Wstrzymanie pracy gazociągu Nord Stream zapowiedziała w poniedziałek niemiecka firma Gascade, która zarządza lądowymi przedłużeniami podmorskiego gazociągu z Rosji. Nord Stream musiał wstrzymać przesył gazu, gdyż trzeba było przeprowadzić pilne prace w systemie dostaw energii elektrycznej do lądowego terminalu gazociągu w niemieckiej miejscowości Greifswald.

Gaz bez prądu nie płynie

W połowie listopada niewielkie początkowo problemy z dostawami prądu do terminala w Greifswald zakończyły się wielką awarią. Jak podała agencja Interfax, doprowadziła ona do wstrzymania pracy Nord Stream na 10 godzin. W drugiej połowie lipca gazociąg został wyłączony na dwa tygodnie, bo w tym czasie prowadzono jego rutynowe przeglądy i naprawy. Nie jest jasne, dlaczego już wtedy nie usunięto usterek, które doprowadziły do obecnej awarii.

Komisja Europejska popiera tranzyt azerbejdżańskiego gazu do Bułgarii

Komisja Europejska popiera plan budowy interkonektora Grecja-Bułgaria (IGB). W celu realizacji IGB przewidziano inwestycję w wysokości 240 milionów euro. Interkonektor zostanie podłączony do gazociągu transadriatyckiego (TAP), który pozwoli Bułgarii uzyskać dostęp do gazu z azerbejdżańskiego złoża Shah Deniz.
 

Wstępna pojemność IGB wynosi …

Na początku października awarie lokalnej sieci elektroenergetycznej w Niemczech zatrzymały także pracę tłoczni w miejscowości Mallnow przy granicy z Polską, gdzie zaczyna się niemiecki odcinek gazociągu jamalskiego. W efekcie tej awarii na parę godzin trzeba było wstrzymać dostawy do Niemiec rosyjskiego gazu przesyłanego tam tranzytem przez terytorium Polski.

Artykuł opublikowany w ramach partnerstwa EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.