Greta Thunberg odmówiła przyjęcia ekologicznej nagrody

Greta Thunberg w Parlamencie Europejskim, źródło: Flickr/European Parliament (CC BY 2.0)

Greta Thunberg, której jednoosobowy szkolny strajk klimatyczny przerodził się w ponad 2-milionowy globalny ruch młodzieżowy, została nagrodzona przez Radę Nordycką. Odmówiła jednak przyjęcia wyróżnienia.

 

Rada Nordycka to organizacja powołana w celu koordynacji współpracy i prowadzenia konsultacji pomiędzy parlamentami i rządami państw nordyckich oraz ich autonomicznych terytoriów. Należą do niej Dania, Szwecja, Finlandia, Norwegia, Islandia oraz ich terytoria zależne – Grenlandia, Wyspy Owcze oraz Wyspy Alandzkie. Rada co roku przyznaje swoją nagrodę w wysokości 500 tys. koron szwedzkich, czyli około 200 tys. złotych.

W tym roku nagroda trafić miała do 16-letniej szwedzkiej aktywistki klimatycznej Grety Thunberg, która w 2018 r. zainicjowała Młodzieżowy Strajk Klimatycznych. Jej jednoosobowa akcja protestacyjna prowadzona przed parlamentem Szwecji w Sztokholmie przerodziła się w masowy globalny ruch młodzieżowy. We wrześniu w dwóch wielkich akcjach (na rozpoczęcie i zakończenie szczytu klimatycznego ONZ w Nowym Jorku) wzięło udział w kilkudziesięciu państwach świata ponad 2 mln osób. Nastoletnią aktywistkę nominowały do nagrody Szwecja i Norwegia. Statuetkę i czek miał wręczyć premier Szwecji Stefan Löfven.

Thunberg: Trzeba działań, a nie nagród

Thunberg poinformowała jednak, że nie odbierze wyróżnienia przyznanego jej przez Radę Nordycką. Zamiast pojawić się na ceremonii wręczenia nagrody w Sztokholmie, napisała na Instagramie (post umieściła podczas pobytu w USA), że „ruch na rzecz ochrony klimatu nie potrzebuje już więcej nagród, ale realnych działań.” „Ludzie u władzy i w ogóle wszyscy politycy powinni zacząć słuchać naukowców. Dziękuję bardzo za wielkie wyróżnienie, jakim jest ta nagroda, ale nie mogę jej przyjąć, skoro nawet państwa skandynawskie nie są w stanie spełnić obietnic klimatycznych, jakie składają” – napisała.

„Zgodnie z doniesieniami WWF i Global Footprint Network w Szwecji żyjemy, jakbyśmy mieli około 4 planet. I mniej więcej to samo dotyczy całego regionu nordyckiego. W Norwegii na przykład, rząd ostatnio wydał rekordową liczbę pozwoleń na poszukiwania nowych złóż ropy i gazu. Oczekuje się, że nowo otwarte złoże ropy i gazu >>Johan Sverdrup<< zapewni ropę i gaz na 50 lat; ropę i gaz, które wygenerują globalnie emisję 1,3 ton CO2” – napisała nastoletnia aktywistka.

Szwecja planuje osiągnąć neutralność węglową (pochłaniać tyle samo dwutlenku węgla ile produkować) do 2045 r. To cel ambitniejszy niż w wielu innych krajach Europy, ale naukowcy (np. zrzeszeni w działającym pod egidą ONZ Międzyrządowym Zespole ds. Zmian Klimatu – IPCC) alarmują, że aby powstrzymać negatywne skutki globalnego ocieplenia, trzeba jeszcze bardziej ambitnych działań.

"Protest Tysięcy Miast" w obronie klimatu

W ponad 150 państwach świata młodzież zorganizowała dziś (20 września) wielki protest przeciw zmianom klimatycznym i biernej jej zdaniem postawie wielu rządów. W Polsce protesty odbywają się w co najmniej 60 miastach.
 

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny to idea zapoczątkowana przez nastoletnią szwedzką …

IPCC: Poziom oceanów podnosi się szybciej niż dotąd sądzono

Najnowszy raport IPCC alarmuje, że wzrost poziomu mórz w XXI w. jest dużo szybszy niż w XX w. Wody w morzach i oceanach przybywa też dużo szybciej niż wcześniej przewidywano. Przyczyną tego są zachodzące na świecie zmiany klimatyczne. Naukowcy zauważyli, że kurczenie się tzw. kriosfery (czyli obszarów objętych przez nietopiący się od wielu tysięcy lat lód) następuje o wiele szybciej niż to jeszcze niedawno przewidywano. Dotyczy to także obszarów tzw. czapy lodowej oraz Oceanu Arktycznego. Podnosi się także temperatura w rejonie tzw. wiecznej zmarzliny, czyli na obszarach gdzie na pewnej głębokości ziemia nigdy nie rozmarza.

Według wyliczeń IPCC w okresie od 1970 r. (gdy po raz pierwszy odnotowano zjawisko ogrzewania się oceanów, które pochłaniają ponad 90 proc. nadmiaru ciepła wytworzonego na Ziemi) do 1993 r., poziom wody rósł w tempie dwukrotnym. To znaczy, że w 1993 r. ten wzrost był 2 razy wyższy niż w 1970 r. Jeśli nie zostaną wdrożone działania w kierunku poważnego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, to do końca XXI w. wzrost poziomu oceanów będzie natomiast o 100 razy szybszy niż w na początku pomiarów. A to doprowadzi do wielkiej katastrofy.

IPCC wyliczyło, że do końca XX wieku poziom wody w morzach i oceanach podniósł się średnio o prawie 16 centymetrów. Rocznie podnosi się obecnie o 3,6 milimetra. Ale za 80 lat może rosnąć o ponad 3,5 centymetra rocznie. Co więcej, również obserwowany wzrost temperatury wody obniża jej pH, co powoduje jej kwaśnienie, a to z kolei jest bardzo szkodliwe dla morskiego ekosystemu. Dodatkowo podgrzanie wody obniża mieszanie się jej warstw, a więc transport tlenu i substancji odżywczych dla organizmów żyjących głębiej.

Co gorsza, raport stwierdza, że poziom mórz i oceanów będzie rósł tak szybko nawet jeśli wdrożone zostaną założenia Porozumienia Klimatycznego z Paryża z 2015 r., które zakładają, że globalne ocieplenie nie może do 2100 r. być wyższe niż 2 stopnie Celsjusza w porównaniu z początkiem ery przemysłowej. Gdyby tego celu nie udało się osiągnąć, poziom mórz i oceanów morze się podnieść jeszcze gwałtowniej pod koniec XXI w. rosnąć rocznie od 60 centymetrów do nawet 1,1 metra. A to dotknie przynajmniej 680 mln ludzi żyjących na obszarach przybrzeżnych, które zostaną zalane lub będą regularnie podtapiane.

Nowy raport IPCC: Poziom mórz podnosi się coraz szybciej

Najnowszy raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) alarmuje, że wzrost poziomu mórz w XXI w. jest dużo szybszy niż w XX w. Wody w morzach i oceanach przybywa też dużo szybciej niż wcześniej przewidywano. Przyczyną tego są zachodzące na …