Hiszpania: Bilbao pierwszym miastem na świecie, gdzie samochody nie pojadą szybciej niż 30 km/h

W Bilbao obowiązuje na terenie całego miasta ograniczenie prędkości na ulicach do 30 km/h (Photo by Neil Martin on Unsplash)

W Bilbao obowiązuje na terenie całego miasta ograniczenie prędkości na ulicach do 30 km/h (Photo by Neil Martin on Unsplash)

Bilbao w Kraju Basków na północy Hiszpanii stało się pierwszym dużym miastem na świecie, w którym wprowadzono na całym obszarze ograniczenie prędkości jazdy do 30 kilometrów na godzinę. Dziś (22 września) przypada Europejski Dzień Bez Samochodu.

 

 

Władze prowincji Bizkaia, której administracyjną siedzibą jest Bilbao, nieprzypadkowo wybrały właśnie ten dzień na wejście w życie nowych przepisów drogowych.

Władze Bilbao: Chcemy mniej wypadków i mniej zabitych

Aby nie zaskoczyć mieszkańców, władze 345-tysięcznego Bilbao wprowadzały ograniczenie prędkości do maksymalnie 30 km/h stopniowo. W kolejnych latach rozszerzano bowiem strefę z tym ograniczeniem.

W 2019 r. maksymalna prędkość 30 km/h obowiązywała już na 80 proc. powierzchni miasta, a dziś strefa została już ogłoszona na obszarze całego Bilbao. Choć bardzo niski limit prędkości wzbudził kontrowersje u części mieszkańców, dyrektor wydziału ruchu drogowego w miejskim ratuszu Alfonso Gil przekonywał, że korzyści z nowych regulacji będzie wiele.

„Przede wszystkim chcemy mieć mniej wypadków, i oczywiście – mniej zabitych. Chcemy też mniej zanieczyszczeń oraz hałasu. Jeśli dzięki nowemu ograniczeniu prędkości uda nam się ochronić chociaż jedno ludzkie życie, to mamy już sukces” – mówił dziennikarzom.

Władze Bilbao nie ukrywają też, że wprowadzenie strefy o dużym ograniczeniu prędkości w całym mieście ma także na celu przekonanie mieszkańców do tego, aby przesiedli się do komunikacji publicznej lub wybrali do przemieszczania się rowery.

KE: Na drogach w UE coraz bezpieczniej, ale nie na polskich

Na drogach UE jest coraz bezpieczniej – wynika ze wstępnej oceny poziomu bezpieczeństwa drogowego w zeszłym roku, jaki przygotowała KE. Z dokumentu wynika jednak również, że Polska jest jednym z państw UE, w których na drogach ginie najwięcej osób.

Hiszpańskie miasta coraz bardziej ograniczają ruch drogowy

Zatłoczenie samochodami zwłaszcza w centrach było przez lata zmorą wielu hiszpańskich miast. Dlatego wiele z nich już dawno w ogóle zakazało wjazdy do zabytkowych części, gdzie ulice często są wąskie i wypełnione turystami.

Bilbao jest nie tylko pierwszym w Hiszpanii, ale w ogóle na świecie, miastem powyżej 300 tys. mieszkańców, na którego całym terenie wprowadzono ograniczenie prędkości do 30 km/h. Coraz więcej miast na świecie wprowadza jednak mniejsze lub większe strefy z podobnym – do 30 lub 40 km/h – ograniczeniem prędkości. Nie obejmują one jednak całego miasta.

Na terenie Hiszpanii strefy z ograniczeniami prędkości do 30 km/h występują już w 19 miastach. Najsurowsze obostrzenia występują natomiast w liczącej 80 tys. mieszkańców Pontevedrze w Galicji w północno-zachodniej części kraju. Tam maksymalną prędkość jazdy w śródmieściu ustalono na zaledwie 10 km/h.

Hiszpania chce ograniczyć ruch samochodowy w miastach

Hiszpański rząd zaproponował wprowadzenie przepisów ograniczających ruch samochodowy we wszystkich miastach powyżej 50 tys. mieszkańców. Miałyby w nich powstać strefy, do których mogłyby wjechać jedynie pojazdy spełniające określone normy środowiskowe.

 

Hiszpański rząd ogłosił „klimatyczny stan wyjątkowy” i zapowiedział przedstawienie szeregu działań …

Obowiązkowe strefy tylko dla ekologicznych pojazdów

W styczniu rząd Hiszpanii ogłosił także „klimatyczny stan wyjątkowy” i zapowiedział przedstawienie szeregu działań na rzecz obniżenia emisji dwutlenku węgla. Jednym z nich ma być nałożenie na miasta o liczbie mieszkańców większej niż 50 tys. obowiązku utworzenia stref, w których wjazd samochodów ograniczony byłby jedynie dla pojazdów spełniających rygorystyczne normy środowiskowe.

