Francja stawia na atom. Wybuduje nowe reaktory, aby zwiększyć niezależność energetyczną

francja-atom-energetyka-prąd-elektrownia-macron-pandemia-covid-zolte-kamizelki-wybory-kampania-paliwo

Prezydent Francji Emmanuel Macron. / Zdjęcie: Prezydent Francji Emmanuel Macron. / Zdjęcie: Unia Europejska, European Council and Council of the European Union Newsroom, https://newsroom.consilium.europa.eu/

Prezydent Francji zachęcał we wtorek niezaszczepionych rodaków do przyjęcia dawki preparatu przeciwko COVID-19. Zapowiedział także, że Francja wybuduje nowe reaktory jądrowe. Ma to pomóc w odejściu od węglowych źródeł energii, a przede wszystkim zapewnić – jak przekonywał Emmanuel Macron – zmniejszenie uzależnienia od dostaw energii zza granicy.

 

 

Emmanuel Macron wystąpił we wtorek po raz dziewiąty od początku kryzysu związanego z pandemią COVID-19 z telewizyjnym orędziem do narodu.

Głównymi tematami przemówienia były pandemia koronawirusa, system ubezpieczeń na wypadek bezrobocia oraz kwestie związane z energetyką. Orędzie miało miejsce na sześć miesięcy przed zaplanowanymi na wiosnę 2022 r. wyborami prezydenckimi i jest odczytywane jako wstęp do kampanii wyborczej.

Bo chociaż Macron nie ogłosił oficjalnie chęci ubiegania się o reelekcję, to trudno wyobrazić sobie rywalizację o Pałac Elizejski bez jego udziału.

Atom i gaz narzędziem polityki klimatycznej UE? Bruksela ma nowe propozycje

Propozycje KE spotykają się z krytyką ze strony środowisk ekologicznych. 

Macron: Paszport sanitarny osób powyżej 65 roku życia uzależniony od przyjęcia dawki przypominającej szczepionki

Francuski prezydent zaapelował do niezaszczepionych rodaków o solidarność i wykonanie szczepienia przeciwko SARS-CoV-2.

„Bycie wolnym w kraju takim jak Francja oznacza bycie odpowiedzialnym i solidarnym”, powiedział Macron, wzywając sześć milionów obywateli, którzy jeszcze nie otrzymali dawki szczepionki, do przyjęcia jej.

Macron zaznaczył, że od połowy grudnia paszport sanitarny osób powyżej 65 roku życia będzie uzależniony od przyjęcia dawki przypominającej szczepionki przeciwko koronawirusowi. Trzecią dawkę szczepienia przeciw COVID-19 od początku grudnia będą otrzymywać osoby w wieku 50-64 lata, sprecyzował Macron.

Francja nie włączy jednak do systemu szczepień dzieci w wieku 5-11 lat. Macron poinformował również, że w miejscach publicznych zostaną wzmocnione kontrole obowiązujących paszportów sanitarnych.

Zapowiedział również wprowadzenie „skutecznych metod leczenia poważnych form koronawirusa pod koniec roku”.

Francja nie rezygnuje z atomu

W trakcie wystąpienia francuski prezydent poruszył kilka gorących tematów z punktu widzenia trwającej już de facto kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi.

Szerokim echem odbiła się zwłaszcza zapowiedź rozpoczęcia budowy przez Francję nowych elektrowni atomowych. „Po raz pierwszy od dekad zamierzamy wznowić budowę reaktorów jądrowych w naszym kraju i kontynuować rozwój energetyki odnawialnej”, powiedział francuski przywódca w orędziu do narodu.

„Zagwarantuje to naszemu krajowi niezależność energetyczną i pomoże osiągnąć neutralność klimatyczną”, podkreślił francuski prezydent.

Według Macrona budowa nowych elektrowni atomowych pozwoli zmniejszyć uzależnienie Francji od dostaw energii z zagranicy. „To szczególnie ważne w czasie, gry Europa stoi w obliczu gwałtownego wzrostu cen gazu, a także kosztów wytwarzania energii z węgla”, powiedział Macron.

Francja dysponuje programem atomowym od czasów powojennych. To jedna ze składowych francuskiej polityki energetycznej – zapoczątkowana przez generała de Gaulle’a – i strategii bezpieczeństwa.

Francja uzyskuje około 70 proc. energii z elektrowni jądrowych. Pierwotnie planowano, aby najpóźniej do 2035 r. co najmniej połowa zasobów była pozyskiwana z odnawialnych źródeł energii. Debatę na temat odejścia od atomu sprowokowała katastrofa w Fukushimie w 2011 r.

Niemcy Angeli Merkel opowiedziały się wówczas za stopniowym odchodzeniem od atomu i postawieniem w dłuższej perspektywie na OZE a w krótszej na gaz. Francja obiecała zamknąć 14 reaktorów do 2035 r.

Jednak w obliczu kryzysy energetycznego, francuskie władze zamierzają zmienić strategię, stawiając na atom, wykorzystując do tego tzw. reaktory trzeciej generacji.

Reaktory EPR – budowa jednego trwa w Flammanville w Normandii i ma być gotowy do 2023 r. – wykorzystują do produkcji energii, będącą pod ciśnieniem wodę. Mają być znacznie bezpieczniejsze, a przede wszystkim produkować mniej odpadów niż reaktory konwencjonalne.

W połowie października Macron ogłosił inwestycje o wartości miliarda euro w małe modułowe reaktory jądrowe (SMR).

Macron boi się powtórki „żółtych kamizelek”

Wtorkowego orędzia Macrona nie można nie odczytywać w kontekście kampanii wyborczej. Za utrzymaniem wykorzystania atomu w energetyce jest większość społeczeństwa oraz wszyscy potencjalni kandydaci z umiarkowanej oraz skrajnej prawicy, którzy wedle wszelkiego prawdopodobieństwa będą najważniejszymi konkurentami Macrona w wyborach.

Rząd od kilku tygodni stara się reagować na kryzys energetyczny próbując za wszelką cenę uniknąć społecznej rewolty, jak ta z przełomu 2018 i 2019 r., gdy podwyższenie cen paliw spowodowało protesty ruchu „żółtych kamizelek”.

Aby chociaż częściowo zniwelować wzrost cen energii oraz paliw francuski rząd przekazał bon w wysokości 100 euro obywatelom, których dochody wynoszą poniżej 2 tys. euro netto miesięcznie. Szacuje się, że Francja wyda 3,8 mld euro na realizację tego projektu.

Ostatecznie Macron wycofał się także z kontrowersyjnej reformy emerytalnej, która na przełomie 2019 i 2020 r. wyprowadziła na ulice setki tysięcy Francuzów domagających się wycofana zapowiedzi podwyższenia wieku emerytalnego i zatrzymania zmiany ujednolicania wielu – kilkudziesięciu! – systemów emerytalnych, właściwych dla poszczególnych branż.

Macron uznał, że nie ma obecnie powrotu do reformy, ale francuska prasa twierdzi, że pomysł nie został całkowicie zapomniany i zostanie odkurzony w trakcie ewentualnej drugiej kadencji.