Włączenie atomu do unijnej taksonomii nie uspokaja Czech

czechy-atom-unia-europejska-taksonomia-energetyka-jadrowa-komisja-europejska-bruksela-

Temelińska elektrownia atomowa w Czechach. Praga planuje jej rozbudowę w kolejnych latach. / fot. via flickr CC BY 2.0 [centralniak]

Propozycja Komisji Europejskiej, aby uznać energię atomową za źródło „przejściowe” lub wręcz „ekologiczne”, została z zadowoleniem przyjęta w pronuklearnych Czechach. Interesariusze ostrzegają jednak, że ustanowione przez UE kryteria dla inwestycji w atom są zbyt surowe i mogą poważnie skomplikować zieloną transformację czeskiego sektora energetycznego.

 

 

Czechy, które wciąż czerpią ok. 40 proc. energii z węgla, chcą przejść z energetyki węglowej na energię jądrową i OZE. Na 2036 r. zaplanowano uruchomienie nowych bloków jądrowych w Elektrowni Dukovany. Kolejne bloki mogłyby powstać w drugiej czeskiej elektrowni jądrowej, w Temelinie.

Czechy nie chcą, by Niemcy rezygnowały z energii atomowej

Rząd Czech jest przekonany, że warunki geograficzne nie sprzyjają dynamicznemu rozwojowi energetyki słonecznej czy wiatrowej, dlatego stawia na elektrownie jądrowe.

Czechy: Unijna taksonomia nie jest idealna

„Jeżeli taksonomia zostanie przyjęta w obecnym kształcie, skomplikuje to transformację czeskiej energetyki, zwłaszcza jeśli chodzi o ciepłownictwo”, ostrzega Daniel Beneš, prezes czeskiego giganta energetycznego ČEZ.

Jak wyjaśnia, gdyby doszło do przyjęcia obecnych kryteriów, nowe bloki w Dukovanach byłyby ostatnimi, jakie powstaną w Czechach. Pod proponowane zasady nie podpada też modernizacja istniejących starych bloków w Dukovanach i Temelinie.

Beneš wraz z Konfederacją Przemysłu Republiki Czeskiej wezwał rząd, by ten nie dawał za wygraną i walczył w UE o przeforsowanie takich kryteriów, które byłyby dla Czech do spełnienia. Energetyka jądrowa jest jednym z priorytetów nowego czeskiego rządu.

Interesariusze z branży energetycznej wskazują też na kryteria ustanowione dla gazu. Sektor ciepłowniczy jest szczególnie zaniepokojony wymogiem osiągnięcia do stycznia 2026 r. poziomu co najmniej 30 proc. wykorzystania gazu odnawialnego lub niskoemisyjnego oraz zastąpienia do końca 2035 r. gazu ziemnego alternatywami przyjaznymi dla klimatu. Dla Czech te kryteria są nieosiągalne.