Fundusz (nie do końca) Sprawiedliwej Transformacji. Jak powinna wyglądać transformacja energetyczna w UE?

Fot. Alain Duchateau [Unsplash, @alain_duchateau]

Fot. Alain Duchateau [Unsplash, @alain_duchateau]

Większość środków w ramach Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji trafi do krajów, które nie planują w najbliższym czasie odejścia od węgla. Czy jest to sprzeczność z samą ideą Just Transition Fund? – zastanawiają się Ember i Climate Action Network w raporcie „Just Transition or Just Talk?”.

 

Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Fund, JTF) to opiewający na 17,5 mld euro jeden z filarów mechanizmu sprawiedliwej transformacji (Just Transition Mechanism). Instrument ten ma służyć wdrożeniu unijnych celów związanych z europejskim „Zielonym Ładem” i programem na rzecz osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.

Celem Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji jest wsparcie państw członkowskich, dla których realizacja unijnej „zielonej polityki” stanowi szczególne wyzwanie i wiąże się z wyższymi niż w przypadku innych krajów kosztami.

Fundusz adresowany jest głównie do państw, które borykają się z wciąż wysokim wykorzystaniem energii pochodzącej ze źródeł kopalnych i ma za zadanie zachęcić przywódców tych krajów do podejmowania ambitnych celów związanych z transformacją ekologiczną. Wypełnienie owych założeń ma być łatwiejsze dzięki unijnym środkom.

Tysiąc "zielonych projektów" czeka na wdrożenie w UE

Odbudowa europejskiej gospodarki po wywołanym przez pandemię koronawirusa kryzysie będzie wymagać ogromnych nakładów finansowych. Unijne programy ratunkowe mają jednak zostać skonstruowane tak, aby tę gospodarkę dodatkowo stymulować. Przynajmniej 30 proc. projektów ma też długofalowo wesprzeć ochronę klimatu. Według raportu EY …

Fundusz wynagrodzi państwa przywiązane do węgla?

Jak jednak zauważają autorzy raportu „Just Transition or Just Talk?”, aż dwie trzecie całkowitej kwoty z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji przypadnie państwom, które nie zadeklarowały znaczących kroków do 2030 r. w kierunku odejścia od węgla na rzecz bardziej przyjaznych środowisku źródeł energii. W tej grupie znajduje się siedem państw: Polska, Niemcy, Czechy, Bułgaria, Rumunia, Słowenia i Chorwacja.

Wszystkie te kraje zadeklarowały zmniejszenie zużycia węgla do celów energetycznych do 2030 r. – niekoniecznie jednak na korzyść ekologicznych technologii. 10 proc. środków z JTF otrzymają bowiem kraje, które zamierzają wprawdzie stopniowo rezygnować z węgla, zwiększając jednak wykorzystanie gazu ziemnego.

ETO zarzuca Komisji Europejskiej nieskuteczność ws. ochrony dzikich pszczół. Jak jest w Polsce?

Owady odpowiedzialne są za zapylanie 4/5 upraw rolnych i sadowniczych w Unii Europejskiej.

Szkodliwa alternatywa: przejście z węgla na gaz ziemny

Autorzy raportu wymieniają trzy grupy państw: te, które w najbliższych latach planują pozostanie przy węglu (Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Niemcy, Polska, Rumunia i Słowenia), państwa, które węgiel planują w znacznym stopniu zastąpić gazem ziemnym (Grecja, Węgry, Irlandia i Włochy) oraz państwa, które są najbliżej całkowitej eliminacji wykorzystania węgla jako źródła energii (Dania, Finlandia, Francja, Holandia, Portugalia, Słowacja i Hiszpania.

W przyszłym tygodniu (14 września) Parlament Europejski będzie głosował nad ostatecznym kształtem Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Jedną z szerzej dyskutowanych kwestii jest ewentualne wyłączenie gazu ziemnego z celów, jakie mogą sobie stawiać państwa członkowskie w swoich programach transformacji.

Autorzy raportu apelują do Parlamentu Europejskiego, Rady Europejskiej i Komisji o zmiany i powiązanie Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji ze zobowiązaniem odejścia od węgla najpóźniej do 2030 r. i wyłączeniem gazu z finansowania z tego źródła. Ich zdaniem w przeciwnym razie JTF de facto wesprze w działaniach unijnych „hamulcowych” transformacji energetycznej, zamiast skłonić ich do podjęcia kroków na rzecz sprawnej i skutecznej transformacji.

