Europa marnuje miliardy euro przez zanieczyszczenie powietrza. Ile traci Warszawa?

Kominy, smog, Polska, Europa, Warszawa, Górny Śląsk, Lombardia, Rybnik

współpracujący przy sporządzeniu publikacji barceloński Institute for Global Health przygotował ranking europejskich miast o najwyższym wskaźniku śmiertelności spowodowanej zanieczyszczeniem powietrza. Wynika z niego, że najgorsze powietrze jest w metropoliach z Polski, Czech  i Włoch. / Fot. Karl Egger [Pixabay]

Aż dwie trzecie europejskich miast przekracza normy zanieczyszczenia powietrza ustalone przez Światową Organizację Zdrowia. Teraz Europejski Sojusz na rzecz Zdrowia Publicznego (EPHA) opublikował wyniki badań dotyczących tego, ile kosztuje zanieczyszczenie powietrza w europejskich metropoliach. Niechlubnym liderem zestawienia jest Londyn, jednak Polska również znajduje się wysoko w zestawieniu.

 

 

Badanie EPHA polegało na obliczeniu przybliżonej łącznej wartości pieniężnej strat, jakie dane miasto poniosło w związku z liczbą zgonów, leczeniem, straconymi dniami pracy oraz innymi konsekwencjami zanieczyszczenia powietrza. Badacze korzystali z danych Eurostatu dotyczących demografii w danym mieście i stopnia zanieczyszczenia środowiska.

Zanieczyszczenie ma wpływ na zdrowie

EPHA przeanalizował koszty zanieczyszczenia powietrza dla mieszkańców 432 miast, biorąc pod uwagę wszystkie 27 państw Unii Europejskiej oraz Wielką Brytanię, Norwegię i Szwajcarię.

„Badanie pokazuje, jak ogromny wpływ ma zanieczyszczenie powietrza na ludzkie zdrowie oraz jak głębokie są nierówności w tej kwestii pomiędzy poszczególnymi europejskimi krajami”, mówi pełniący funkcję sekretarza generalnego EPHA Sascha Marschang.

Europejska Agencja Środowiska alarmuje, że zanieczyszczenie powietrzna jest najpoważniejszym spośród wszystkich związanych ze środowiskiem czynników, prowadzących do przedwczesnej śmierci ludzi. Skala problemu jest największa w miastach, w których mieszka aż dwie trzecie Europejczyków.

Aż dwie trzecie europejskich miast przekracza normy zanieczyszczenia powietrza ustalone przez Światową Organizację Zdrowia.

Raport Specjalny: Zachowanie różnorodności biologicznej w Europie: Zrównoważony rozwój jest najlepszym rozwiązaniem?

Znaczna większość świata skupia się na zmianach klimatycznych i działaniach niezbędnych do ich powstrzymania, tymczasem nie można zapominać o ochronie różnorodności biologicznej.

Londyńczycy płacą najwięcej. Warszawiacy zaraz za pierwszą trójką

Największą sumę w związku z zanieczyszczeniem powietrza płacą mieszkańcy Londynu – ponad 11,3 mld euro rocznie. 78 proc. z tej sumy to koszty związane ze zgonami, a pozostała część – z chorobami wywołanymi zanieczyszczeniem powietrza. Koszt w przeliczeniu na jednego Londyńczyka wynosi prawie 1,3 tys. euro w skali roku.

Największą roczną sumę za zanieczyszczenie powietrza wśród miast UE płacą mieszkańcy Bukaresztu –  6,3 mld euro, czyli aż 7,3 proc. PKB Rumunii. Ze względu na dużo mniejszą liczbę mieszkańców Bukareszt znajduje się jednak na szczycie tabeli z punktu widzenia kosztów per capita. Zanieczyszczenie środowiska w przeliczeniu na mieszkańca rumuńskiej stolicy to nieco ponad 3 tys. euro.

Trzecie miejsce pod względem ogólnych kosztów dla miast zajmuje Berlin, z rocznymi kosztami szacowanymi na 5,2 mld euro oraz 1,5 tys. euro na jednego mieszkańca.

Na czwartej pozycji jest natomiast stolica Polski. Warszawa za zanieczyszczenie środowiska płaci rocznie 4,2 mld euro, czyli ponad 19,3 mld zł. To 5,5 proc. polskiego PKB. Dla pojedynczego Warszawiaka oznacza to koszt w wysokości ponad 2,4 tys. euro,  czyli 11,2 tys. zł.

