Elektrownia w Opolu będzie jednak rozbudowywana?

Wicepremier Janusz Piechociński przekonywał w piątek, że inwestycja jest potrzebna polskiej gospodarce, a Krzysztof Kilian – prezes Polskiej Grupy Energetycznej (która miała budować dwa nowe bloki na węgiel kamienny, ale  na początku kwietnia wycofała się z tej inwestycji) – że przy obecnych cenach energii budowa elektrowni węglowych jest nieopłacalna.

W ocenie szefa działu analiz Domu Maklerskiego BZ WBK Pawła Puchalskiego, nowe bloki energetyczne w Opolu nie powstaną bez pomocy państwa, tymczasem marszałek województwa opolskiego Józef Sebesta przewiduje, że rząd nie da pieniędzy na tę inwestycję. Liczy jednak, że pomoże w ich zdobyciu.

Natomiast Greenpeace protestuje argumentując, że nowe bloki energetyczne będą przyczyną śmierci kilkudziesięciu osób rocznie.

Rząd znajdzie sposób

„Rząd znajdzie środki i sposoby, by powstała nowa elektrownia w Opolu” – oświadczył w czwartek premier Donald Tusk. „Na posiedzeniu zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego z udziałem wicepremiera Piechocińskiego, ministrów skarbu, finansów, naszych ekspertów potwierdziliśmy gotowość rządu do budowy elektrowni Opole. To jest jedna z wielu inwestycji, które zapowiadaliśmy” – zwrócił uwagę. Premier dodał, że energetyka, ze względu na znaczenie dla bezpieczeństwa państwa, to szczególne pole inwestycyjne, które pozostaje pod szczególną opieką.

Pozwolenie na budowę już w sierpniu

Minister Skarbu Państwa Włodzimierz Karpiński – który następnego dnia uczestniczył w obchodach 65-lecia Zakładów Azotowych Kędzierzyn na Opolszczyźnie – poinformował, że do 15 sierpnia mają zostać "uruchomione formalnie, dokumentacyjnie prace na placu budowy, poprzez pozwolenie na rozpoczęcie prac budowlanych".

Inwestycja potrzebna państwu

Tego samego dnia wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński mówił dziennikarzom, że inwestycja ta jest potrzebna nie PGE, a państwu polskiemu, bo do 2020 r. trzeba będzie ze "względów efektywnościowych" wyłączyć bloki o łącznej mocy 6,5 tys. MW. Po wycofaniu się spółki z inwestycji w rozbudowę bloków energetycznych w Opolu premier zapowiedział, że rząd i spółka będą szukać nowych optymalnych rozwiązań w celu zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski bez naruszania interesów PGE.

"Opole V i VI jest potrzebne polskiemu systemowi energetycznemu i polskie gospodarce" – podkreślił Piechociński. Nie chciał powiedzieć, w jaki sposób plany rozbudowy będą finansowane, zapowiedział jednak, że informacje w tej sprawie zostaną przekazane w przyszłym tygodniu. Według biura prasowego ministerstwa gospodarki, projekt ten może zostać zrealizowany bez wsparcia państwa.

Lobbing w regionie

Marszałek Sebesta uważa, że o potrzebie rozbudowy Elektrowni Opole premiera i ministrów przekonały argumenty związane z bezpieczeństwem energetycznym państwa. Sebesta podziękował również wszystkim mieszkańcom regionu za wsparcie.

W lobbing za rozbudową opolskiej elektrowni zaangażowali się bowiem nie tylko parlamentarzyści i samorządowcy, ale m.in. również opolscy przedsiębiorcy. Ponadto w Opolu zawiązała się akcja społeczna "TAK dla elektrowni, TAK dla Śląska", którą poparli przedstawiciele wszystkich opcji politycznych.

Budowa nowych bloków w elektrowni Opole jest ważna ze względu na bezpieczeństwo energetyczne państwa. Za kilka lat rozpocznie się bowiem wyłączanie starych elektrowni, których sprawność wynosi tylko 33 proc. Elektrownia Opole może także zapewnić energię Dolnemu Śląskowi – projekt  zaprojektowana linii energetycznej 400 kV od opolskiej elektrowni do Wrocławia już jest gotowy. Ponadto nowa elektrownia będzie także rynkiem zbytu dla węgla ze śląskich kopalni.

Greenpeace krytykuje

Tymczasem Greenpeace krytykuje premiera Donalda Tuska za deklarację ws.rozbudowy opolskiej elektrowni. Zdaniem ekologów, nowe bloki doprowadzą do 65 przedwczesnych zgonów rocznie.

„Premier Donald Tusk, zamiast wspierać energetykę opartą na węglu, powinien skupić się na przyjęciu, spóźnionej już o dwa lata, ustawy o odnawialnych źródłach energii. Dalsze inwestowanie w węgiel, to ślepa uliczka dla polskiej gospodarki i zdrowia nas wszystkich” – skrytykował decyzję rządu koordynator kampanii Klimat i Energia Greenpeace Polska Iwo Łoś.

W czwartek Greenpeace opublikował raport pt. „Węgiel Zabija”, w którym przekonuje, że w zanieczyszczenie powietrza, jakie spowodują nowe bloki energetyczne w Opolu,  wywoła 65 przedwczesnych zgonów rocznie, co oznacza około 2600 zgonów w ciągu 40 lat działalności tych bloków. (bba)