Kiedy kraje bałtyckie zyskają pełną synchronizację sieci energetycznej z UE? Celem niezależność od Białorusi i Rosji

Kraje bałtyckie aktywnie działają na rzecz uniezależnienia się od Rosji w zakresie dostaw energii, ale spierają się z powodu poboru prądu z Białorusi.

Autorzy raportu: JTF w obecnym kształcie nie przyczyni się do prawdziwej „zielonej” transformacji

„Większość krajów UE, która pozyskuje energię głównie z węgla, nie jest gotowa na sprawiedliwą transformację”, stwierdził Charles Moore, szef europejskiego programu Ember. „Kraje te nie posiadają żadnych planów rezygnacji z węgla do 2030 r. – albo planują zastąpić węgiel gazem ziemnym, a to dla Unii kolejna ślepa uliczka i groźba niedotrzymania zobowiązań z Paryża”, stwierdził Moore, odwołując się do umowy klimatycznej z 2015 r.

Ekspert nie podważa potrzeby wsparcia państw, dla których transformacja będzie trudniejsza niż dla innych. Nie uważa jednak, by JTF był właściwym sposobem zachęty do proekologicznych kroków. „Najwyższy czas wesprzeć regiony węglowe w krajach, które naprawdę wdrożyły szybką transformację energetyczną. Niestety wygląda jednak na to, że Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji wynagrodzi bezczynność, a nie prawdziwe ambicje klimatyczne”, twierdzi.

„Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, jeden z pierwszych elementów Europejskiego Zielonego Ładu, powinien działać zgodnie ze swoją nazwą i wspierać prawdziwą transformację, a nie tylko puste słowa”, dodaje Elif Gündüzyeli, koordynatorka ds. polityki węglowej w CAN Europe.

Jej zdaniem postawa UE wobec transformacji ekologicznej powinna być bezkompromisowa. „Jeśli Unia chce faktycznie pokazać, że ma zamiar przestrzegać porozumienia paryskiego, po 2030 r. nie powinna działać żadna elektrownia węglowa”, uważa Gündüzyeli.

„Transformacja oznacza zmianę na czystą, odnawialną energię – a nie gaz ziemny”, podkreśla ekspertka, dodając, że „regiony górnicze potrzebują prawdziwej szansy na przyszłość i inwestycji w nową gospodarkę, nie dalszego siedzenia w okopach zależności od paliw kopalnych”.

Sasin: Koniec energetyki węglowej w Polsce najwcześniej za 30 lat

„Dziś rynek mocy pozwala nam zapewnić finansowanie energetyki węglowej do 2040 r.”, powiedział minister Jacek Sasin.

Co musi zrobić UE, aby JTF stał się motorem napędowym transformacji ekologicznej?

Eksperci Ember zwracają uwagę nie tylko na ich zdaniem konieczne odcięcie się od paliw kopalnych wszelkiego rodzaju, ale również na określenie ścisłych ram czasowych na realizacje tego celu. „Jeśli rządy krajowe nie ustalą jasnego horyzontu czasowego dla odejścia od paliw kopalnych, tak naprawdę nie wiadomo, w jaki sposób Fundusz Sprawiedliwej Transformacji miałby skutecznie wesprzeć regiony węglowe w procesie transformacji energetycznej”, uważają.

„Aby dotrzymać zobowiązań UE wynikających z porozumienia paryskiego i ograniczyć wzrost temperatur na świecie do 1,5°C wszystkie państwa członkowskie UE muszą zrezygnować z węgla do 2030 r. i zastąpić go czystą elektrycznością – nie zwiększając spalania innych paliw kopalnych, takich jak gaz ziemny”, dodają. 

„UE aspiruje do bycia pierwszym neutralnym dla klimatu kontynentem. Czas jednak, by w ślad za deklaracjami poszły konkretne polityki i mechanizmy”, uważa Paulina Sobiesiak-Penszko, kierownik Programu Zrównoważonego Rozwoju i Polityki Klimatycznej w Instytucie Spraw Publicznych.

Jak wskazuje ekspertka, Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji jest w tym kontekście instrumentem o szczególnym znaczeniu, gdyż może on w znacznym stopniu doprowadzić do  odejścia przez państwa UE od wykorzystania paliw kopalnych, przyczyniając się zarazem do rozwoju regionów górniczych.

„By tak się stało, Fundusze powinny jednak zostać powiązane z koniecznością wypracowania i wdrożenia planów przejścia na gospodarkę niskoemisyjną”, zwraca uwagę.

"Zielona odbudowa": jakie działania podejmują kraje i czego oczekują od polityków eksperci?

Jak rządy przedstawiają „zielone” cele w planach odbudowy gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią i co o tym sądzą eksperci ds. klimatu?