Takie strefy wprowadzono już w Madrycie i Barcelonie. Ta w hiszpańskiej stolicy obejmowała 472 ha centrum miasta i obowiązywała od listopada 2018 r. Swobodnie mogli się po niej poruszać tylko jej mieszkańcy oraz transport publiczny. Wszyscy inni musieli uzyskać specjalną ekologiczną plakietkę. Jej brak skutkował mandatem w wysokości 90 euro.

Plakietki nie można było uzyskać na samochód benzynowy wyprodukowany wcześniej niż w 2000 r., samochód z silnikiem diesla sprzed 2006 r. oraz wszystkie ciężarówki i autobusy sprzed 2005 r.

Pozostałe samochody, w zależności od poziomu emitowanych przez nie gazów cieplarnianych otrzymywały jedną z czterech kategorii i możliwość wjazdu do strefy Madrid Central. Plan opracowała poprzednia burmistrz miasta Manuela Carmena.

Ale działanie tej strefy budziło wielkie kontrowersje. Nie udało się między innymi rozwiązać problemu samochodów zarejestrowanych poza Hiszpanią, na które trudno było uzyskać plakietkę.

Niemcy: Sąd blokuje model biznesowy Ubera

Kolejny cios dla Ubera w Europie. Sąd we Frankfurcie uznał, że amerykańska firma nie ma licencji na oferowanie przejazdów samochodami z wynajmu. To może całkowicie zablokować model biznesowy Ubera przyjęty w Niemczech.

 

Podstawą działania Ubera w Niemczech jest współpraca z wypożyczalniami …

Sąd uchyla decyzję burmistrza

Ostatecznie po ubiegłorocznych czerwcowych wyborach lokalnych nowym burmistrzem miasta został José Luis Martínez-Almeida. Jednym z planów jego programu wyborczego było zniesienie strefy Madrid Central. Od lipca 2019 r. zawieszono karanie kierowców za brak plakietki, co w praktyce zniosło samochodową strefę ekologiczną.

Potem decyzję nowego burmistrza uchylił jednak sąd. Martínez-Almeida postanowił więc ogłosić nowe zasady dla strefy Madrid Central. Starsze samochody zostały do niej dopuszczone, o ile wiozą przynajmniej dwie osoby.

Natomiast, aby zachęcić mieszkańców Madrytu do zmiany samochodu na bardziej ekologiczny, samochody elektryczne i hybrydowe uzyskały specjalne, zarezerwowane tylko dla nich miejsca parkingowe. W zamian za to strefa Madrid Central będzie w kolejnych latach (2021-2022) rozszerzana na kolejne obszary miasta.

Francja: Śmiertelny wypadek na elektrycznej hulajnodze. Będą kolejne ograniczenia?

25-letni mężczyzna zmarł w szpitalu w Paryżu po tym, jak jadąc elektryczną hulajnogą zderzył się z ciężarówką na jednej z ulic w turystycznej dzielnicy Montmartre. Pierwszy przypadek śmiertelnego wypadku na elektrycznej hulajnodze wywołał we Francji debatę na temat konieczności dalszego …

W Barcelonie 150 kamer skanuje samochody

Z kolei Barcelona od początku tego roku zakazem wjazdu dla samochodów z silnikami benzynowymi starszymi niż z 2000 r. i z silnika Diesla starszymi niż z 2006 r. objęła 59,5 km kwadratowego przestrzeni, czyli prawie 60 proc. powierzchni miasta. Te pojazdy nie otrzymają specjalnej naklejki z uprawnieniem do wjazdu.

Pojazdy skanuje 150 kamer. Za pierwsze złamanie zakazu grozi kara w wysokości 100 euro, za każde kolejne – 150 euro, choć przez pierwsze 3 miesiące 2020 r. obowiązywało moratorium – kierowcy zamiast mandatu otrzymywali jedynie ostrzeżenie.

Od zakazu będą tylko dwa wyjątki. O zgodę na wjazd do określonych stref miasta mogą się starać dysponujący starszym samochodem przedsiębiorcy, którzy zarabiają mniej niż 8 tys. euro rocznie. Drugi wyjątek jest dla turystów, których samochody zostały zarejestrowane poza Hiszpanią.

W obu tych przypadkach trzeba jednak uzyskać specjalne zezwolenie (i specjalną nalepkę). Dzięki ograniczeniom dla samochodów władze Barcelony chcą zmniejszyć emisję CO2 o połowę do 2030 r.