowadzą zajęcia w IES. W roku 2019-2020 zajęcia odbywały się regularnie. Jak dotąd pandemia nie miała zbyt dużego wpływu na działanie naszego ośrodka w Illueca.

Ośrodek oferuje dwa cykle szkoleń: podstawowe szkolenie zawodowe w zakresie leśnictwa oraz takie, które dotyczy ochrony środowiska naturalnego.

„Analizując dotychczasowe programy nauczania w ramach kursów dotyczących ochrony środowiska czy bioróżnorodności, zauważyliśmy że niewiele czasu poświęca się pszczelarstwu, podczas gdy większym zainteresowaniem cieszą się np. zagadnienia związane z biomasą. Pomyśleliśmy, że to dobry pomysł, aby odróżnić się od innych ośrodków edukacyjnych i postawić na pszczelarstwo”, wyjaśniła Provincial.

Alexander von Humboldt: Kim był ojciec współczesnej ekologii?

Kim był Alexander von Humboldt i dlaczego dziedzictwo jego myśli jest aktualniejsze niż kiedykolwiek?

Pszczelarstwo sposobem na życie?

„Na początku nie brałem pod uwagę możliwości pracy jako pszczelarz”, przyznał w rozmowie z EURACTIV.es 18-letni Álvaro Andaluz, który obecnie bierze udział w kursie technik pozyskiwania zasobów leśnych („aprovechamientos forestales”).

„Dla mnie było to jak nowy i zupełnie nieznany świat. Stopniowo dowiaduje się o nim więcej. Dzięki Laurze i innym nauczycielom zacząłem zmieniać podejście. Teraz już nie wykluczam związania moich planów zawodowych z pszczelarstwem”, podkreślił Andaluz.

Zapał młodych ludzi do pracy łączącej rolnictwo i przyrodę jest niezbędny dla zapewnienia odnowy pokoleń: w Hiszpanii i innych krajach UE ponad 90 proc. rolników i hodowców jest w wieku przedemerytalnym.

Agroekologia w Polsce: Niekończąca się historia biurokratycznych utrudnień?

W jaki sposób naprawiać w Polsce świat, jeżeli napotyka się nieustannie na przeszkody?

Brak pszczół zagrożeniem dla ludzkości

Jedną z największych korzyści płynących z pszczelarstwa jest zwiększenie lokalnej różnorodności biologicznej.

„Nasz projekt ma charakter przekrojowy: nie tylko skupiamy się na eksploatacji lasów, ale na przykład zamiast sadzić sosny i dęby ostrolistne, powszechnie występujące na tym obszarze. Proponujemy produkcję roślin miododajnych (lipa, eukaliptus, orzech laskowy, dąb, wierzba) oraz roślin aromatycznych”, wyjaśnia Laura Provincial. To wszystko po to, aby poprawić zapylanie pszczół.

„Zakładamy pasieki, aby pomóc w zapylaniu kwiatów i tym samym przyczynić się do zwiększenia bioróżnorodności. Zakładanie uli w miejscach, w których ich dotąd nie było przyczynia się do zwiększenia bioróżnorodności. Pszczoły roznoszą pyłki. Rosną nowe gatunki kwiatów. Pszczoły są niezbędne dla bioróżnorodności. Albert Einstein powiedział kiedyś:  „Kiedy pszczoła zniknie z powierzchni ziemi, to człowiekowi pozostaną już najwyżej cztery lata życia. Nie będzie pszczół, to nie będzie zapylania, nie będzie zapylania, nie będzie roślin, nie będzie roślin, to nie będzie zwierząt”, podkreślił Casado. „Pszczelarstwo może w decydujący sposób przyczynić się do powrotu natury do jej normalnego cyklu”.

Pandemia uświadomiła nam – chociaż różne symptomy obserwujemy już od dawna – rozregulowanie świata przyrodniczego. W ostatnich kilku miesiącach, w związku z restrykcjami wprowadzonymi w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się kronawirusa, natura odżyła. Ale to chwilowy trend, który ustanie po powrocie świata do normalności. Zimy nie są już zimami, wiosna nie jest już wiosną. Dla przyrody to jest zabójcze. Osiągnęliśmy punkt, w którym nie wiemy, w jakiej jesteśmy porze roku. To wszystko są wyraźne oznaki dramatycznych zmian klimatu”, zaznaczył Casado.

Lasy w Rumunii: Źródło różnorodności biologicznej czy zasób surowców dla mafii drzewnej?

Wiele ze znajdujących się w Rumunii obszarów leśnych zagrożonych jest nielegalnym wyrębem drewna.

Poprawa lokalnej flory i fauny

„Okolica w Illuece, gdzie założyliśmy pasieki, nie jest jałowa, ale nie ma w niej zbyt bogatej i różnorodnej roślinności. Naszym celem jest zwiększenie występowania innych gatunków roślin.

Będziemy sadzić nagietki, tymianek, rozmaryn i lawendę, a także uprawiać niektóre gatunki miododajnych roślin ozdobnych”, wylicza Laura Provincial. To wzbogaci także mikrofaunę – mikroskopijne organizmy zwierzęce o wielkości od 0,002 do 0,2 mm. – która pomoże w ściągnięciu do okolicy nowych zapylaczy.

Działalność IES w Illueca może liczyć na wsparcie lokalnych władz. I choć perspektywy gospodarcze w dobie pandemii nie są optymistyczne, to finansowanie powinno wystarczyć na dalsze funkcjonowanie w 2021 r.

Jednak pszczelarstwo ekologiczne, poza finansowymi, musi mierzyć się także z innymi wyzwaniami. „Do najpoważniejszych należą środki zwalczające chwasty – herbicydy i pestycydy – takie jak glifosat i neonikotinoidy. Rolnicy używają zbyt wielu substancji chemicznych, które okazują się śmiertelnie trujące dla pszczół”, przypomina Casado.

Ekohotel przyszłością zrównoważonej turystyki?

Rodzina Ćurlinów z Chorwacji udowadnia, że prowadzenie hotelu zgodnie z ideą zrównoważonej turystyki nie tylko nie jest trudne, ale można jeszcze na tym zarobić.

Turystyka pszczelarska motorem zatrudnienia?

W Hombrados, Casado planuje zorganizować szlak turystyczny, który będzie prowadził przez lokalne pasieki. Będzie obejmował on także m.in. zwiedzanie lokalnego zamku w Zafra oraz innych „ekologicznych” atrakcji w regionie.

„Agroturystyka obok pszczelarstwa ma szansę stać się w niedalekiej przyszłości motorem napędowym lokalnej gospodarki. W związku z pandemią koronawirusa, ludzie szukają kontaktu z naturą. Określam to mianem „cichej turystyki” – odpoczynku od hałasu i zgiełku miast”, mówi Casado.

„Pandemia ma jeden pozytywny aspekt – przekonuje rozmówca EURACTIC.es. „Wiele osób wraca do mniejszych miejscowości. Zakładają pasiki, mają zwierzęta hodowlane, uprawiają warzywa i owoce na własne potrzeby. Kryzys zmusił ludzkość do dostrzeżenia problemów natury – do szacunku do niej”.

 

Disclaimer: Projekt sfinansowano przy wsparciu Komisji Europejskiej. Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy autora, a Komisja nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie informacji zawartych w tym tekście.