„Ekobójstwo”: Prawnicy chcą karać za zbrodnie przeciwko środowisku. Bodnar i Zoll popierają pomysł

„Ekobójstwo” zostało zdefiniowane jako „bezprawne, lekkomyślne czyny popełnione ze świadomością, że istnieje znaczne prawdopodobieństwo poważnych, rozległych czy długotrwałych szkód w środowisku, wywołanych tymi aktami.”

„Ekobójstwo” zostało zdefiniowane jako „bezprawne, lekkomyślne czyny popełnione ze świadomością, że istnieje znaczne prawdopodobieństwo poważnych, rozległych czy długotrwałych szkód w środowisku, wywołanych tymi aktami.” [Photo via Unsplash]

Międzynarodowa grupa 12 prawników przygotowała definicję terminu „ekobójstwo”, oznaczającego świadome niszczenie środowiska. Odpowiedzialnym za pociągnięcie do odpowiedzialności zarówno podmioty państwowe, jak i osoby które dopuściłyby się tego rodzaju przestępstwa byłby Międzynarodowy Trybunał Karny.

 

 

„Ekobójstwo” zostało zdefiniowane jako „bezprawne, lekkomyślne czyny popełnione ze świadomością, że istnieje znaczne prawdopodobieństwo poważnych, rozległych czy długotrwałych szkód w środowisku, wywołanych tymi aktami”. Mogą być nim np. transgraniczne awarie jądrowe, wycieki ropy naftowej czy bezprawne zabijanie ważnych gatunków chronionych zwierząt.

Wyodrębniono także definicję „czynu ekobójczego”. Stanowi on działanie prowadzące do „poważnych niekorzystnych zmian, zakłóceń lub szkód w jakimkolwiek elemencie środowiska. Chodzi o szkody poniesione przez cały ekosystem, gatunek bądź dużą liczbę ludzi.

Obawy o ekologiczną katastrofę po tym jak pełen chemikaliów tankowiec zaczął tonąć u wybrzeży Sri Lanki

Jednostka paliła się przez ostatni 12 dni, ale choć ugaszono pożar, to statek zaczyna tonąć.

Polscy prawnicy popierają ten pomysł

Termin ten został wypracowany przez panel 12 renomowanych prawników z krajów takich jak Bangladesz, Chile, Norwegia, Samoa, Senegal oraz Stany Zjednoczone w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Współprzewodniczący panelu, prof. Philippe Sands przyznaje, że taki skład stanowi równowagę „między chęcią zajścia daleko a potrzebą bycia pragmatycznym”.

Inicjatywę popiera Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) prof. Adam Bodnar. „Można już dostrzec, że ta definicja się podoba, ponieważ jest wyrazista, a jednocześnie nie idzie za szeroko. Widać, że autorzy nastawiali się nie tylko na stworzenie definicji, ale i na to, by miała szansę zostać przyjęta przez państwa”, przyznał w rozmowie z Gazetą Wyborczą. Swoje poparcie dla tego pomysłu wyraził także były prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz były RPO prof. Andrzej Zoll.

Co musi się stać, aby „ekobójstwo” zostało uznane za międzynarodową zbrodnię? Jedno ze 123 państw członkowskich Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze musi zaproponować wprowadzenie poprawki do treści Statutu Rzymskiego. Podczas corocznego zgromadzenia, większość państw będzie musiała wyrazić zgodę na głosowanie nad ową poprawką, do której przegłosowania będzie potrzebne 2/3 głosów. Ostatecznie, każde z państw będzie musiało ratyfikować nowe prawo.

Polacy na czele europejskiego sondażu: chcemy więcej zieleni i przestrzeni dla czystej mobilności

Przytłaczająca większość mieszkańców największych polskich miast chce więcej zieleni i czystego powietrza.

Termin nie jest najnowszy

Termin ten po raz pierwszy pojawił się jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku. Były szwedzki premier Olof Palme forsował tę koncepcję podczas konferencji środowiskowej ONZ w Sztokholmie w 1972 r. Rozważano także włączenie „ekobójstwa” do statutu rzymskiego ustanawiającego Międzynarodowy Trybunał Karny w 1998 r., zaś szkocka adwokat, Polly Higgins przez dekadę dążyła do tego, by zostało ono uznane za zbrodnię przeciwko ludzkości.

Jego popularność wzrosła w ostatnich latach w obliczu nasilającego się kryzysu klimatycznego. Pomysł wprowadzenia do obiegu terminu „ekobójstwa” popierają m.in. papież Franciszek czy szwedzka aktywistka klimatyczna Greta Thunberg.

"Koniec z pustymi obietnicami”. Młodzi protestują dziś w sprawie klimatu

Strajk jest połączeniem wydarzeń online oraz manifestacji ulicznych w prawie 50 państwach na świecie.

Francja już podejmuje kroki w tej sprawie

O tym, że „ekobójstwo” staje się istotnym tematem, świadczy fakt, że niektóre kraje już teraz dążą do uznania go za przestępstwo. W kwietniu tego roku, francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło prawo klimatyczne, które uznaje ekobójstwo za przestępstwo.

Decyzja o tym została przyjęta 44 głosami do 10 przeciw w niższej izbie parlamentu Francji. Jeśli zostanie uchwalona, przestępcy ekologiczni będą podlegać karze do 10 lat więzienia i grzywnie w wysokości 4,5 mln euro.

Ale nad Sekwaną pojawiły się także głosy sprzeciwu. Osoby nieprzychylne ustawie zwracają uwagę na obawy firm stojących w obliczu „niepewności prawnej” stworzonej przez środki sprawiedliwości środowiskowej.

Z kolei niektórzy posłowie lewicy podkreślają, że takie rozwiązanie będzie niewystarczające, by rozwiązać prawdziwy problem, ponieważ dotyczy przypadków celowego zanieczyszczenia, a nie tych spowodowanych np. zaniedbaniem. Ponadto, niektórzy opozycjoniści uważają określenie „ekobójstwo” za nadużycie językowe.

Francja: Konwent obywatelski ws. klimatu chce uznania ekobójstwa za przestępstwo

Konwent obywatelski ws. klimatu wypracował 150 rekomendacji dla rządu, w tym m.in przeprowadzenie referendum ws. uznania ekobójstwa za przestępstwo.