35 lat od katastrofy. Ukraina chce, aby do Czarnobyla „powróciło życie”

czarnobyl-katastrofa-elektrownia-atomowa-ukraina-eksplozja-promieniowanie-Prypeć-ZSRR-

Poziom promieniowania jest w Czarnobylu wystarczająco niski, aby można było odwiedzać miasto, ale stałe zamieszkanie jest tam zakazane. [Zdjęcie via unsplash.com/vl_cherkasenko]

Dziś (26 kwietnia) przypada 35. rocznica wybuchu elektrowni atomowej w Czarnobylu. Miejsce katastrofy przez wiele lat pozostawało opustoszałe, ale władze Ukrainy chcą zmienić postrzeganie miasta i doprowadzić do jego rozwoju.

 

 

Do katastrofy Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej doszło 26 kwietnia 1986 r. W wyniku wybuchu reaktora i rozprzestrzeniania się substancji radioaktywnych skażone zostały terytoria Ukrainy, Białorusi, ale także Polski, państw skandynawskich, Grecji czy Włoch. 

Władze radzieckie początkowo chciały zataić fakt wystąpienia eksplozji, więc opinia publiczna nie była informowana o niej i jej możliwych skutkach. O tym, że doszło do katastrofy świat dowiedział się, gdy podwyższone wskaźniki promieniowania wykryto w Szwecji.

Bezpośrednio w wyniku katastrofy zginęło kilkadziesiąt osób, ale dotkliwa w późniejszych latach okazała się chmura radioaktywna, która spowodowała występowanie tzw. choroby popromiennej u tysięcy ludzi. 

Niemcy zamierzają "walczyć" z energetyką jądrową w Europie. Ale nie wszyscy w UE nie chcą atomu

Niemiecka minister środowiska przekonuje, że w świecie po Fukushimie nie ma miejsca dla atomu.

Czarnobyl już bezpieczny?

Jednym z większych osiągnięć dla zwiększenia bezpieczeństwa w rejonie katastrofy była budowa schronu Arka w 2019 r. Przykrył on budynek reaktora, z którego wcześniej wydostawało się promieniowanie i tym samym przyczynił się do zakończenia emisji szkodliwych substancji.

Wewnątrz Arki trwają prace, których celem jest demontaż reaktora. Planowany czas wyłączenia elektrowni z eksploatacji to 2064 r.

Andrij Placko, wiceszef ukraińskiej agencji zarządzającej strefą czarnobylską zapewnia, że sytuacja związana z promieniowaniem w strefie wykluczenia jest stale kontrolowana i koncentruje się na tym, aby uniemożliwić rozprzestrzenianie się radionuklidów (promieniotwórczych izotopów) poza strefę.

Poziom promieniowania jest w Czarnobylu wystarczająco niski, aby można było odwiedzać miasto, ale stałe zamieszkanie jest tam zakazane. 

W związku z tym, że rejon ten jest miejscem opuszczonym przez ludzi, rozkwitła tam dzika przyroda – tereny zamieszkiwane są przez niedźwiedzie, żubry, wilki czy dziesiątki gatunków ptaków. Naukowcy twierdzą, że zwierzęta są dużo bardziej odporne na promieniowanie niż się spodziewano i są w stanie szybko się do niego przystosować.

Polska strategia energetyczna: Atomu nie mamy "bardziej" niż magazynów energii

W jaki sposób zdekarbonizować polską gospodarkę?

Koniec z wykluczeniem Czarnobyla?

Władze Ukrainy chcą, aby do Czarnobyla „powróciło życie” i w ten sposób zakończył się 35-letni czas wykluczenia tego obszaru.

Jak informuje RMF24.pl Ukraina chciałaby, aby do strefy napływały inwestycje i rozwijały się tam sektory, których rozlokowanie jest niemożliwe albo niedogodne w pozostałych częściach kraju. Mogłyby tam powstać np. kompleksy recyklingu odpadów, takich jak baterie czy opony.

„Strefa wykluczenia w szerokim rozumieniu tego słowa ma przekształcić się w strefę odrodzenia”, zaznacza Andrij Placko. Dodaje, że strefa mogłaby pełnić też rolę edukacyjną, informującą o wydarzeniach z 1986 r. i ich konsekwencjach.

„Chcemy, aby pojawiła się nowa narracja”, mówi wiceminister środowiska Ukrainy Bohdan Borukhovskyi, wskazując na cel, jakim jest zmiana postrzegania miejsca katastrofy.

Estonia chce postawić na energię atomową

W miksie energetycznym Estonii dominują paliwa kopalne (prawie 90 proc.).

Turystyka w miejsce katastrofy

W Czarnobylu rozwija się już turystyka i – jak podkreśla minister Borukhovskyi – nie jest to klasyczna koncepcja turystyki, a Czarnobyl to obszar „medytacji i refleksji”, gdzie można „zobaczyć wpływ ludzkiego błędu”, ale też „dostrzec ludzki heroizm, który go koryguje”. 

Szczególnie „atrakcyjny” dla turystów okazuje się Prypeć, leżący nieopodal elektrowni. Dzień po eksplozji ewakuowano stamtąd niemal 50 tys. osób i od tamtej pory miasto nie było zamieszkane. Teraz ruiny przyciągają zwiedzających i budowane są ścieżki, aby ułatwić poruszanie się po tym terenie.

Władze Ukrainy podjęły kroki w celu wpisania strefy Czarnobyla na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, co pomogłoby w rozwoju turystyki i pozyskiwaniu funduszy.

„Ludzie powinni wyjeżdżać ze strefy ze świadomością pamięci historycznej tego miejsca i jego znaczenia dla całej ludzkości”, mówi ukraiński minister kultury Oleksandr Tkachenko.