Europa Środkowa spogląda na atom. Eksperci ostrzegają: będzie drogo i długo

elektrownia jądrowa, energia nuklearna, energia atomowa

Według czeskiego ministerstwa przemysłu i handlu energia jądrowa może rozwiązać czeskie zapotrzebowanie na niskoemisyjne i stabilne źródła energii. / Fot. Wolfgang Stemme, Pixabay [wostemme]

Czechy, które podobnie jak Polska są w znacznym stopniu uzależnione w energetyce od węgla, postrzegają energię jądrową jako podstawę swojego przyszłego miksu energetycznego. Czeski rząd planuje budowę nowego bloku elektrowni jądrowej, który ma zacząć działać w 2036 r.

 

 

Eksperci ostrzegają jednak przed opóźnieniami i wysokimi kosztami, które storpedowały już budowę infrastruktury na Słowacji czy Węgrzech.

Czołowi intelektualiści apelują do Niemiec o utrzymanie energii jądrowej

Sygnatariusze listu twierdzą, że odrzucenie energii jądrowej przyczyni się do zwiększenia emisji dwutlenku węgla.

Inwestycje w energię nuklearną nie takie dobre, jak je malują?

Według czeskiego ministerstwa przemysłu i handlu energia jądrowa może rozwiązać czeskie zapotrzebowanie na niskoemisyjne i stabilne źródła energii. Przyszły miks energetyczny kraju jest w Czechach szeroko dyskutowanym tematem, głównie ze względu na niedawne podwyżki cen energii.

Nowe, opublikowane zaledwie wczoraj badanie, podważa obecną pronuklearną narrację czeskiego rządu. „Nowy blok jądrowy nie przyczyni się znacząco do dekarbonizacji”, powiedział w wywiadzie dla EURACTIV.cz Oldřich Sklenář, autor badania i analityk ds. energii w Stowarzyszeniu Spraw Międzynarodowych.

„Uruchomienie nowego bloku powinno nastąpić po 2036 roku, ale proces wycofywania się z węgla musimy zacząć znacznie wcześniej. Doświadczenia obszaru euroatlantyckiego pokazują, że dużym problemem jest terminowość inwestycji. Kwestia ta dotyczy w zasadzie wszystkich”, ostrzegł Sklenář. Dodał, że rzeczywiste koszty projektów mogą być nawet dwukrotnie wyższe, niż wskazywałyby na to początkowe szacunki.

Czechy i Francja zainicjowały proatomowy sojusz. Dołączyła również Polska

„Mamy z Francją wspólne interesy. Oba nasze kraje inwestują w energię jądrową, dlatego podjęliśmy wspólne kroki”, zaznaczył minister przemysłu i handlu Karel Havlíček.

Opóźnienia? Słowacja i Węgry już się z nimi zmagają

Czechy nie są jedynym krajem Europy Środkowej, który w transformacji energetycznej chce postawić na energię jądrową. Nowe projekty w zakresie infrastruktury nuklearnej na Słowacji czy na Węgrzech napotykały jednak duże opóźnienia.

Nowe bloki w słowackich Mochovcach miały działać już w 2012 i 2013 roku, tymczasem ich otwarcie wciąż się opóźnia. Podobnie sprawy mają się na Węgrzech. Budowa dwóch kolejne bloków elektrowni Paks, za którą to inwestycję odpowiada Rosatom jest opóźniona z powodu problemów z koncesją.