Dwie pozycje niżej uplasował się Górnośląski Związek Metropolitalny, którego zanieczyszczone powietrze kosztuje rocznie 3,6 mld euro, czyli ponad 16,5 mld zł. Koszt per capita to ok. 1,9 tys. euro, czyli 8,7 tys. zł.

Raport EEA: Bioróżnorodność w Europie jest zagrożona mimo wysiłków na rzecz jej ochrony

„Nawet 81 proc. siedlisk w całej UE jest w złym stanie”, mówi komisarz ds. środowiska Virginijus Sinkevičius.

Inne miasta

W pierwszej dziesiątce zestawienia pod względem całkowitej sumy kosztów dla miasta znajdują się także Rzym (4,1 mld euro), Paryż (3,5 mld euro), Mediolan (3,5 mld euro), Madryt (3,4 mld euro), Budapeszt (3,3 mld euro), Hamburg (2,9 mld euro), Monachium (2,9 mld euro), Sofia (2,6 mld euro), Wiedeń (2,6 mld euro) oraz hrabstwo Greater Manchester (2,4 mld euro).

Najmniej za zanieczyszczenie powietrza płacą mieszkańcy mało zanieczyszczonego Santa Cruz De Tenerife, miasta na Teneryfie – tylko 382 euro rocznie.

Spośród polskich miast w badaniu uwzględniono także Białystok, Bielsko-Białą, Bydgoszcz, Częstochowę, Elbląg, Ełk, Gdańsk, Gdynię, Gorzów Wielkopolski, Jelenią Górę, Kalisz, Konin, Kraków, Legnicę, Łódź, Olsztyn, Opole, Pabianice, Piotrków Trybunalski, Płock, Poznań, Przemyśl, Radom, Rybnik, Rzeszów, Słupsk, Szczecin, Tarnów, Toruń, Wałbrzych, Wrocław i Zieloną Górę. Dane dotyczące kosztów ponoszonych przez te miasta można znaleźć TUTAJ.

Marcin Korolec: „Inwestowanie w gaz to sposób na zmarnowanie miliardów złotych”

15 i 16 października przywódcy UE przyjrzą się postępom w realizacji unijnego celu polegającego na osiągnięciu neutralności klimatycznej do 2050 r.

Co zrobić, by obniżyć koszty?

Raport EPHA z 2016 r. pokazał, że na zanieczyszczenie powietrza w miastach najbardziej wpływa transport. Koszty zanieczyszczenia powietrza przez transport dla wszystkich państw UE (wówczas jeszcze łącznie z Wielką Brytanią) zostały oszacowane na 67-80 mld euro.

„Sytuacji można w znaczącym stopniu zaradzić poprzez zmiany w polityce transportowej. Miasta mogą zmniejszyć koszty, wprowadzając do użytku nieemisyjne środki transportu miejskiego”, radzi Sascha Marschang.

Z badań EPHA wynika, że nawet niewielkie zmiany w polityce miasta, zwłaszcza polityce transportowej, mogą przynieść znaczące zmiany w tym aspekcie. Okazuje się, że zwiększenie liczby samochodów w danym mieście o 1 proc. prowadzi do zwiększenia kosztów wynikających z zanieczyszczenia powietrza o prawie 0,5 proc.

„Rządy krajowe oraz Unia Europejska powinny brać te koszty pod uwagę w planowaniu polityki transportowej, tak, aby wspierać, a nie utrudniać, zdrową (dla obywateli – red.) odbudowę po pandemii COVID-19”, uważa Marschang.

Jak zauważa brytyjski „Guardian”, coraz więcej europejskich krajów planuje zakazać sprzedaży samochodów na benzynę oraz paliwo typu diesel. Niemcy, Holandia i Irlandia zamierzają wycofać takie auta ze sprzedaży już do 2030 r., Wielka Brytania do 2035 r., a Francja daje sobie na ten cel 20 lat.

Ponadto wiele miast przywiązuje obecnie większą uwagę do rozwijania infrastruktury dla rowerzystów i pieszych, a także rozbudowy sieci transportu publicznego.

 

Więcej informacji na temat badania EPHA można znaleźć TUTAJ. Dokładne dane dotyczące każdego z miast objętych badaniem (zebrane w tabeli) dostępne są TUTAJ, a interaktywna mapa pokazująca koszty zanieczyszczenia środowiska dla większych europejskich miast – TUTAJ.