COP26: Deklaracja Polski ws. odejścia od węgla. Rzecznik ministerstwa precyzuje. Eksperci krytykują

CO2-emisje-Polska-węgiel-COP26-wielka-brytania-glasgow-morawiecki-szczyt-klimatyczny-klimat-ekologia-śląsk-Turów-

Na zdj. wieża widokowa szybu Warszawa II na terenie Muzeum Śląskiego, która pełni obecnie funkcję tarasu widokowego. Nowy kompleks budynków Muzeum Śląskiego znajduje się na terenie dawnej Kopalni Węgla Kamiennego „Katowice”. / Foto via Mat. pras. MŚ [Rafał Wyrwich]

Rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska stwierdził dziś (4 listopada), że jeśli chodzi o odchodzenie Polski od węgla „mówimy o latach 40-tych”. Eksperci zwracają uwagę, że Polska, aby opóźnić odejście od węgla jest gotowa wypisać się z grona państw rozwiniętych, przez co naraża się na śmieszność na arenie międzynarodowej.

 

 

W trakcie szczytu klimatycznego COP26 w szkockim Glasgow, Polska zobowiązała się do stopniowego odejścia od węgla. O porozumieniu poinformował w środę (3 listopada) brytyjski rząd. Wspólną deklarację popiera łącznie 190 państw.

Polska, która – jak podkreślają gospodarze szczytu klimatycznego – znalazła się w tym gronie po raz pierwszy w historii podobnie jak 18 innych państw, które nie deklarowały oficjalnie odejścia od węgla w określonej perspektywie czasowej.

COP26: Polska dołączyła do antywęglowej koalicji

Wspólną deklaracje popiera łącznie 190 państw i organizacji.

Minister doprecyzowuje deklarację

Z komunikatu brytyjskiej prezydencji wynika, że Polska przystąpiła do węglowego porozumienia w trakcie szczytu klimatycznego COP26. Dotyczy ono zobowiązania do “stopniowego odchodzenia od energii węglowej w gospodarkach w latach 2030 w przypadku głównych gospodarek i 2040 w przypadku reszty świata.

Terminu “główne gospodarki” – jak zwracają uwagę eksperci – zwykle używa się zamiennie z określeniem państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) której Polska, jako 23 gospodarka świata, jest częścią.

Deklarację rządu odebrano jako zapowiedź przyspieszenia dekarbonizacji polskiej gospodarki. Przypomnijmy, że zgodnie z Polityką Energetyczną Polski 2040 (PEP2040), Polska ma odchodzić od węgla na rzecz gazu ziemnego, atomu i OZE. Do tej pory jednak nie padła żadna oficjalna deklaracja w tej sprawie.

Zgodnie z umową społeczną dla górnictwa, na którą zgodę musi wyrazić Komisja Europejska, ostatnia polska kopalnia węgla kamiennego ma z kolei zostać zamknięta dopiero w 2049 r. Rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska Aleksander Brzózka doprecyzował w mediach społecznościowych, że “w przypadku Polski mówimy o latach czterdziestych”.

"Kolejny pokaz klimatycznej ignorancji" – komentarze po przemówieniu Morawieckiego na COP26

Premier Mateusz Morawiecki wziął udział w szczycie COP26 w Glasgow.

Eksperci krytykują rząd Morawieckiego

Paweł Wiejski, analityk Instytutu Zielonej Gospodarki zwraca uwagę, że nawet podpisując się pod potrzebną inicjatywą odejścia od węgla, Polska znalazła sposób, żeby pokazać światu, że nie traktuje klimatu poważnie.

„Ministerstwo Klimatu i Środowisko potwierdza, że coalexit w Polsce nastąpi w latach 40’, co według deklaracji jest celem dla państw rozwijających się. Według wszystkich wskaźników Polska jest państwem rozwiniętym, więc takie postawienie sprawy nie tylko ośmiesza nas na arenie międzynarodowej, ale też podważa sens całej inicjatywy”, podkreślił ekspert.

W podobny sposób sprawę widzi Aleksander Śniegocki, kierownik programu „Klimat i energia” w WiseEuropa. Ekspert zwraca uwagę, że z perspektywy globalnych negocjacji istotne jest, że Polska po raz pierwszy znalazła się na liście krajów które oficjalnie potwierdzają wycofanie się z węgla.

„Deklaracja ta potwierdza ogólny kierunek zmian na globalnym rynku energii w kolejnych dekadach, co jest ważnym sygnałem dla inwestorów i decydentów w poszczególnych państwach. Warto też pamiętać, że Porozumienie Paryskie zakłada ciągłą rewizję ambicji klimatycznych, więc każda deklaracja jest traktowana jako zobowiązanie minimum, a nie ostateczny plan działań. Obecnie trendy rynkowe i regulacyjne wyraźnie wskazują, że Polska odejdzie od węgla już w latach 30., otwartym pytaniem pozostaje tylko czy stanie się to bliżej początku czy końca dekady. Dlatego też wypisywanie się z listy ważnych gospodarek i utrzymywanie, że Polska na mocy tej deklaracji wycofa się z węgla dopiero w latach 40. oznacza przede wszystkim problem wizerunkowy dla naszego kraju na arenie międzynarodowej. Nie zwiększa to pola manewru dla rządu wobec realiów wymuszających transformację energetyki już w perspektywie najbliższych kilkunastu lat”, zauważył analityk WiseEuropa.