Polska najbardziej „węglowym” krajem UE w 2030 r.?

Według danych ukazanych w raporcie Polska w 2030 r. ma być największym w całej UE producentem energii wytwarzanej z węgla. W naszym kraju powstawać będzie aż 45 proc. energii z węgla w całej Wspólnocie. W porównaniu z 2020 r. Polska zmniejszy zużycie węgla do produkcji energii zaledwie o kilka procent.

Co więcej, choć polskie władze nie planują, wzorem innych państw członkowskich UE, na odejście od węgla na rzecz gazu ziemnego, to i tak przewiduje się zwiększenie udziału energii wytwarzanej z tego źródła.

Część ekspertów oraz aktywiści krytykują rząd za zbyt mało ambitne podejście do unijnych celów klimatycznych oraz brak zdecydowania w podejmowaniu działań na rzecz przyspieszenia transformacji ekologicznej.

„Wyliczenia naukowe i scenariusze transformacji umożliwiającej zatrzymanie globalnego ocieplenia na relatywnie bezpiecznym poziomie 1,5 st. Celsjusza, czyli wypełnienie celów Porozumienia (z Paryża – red.), mówią wyraźnie: rozwinięte państwa, w tym kraje UE, muszą odejść od węgla najpóźniej w 2030 r. i nie mogą uzależniać się w międzyczasie od innych paliw kopalnych, w tym gazu ziemnego”, przypomina Izabela Zygmunt, ekspertka ds klimatu z Polskiej Zielonej Sieci.

„Polskie dotychczasowe plany zakładają zupełnie coś innego i będą dlatego wymagały głębokiej zmiany. Musimy zacząć poważnie rozmawiać o scenariuszu odejścia od węgla do 2030 r. i od pozostałych paliw kopalnych do 2040 r.”, podkreśla ekspertka.

Jak wskazuje, tylko wówczas środki z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji przyczynią się do realnej transformacji energetycznej w naszym kraju. „Im szybciej to nastąpi, tym większe będziemy mieć szansę na optymalne wykorzystanie unijnych środków, to jest zainwestowanie ich w projekty, dzięki którym Polska wykona skok rozwojowy i wreszcie zakończy erę swojego energetycznego zapóźnienia względem reszty Europy”, mówi Izabela Zygmunt.

Parlament Europejski: Spór europosłów o kopalnię Turów. Czesi chcą jej zamknięcia

Komisja petycji Parlamentu Europejskiego wezwała Komisję Europejską do podjęcia „energicznych działań” wobec Polski w związku z działalnością kopalni węgla brunatnego Turów.

Zalewska: Polska popiera transformację, ale potrzebuje środków

Inny punkt widzenia przedstawia w komentarzu dla EURACTIV.com eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska. Była polska minister edukacji nawołuje do unijnej solidarności w kwestii transformacji energetycznej.

Jak wskazuje Zalewska, Unia Europejska jest obecnie w nierówny sposób obciążona trudnościami związanymi z celami neutralności klimatycznej. Europosłanka zwraca uwagę nie tylko na różnice w zamożności między państwami UE, ale przede wszystkim różne sytuacje wyjściowe, z jakich startują poszczególne państwa, jeśli chodzi o udział źródeł odnawialnych w wytwarzaniu energii, jak również warunków naturalnych i historycznych.

„Ze względu na znaczące zasoby wody w Szwecji ok. 40 proc. energii pochodzi z elektrowni wodnych, a ok. 39 proc. z elektrowni atomowych – w obu przypadkach są to zeroemisyjne źródła energii. Z kolei Dania rozpoczęła budowę pierwszych farm wiatrowych już w latach 70., dzięki czemu dziś 50 proc. energii produkowanej w tym kraju stanowi energia z wiatru. Natomiast w Polsce komunistyczne władze opierały się na łatwo dostępnych, nieodnawialnych surowcach i energetyce węglowej, co ma swoje konsekwencje do dziś”, stwierdza europarlamentarzystka PiS.

Zalewska zwraca uwagę, że Polska jest zdeterminowana do realizacji transformacji energetycznej w zgodzie z polityką ONZ i celami UE, ale oczekuje od Wspólnoty szczególnego wsparcia finansowego oraz zrozumienia ogromu skutków i problemów, m.in. z punktu widzenia przedsiębiorstw, z jakimi wiąże się dla naszego kraju odejście od węgla jako źródła energii.

 

Przygotowano w oparciu o raport Ember i Climate Action Network Europe Just Transition or Just Talk? 2020 autorstwa Elif Gündüzyeli (CAN Europe) i Charlesa Moore’a (Ember), opublikowany 9 września 2020 r..