Finlandia: Rząd zgodził się na ułożenie odcinka gazociągu Nord Stream 2

Gazociąg, źródło: https://www.oilandgasclub.com/wp-content/uploads/2015/10/oil-and-gas-club-piping-design.jpg

Gazociąg, źródło: https://www.oilandgasclub.com/wp-content/uploads/2015/10/oil-and-gas-club-piping-design.jpg

Rząd w Helsinkach zgodził się na ułożenie w wyłącznej strefie ekonomicznej Finlandii na wodach Bałtyku 374 km gazociągu Nord Stream 2. Projekt realizuje międzynarodowe konsorcjum, w które zaangażowane są firmy m.in. z Niemiec, Francji, Austrii i Holandii. Głównym promotorem tej inwestycji jest natomiast rosyjski Gazprom.

 

Wniosek o zatwierdzenie budowy gazociągu w wyłącznej strefie ekonomicznej Finlandii został złożony we wrześniu 2017 r. Fińskie ministerstwo spraw gospodarczych i zatrudnienia poinformowało wczoraj (5 kwietnia), że zgoda została ostatecznie wydana warunkowo na okres 50 lat. Po upływie tego czasu będzie musiała zostać przedłużona. Konsorcjum Nord Stream 2 AG musi jednak spełnić postawione mu przez rząd w Helsinkach warunki. Określone są one w oficjalnym rządowym dokumencie.

Chodzi o „przestrzeganie ogólnej zasady ostrożności, zapobiegając incydentom i minimalizując je, a także zapobiegając szkodom.” Inwestor musi także wziąć pod uwagę „specyfikę Morza Bałtyckiego oraz istniejące już projekty funkcjonujące w fińskiej wyłącznej strefie ekonomicznej.” Całość musi być także zgodna z obowiązującą w Finlandii ustawą wodną.

To dopiero pierwsza wymagana przez fińskie prawo zgoda na ułożenie podmorskiego gazociągu. Teraz wypowiedzieć się musi regionalna agencja administracji państwowej dla południowej Finlandii. Rozpatruje już ona wniosek w kontekście zgodności projektu z fińskim prawem wodnym. Nord Stream 2 ma już wszystkie zgody wymagane przez prawo niemieckie. Wciąż nie wypowiedziały się za to do końca odpowiednie instytucje z Danii, Szwecji i Rosji. Także przez bałtyckie strefy ekonomiczne tych krajów ma przebiegać Nord Stream 2.

Nord Stream 2: Jest zgoda na budowę niemieckiego odcinka gazociągu

Niemiecki Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH) wydał zgodę na budowę fragmentu gazociągu Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec na wodach Bałtyku. Oznacza to, że po stronie niemieckiej procedura uzyskiwania pozwoleń na realizację tej inwestycji została zakończona.
 
Chodzi o …

Obawy wobec Nord Stream 2

Ponieważ planowane uruchomienie Nord Stream 2 zbiega się w czasie z planowanym wyłączeniem lądowego gazociągu biegnącego do krajów UE przez terytorium Ukrainy, projekt ten budzi kontrowersje w części państw Europy Środkowo-Wschodniej, a przede wszystkim w Polsce, państwach bałtyckich, Mołdawii oraz na Ukrainie.

Rząd Niemiec utrzymuje natomiast, że inwestycja ma charakter czysto biznesowy i nie jest projektem motywowanym politycznie, ani wymierzonym przeciw jakiemukolwiek państwu. Jednak Polska straci na tym projekcie, ponieważ obecnie duża część dostarczanego do Europy Zachodniej gazu biegnie właśnie przez nasze terytorium.

Ukraina zaś, w razie przyszłych konfliktów gazowych z Rosją, będzie mogła zostać całkowicie odcięta od dostaw bez uszczerbku dla jakiegokolwiek innego państwa. Kijów uważa więc, że Nord Stream 2 będzie zagrożeniem przede wszystkim dla ukraińskiej stabilności energetycznej.

Długi na 1,2 tys. kilometrów gazociąg ma dostarczać błękitne paliwo z Rosji do Niemiec i być gotowy do użytku do końca 2019 r. Moc przesyłowa Nord Stream 2 ma wynieść 55 mld metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie. Projekt realizowany jest między innymi przez niemieckie koncerny Uniper i Wintershall, francuski Engie, austriacki OMV oraz brytyjsko-holenderski Royal Dutch Shell. Przewodniczącym komitetu akcjonariuszy spółek Nord Stream oraz Nord Stream 2 jest były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder, który od września 2017 r. pełni także funkcję szefa rady dyrektorów rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft. To właśnie ten były polityk jest uważany za głównego lobbystę na rzecz realizacji Nord Stream 2.

Pięć państw ostrzega przed Nord Stream 2

Pięć państw ostrzega przed Nord Stream 2 – Polska, Litwa, Łotwa, Ukraina i Mołdawia zwracają uwagę, że projekt ten ma na celu pogłębienie zależności energetycznej państw UE od Rosji. Wcześniej (9 marca) premier Mateusz Morawiecki uznał Nord Stream 2 za „bardzo niebezpieczny projekt” dla tej części Europy.