„Kolejny pokaz klimatycznej ignorancji” – komentarze po przemówieniu Morawieckiego na COP26

COP26, Glasgow, Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki podczas szczytu COP26 w Glasgow / fot. via Twitter [Kancelaria Premiera]

„COP26 jest ważnym kamieniem milowym w osiąganiu celów porozumienia paryskiego” – tak zaczął swoje przemówienie podczas konferencji klimatycznej ONZ premier Mateusz Morawiecki, reprezentujący Polskę podczas szczytu, który ma miejsce w Glasgow od 31 października do 12 listopada.

 

 

Premier w swojej wypowiedzi zaznaczył, że Unia Europejska była pierwszą gospodarką na świecie, która wyznaczyła cel neutralności klimatycznej do 2050 r. i podniosła swój plan redukcji emisji o 55 proc. do 2030 r. „Wiele krajów naśladowało Unię, jednak globalne wyzwania wymagają globalnych wysiłków”, dodał Morawiecki.

„Musimy pamiętać o konsekwencjach ekonomicznych pandemii oraz różnicach rozwojowych poszczególnych krajów i regionów. Nie każdy z nas startuje z tego samego punktu wyjścia”, kontynuował.

„Jednak wszyscy powinniśmy pamiętać o jednej zasadzie: transformacja nie może mieć miejsca kosztem ludzi”, zaznaczył premier podkreślając, że zielona polityka musi uznawać dobrobyt obywateli za priorytet.

„Jeśli globalne i krajowe polityki mają osiągnąć wspólne cele, muszą tworzyć nie tylko odporne gospodarki, ale również odporne społeczeństwo, które nie zostawia nikogo z tyłu”, konkludował.

COP26: Co trzeba wiedzieć o szczycie klimatycznym ONZ?

Czym tak naprawdę jest COP 26 i czy to wydarzenie okaże się kluczowe dla przeciwdziałania zmianom klimatu?

Trzy główne cele

Punktem kulminacyjnym przemówienia premiera było wypunktowanie trzech głównych etapów transformacji: „Po pierwsze dobra praca”, powiedział Morawiecki, wymieniając za cele lepsze miejsca pracy i redukcję nierówności społecznych. „Dzięki odnawialnym źródłom energii mamy zamiar stworzyć w Polsce 300 tys. nowych miejsc pracy”, zaznaczył.

„Po drugie – tania energia”, dodał premier, mówiąc, że jest to priorytet ważniejszy niż kiedykolwiek, uznając za sukces rozwój fotowoltaiki w kraju.

Trzecim celem, zdaniem Morawieckiego, jest czyste środowisko, w tym uczciwa transformacja i zmiany na skali lokalnej, tj. redukcja smogu w miastach, plan eliminacji 3 mln palenisk, przechodzenie do zeroemisyjnej komunikacji miejskiej oraz zmniejszanie emisyjności w segmencie sektorów samochodowych.

„Niech nasze spotkanie w Glasgow będzie kolejną okazją do budowania mostów i kamieni milowych na drodze naszych ambicji i wysiłków w duchu sprawiedliwej transformacji”, podsumował premier.

COP26: Gdzie jest ludzkość w walce o lepszy klimat? [WYWIAD]

Dziś rozpoczyna się szczyt klimatyczny w Glasgow. Czy przywódcy państw zobowiążą się do nowych celów, aby przestawić świat na niskoemisyjność?

Komentarze po wystąpieniu premiera

„Wskazane przez Premiera wyzwania dotyczą tych samych kwestii wokół których obracały się dyskusje podczas COP24 w Katowicach. Kilka lat po tym wydarzeniu, debata na temat dekarbonizacji jest jednak w zupełnie innym miejscu, a wszystkie dylematy wymienione przez Premiera zostały uwzględnione w nowym planie rozwoju gospodarki UE – Europejskim Zielonym Ładzie”, komentuje Zofia Wetmańska, analityczka ds. klimatu z organizacji pozarządowej WiseEuropa.

„Dziś instytucje unijne proponują pakiet narzędzi, które mają wspomóc poszczególne państwa w sprawiedliwej, niskoemisyjnej transformacji (np. Społeczny Fundusz Klimatyczny czy Fundusz Modernizacyjny). Brakuje natomiast czytelnej wizji polskiego rządu dotyczącej sposobu wykorzystania tych rozwiązań, lub propozycji innych działań, które pozwoliłyby Polsce skorzystać z szans wynikających z dostosowania gospodarki do osiągnięcia celu neutralności klimatycznej do połowy wieku. Polska systematycznie unika jasnych zobowiązań klimatycznych – dziś także zabrakło wskazania kamieni milowych wyznaczających nasz poziom ambicji w zakresie redukcji emisji”, dodaje ekspertka.

Z kolei Marcin Popkiewicz, redaktor naczelny portalu „Nauka o klimacie”, komentuje: „Można było mieć nadzieję, że Polska, będąca już jedynym krajem UE, który nie przyjął celu neutralności klimatycznej, wykorzysta tę okazję, żeby wreszcie to ogłosić. Albo też zapowiedzieć datę odejścia od węgla zgodną z celami ochrony klimatu. Niestety, żadne konkrety się nie pojawiły”.

„Premier Morawiecki sporą część wystąpienia poświęcił mówieniu, że o ile działania na rzecz redukcji emisji muszą być globalne, to trzeba pamiętać o zróżnicowanej sytuacji krajów, ich różnym punkcie wyjścia i możliwościach. Można powiedzieć, że była to nuta, regularnie przewijająca się we wcześniejszych wystąpieniach przedstawicieli ubogich krajów Globalnego Południa. Ci z nich, którzy nie śledzili uważnie szczegółów negocjacji klimatycznych i stanowiska Polski, mogli odnieść wrażenie, że premier kraju Unii Europejskiej, należącego do klubu bogatych krajów OECD, przyznaje, że działania krajów UE, w tym Polski, powinny być szczególnie ambitne”, zaznacza analityk.

„Można jednak obawiać się, że słowa premiera Morawieckiego, wypowiedziane na arenie globalnej, adresowane były nie do słuchaczy w Glasgow, lecz na użytek polityki krajowej, jako uzasadnienie tego, że nasz kraj może nadal zwlekać z działaniami i konserwować uzależnienie od węgla oraz innych paliw kopalnych”, dodaje Popkiewicz.

Dominika Lasota z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego uważa, że „premier Morawiecki nie zaskoczył”. „Zamiast powiedzieć dziś: „Polska osiągnie neutralność klimatyczną do 2050 r. i odejdzie od węgla do końca tej dekady”, otrzymaliśmy kolejny pokaz klimatycznej ignorancji. Zamiast odważnych działań na miarę kryzysu, polski rząd posyła dzisiaj w świat puste frazesy i chwali się obstawianiem przy węglu”, komentuje aktywistka.

„To co najbardziej uderza to to, że coraz silniej widać, jak bardzo nasi politycy nie rozumieją rzeczywistości. Premier przyleciał na szczyt klimatyczny samolotem, po czym nie zaprezentował jakichkolwiek realnych rozwiązań wobec kryzysu klimatycznego. To symbol tego, jak rządzący w naszym kraju mają za nic naszą przyszłość. Same musimy o nią zawalczyć. Dlatego jesteśmy tutaj w Glasgow jako ta alternatywna – prawdziwa – delegacja z Polski, by odważnie apelować o zmiany systemowe, jakich teraz trzeba.”