Gazprom chce pieniędzy od Bułgarii

Gazprom, fot. Thawt Hawthje

Gazprom, fot. Thawt Hawthje

Gazprom ujawnił, że domaga się od Bułgarii prawie 100 mln euro kredytu na inwestycję, z której Rosjanie zrezygnowali w 2014 r.

 

W swoich materiałach Gazprom ujawnił, że oczekuje od bułgarskiej państwowej firmy energetycznej BEH zwrotu 97,7 mln euro kredytu przyznanego na budowę gazociągu South Stream – poinformowała agencja Interfax. Ten gazociąg przez Morze Czarne miał transportować 63 mld m sześc. rosyjskiego gazu do Bułgarii, a stąd lądowymi odnogami do Europy Środkowej oraz Grecji i Włoch.

W Polsce i Czechach uruchomiono rezerwy ropy naftowej

Rządy Polski i Czech zdecydowały o uruchomieniu zapasów ropy naftowej z obowiązkowych zapasów, aby zapewnić rafineriom surowiec po wstrzymaniu dostaw zanieczyszczonej ropy z Rosji.
 

Grupa Lotos zwróciła się do Ministerstwa Energii o zgodę na sięgnięcie po ropę naftową z obowiązkowych zapasów …

Pod koniec 2013 r. Komisja Europejska stwierdziła, że umowy państw Europy Środkowej z Rosją o South Stream są niezgodne z unijnym prawem, bo zapewniają Gazpromowi monopol na eksploatację rury. KE zamierzała negocjować z Rosją dostosowanie umów do unijnych przepisów, ale do negocjacji nie doszło z powodu agresji Rosji na Ukrainę. W grudniu 2014 r. prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił, że Gazprom zrezygnuje z budowy South Streamu i zamiast tego ułoży dwa razy mniejszy gazociąg do Turcji.

Gazprom czeka na zwrot

„W grudniu 2014 r. Gazprom wstrzymał prace nad projektem South Streamu z perspektywą przyjęcia alternatywnych decyzji. W konsekwencji, zgodnie z warunkami umowy kredytowej, [Gazprom] nie oczekuje od BEH odsetek od kredytu. Oczekuje tylko spłaty kwoty podstawowego długu od tej pożyczki” – napisano w materiałach Gazpromu, cytowanych przez Interfax.

Rosyjski koncern stwierdził też, że pod koniec zeszłego roku uzgodniono warunki umowy o spłacie tego długu pomiędzy Gazpromem i jego spółką Gazprom EP International BV a BEH. Konkretnych ustaleń Gazprom nie podał. Koncern poinformował tylko, że z powodu strat związanych z pożyczką dla bułgarskiej firmy zawiązał 307 mln dol. rezerw. Gazprom nie wyjaśnił niemal trzykrotnej różnicy pomiędzy tymi rezerwami a roszczeniami wobec BEH.

Putin straszy Ukrainę odcięciem od gazu

Prezydent Rosji Władimir Putin zagroził, że Ukraina zostanie bez gazu, jeśli nie zawrze nowej umowy o tranzycie rosyjskiego surowca.
 

Na konferencji prasowej w Pekinie prezydent Rosji Władimir Putin zagroził Ukrainie, że zostanie bez gazu, jeśli nie zawrze nowej umowy o tranzycie …

Uległa Bułgaria

Niewykluczone, że ujawnione teraz roszczenia Gazpromu wobec bułgarskiej państwowej firmy BEH tłumaczą zaskakującą uległość Sofii wobec planów rosyjskiego giganta gazowego.

W tym roku Bułgaria jako jedyne państwo członkowskie UE nie poparła zmian w gazowej dyrektywie, które mają rozciągnąć unijne przepisy antymonopolowe w energetyce na eksploatację podmorskich gazociągów. Sprzeciwia się temu najbardziej Gazprom, bo nowe unijne przepisy mogą zmniejszyć zyski rosyjskiego koncernu z eksploatacji nowego bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec.

Przed rokiem Bułgaria sprawująca wtedy prezydencję w UE opóźniała już prace nad nowelizacją dyrektywy gazowej, której projekt Komisja Europejska ogłosiła w listopadzie 2017 r.

Ugoda z Włochami

Pięć lat temu Gazprom próbował przeforsować budowę South Streamu mimo zastrzeżeń Komisji Europejskiej. Rosyjski koncern zamówił rury do dwóch pierwszych nitek gazociągu i podpisał kontrakt na układanie gazociągu z włoską firmą Saipem, wydając jej nawet polecenie rozpoczęcia robót.

Polska nie bierze brudnej ropy z Rosji. Tranzyt wstrzymany.

W środę nocą Polska wstrzymała odbiór rosyjskiej ropy zanieczyszczonej substancjami niszczącymi rafinerie. Także rafinerie w Niemczech wstrzymały odbiór rosyjskiej ropy dostarczanej tam tranzytem przez Polskę i Białoruś.
 
Rosja doprowadziła na skraj kryzysu rafinerie w Europie Środkowej i Wschodniej, wysyłając im …

Gdy Gazprom zrezygnował z inwestycji, Włosi pozwali Rosjan o odszkodowanie do międzynarodowego arbitrażu w Paryżu. Początkowo za niedotrzymanie kontraktu Saipem domagał się od Gazpromu 756 mln euro, a potem tę kwotę obniżono do 615 mln euro.

Proces w tej sprawie miał być prowadzony w Londynie, a pierwsze wysłuchania – planowane początkowo w maju zeszłego roku – miały się odbyć w przyszłym miesiącu. Do procesu jednak nie dojdzie, bo w kwietniu Gazprom zawarł ugodę z Saipem. Nie ujawniono jej warunków. Wiadomo jednak, że już wcześniej Włosi  pogodzili się z Rosjanami, bo Gazprom zlecił Saipem układanie gazociągu Nord Stream 2 na wodach Niemiec. Na pozostałych akwenach Bałtyku ten gazociąg układa szwajcarska firma Allseas.