Podwyżki cen prądu i gazu w Europie. Receptą powstanie Unii Energetycznej?

ceny-energii-gaz-prad-unia-europejskagazprom-rosja-polska-tusk-pism-KE-polityka-klimatyczna-buzek-jakobik-bieliszczuk

Drastyczne podwyżki cen energii w całej Europie powodują wzrost kosztów energii dla konsumentów. / fot. via unsplash [@fresonneveld]

Drastyczne podwyżki cen energii w całej Europie powodują wzrost kosztów dla konsumentów. Unia Energetyczna byłaby rozwiązaniem problemu?

 

 

Komisja Europejska zaprezentowała w środę (13 października) zestaw propozycji dotyczących reagowania na wzrost cen energii.

Wśród nich znalazły się m.in dopłaty do rachunków dla rodzin oraz firm najbardziej dotkniętych podwyżkami, a w dłuższej perspektywie niewykluczone są wspólne zakupy gazu przez kraje Unii.

I właśnie ta ostatnia propozycja zyskuje coraz więcej zwolenników na wzór wspólnego zakupu szczepionek przeciwko COVID-19 przez Komisję Europejską w trakcie obecnej pandemii koronawirusa. 

Jak podaje „Rzeczpospolita”, przywódcy 27 państw europejskich na niedawnym szczycie w słoweńskim Brdzie rozmawiali o rosnących cenach energii w całej Europie.

Dyskusję na ten temat zaplanowano na zaplanowanym na 20 i 21 października unijnym szczycie w Brukseli.

Gazowa pułapka. Wyjaśniamy dlaczego energia jest w Polsce taka droga, a będzie jeszcze gorzej [WYWIAD]

Polsce brak gazu nie grozi, ale rząd ryzykuje trwałe uzależnienie Polski od gazu, jak obecnie w przypadku węgla. To niebezpieczne z wielu powodów – przekonuje ekspertka think tanku Ember.

Ogromne ceny gazu i prądu

Ceny energii od początku roku wzrosły już o 200 proc., podaje dziennik, cytując byłego szefa Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka, który postuluje konieczność budowy Europejskiej Wspólnoty Energetycznej.

Ceny gazu w Europie są wysokie przez czynniki obiektywne i nieobiektywne, zwracał uwagę we wrześniowej rozmowie z EURACTIV.pl Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny serwisu Biznes Alert.

„Mamy obecnie okres po długiej, ostrej zimie, kiedy zostały wypróżnione magazyny, szybki wzrost zapotrzebowania po trzeciej fali koronawirusa wraz z odrodzeniem gospodarczym, mamy ucieczkę LNG do Azji, gdzie ceny dotąd były wyższe i na to wszystko nakłada się celowe działanie rosyjskiego Gazpromu, który ogranicza podaż gazu, żeby wymusić start gazociągu Nord Stream 2”, analizował nasz rozmówca.

„Stąd bardzo wysokie ceny gazu, które mają duże znaczenie w sektorze wytwarzania energii w Europie Zachodniej, a więc przez to także rekordowy wzrost cen energii wspomagany coraz wyższymi cenami uprawnień do emisji CO2”, podsumował Jakóbik.

Szczyt UE – Ukraina: Unia bada możliwości zapewnienia gazu Ukrainie

Prezydent Wołodymyr Zełenski powtórzył obawy Ukrainy związane z Nord Stream 2. Szefowa KE Ursula von der Leyen zapewniła, że Unia będzie bronić bezpieczeństwa energetycznego wschodniego sąsiada.

Czym jest Unia Energetyczna?

Analityk ds. polityki energetycznej Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) Bartosz Bieliszczuk w rozmowie z EURACTIV.pl zauważa, że debata nad Unią Energetyczną nie jest niczym nowym – już w 2014 r. ówczesny premier Donald Tusk wyszedł z inicjatywą powstania organu.

„Wśród postulatów znalazła się wówczas propozycja wspólnych zakupów gazu. Została ona odrzucona m.in. ze względu na mocny sprzeciw Niemiec i zachodnich koncernów. Wiele europejskich, prywatnych spółek jest przeciwna tak daleko idącemu interwencjonizmowi i – jak argumentują – ujawnianiu swoich tajemnic handlowych związanych zakupami gazu. Istotny jest również element polityczny: dzięki bliskiej współpracy koncernów niemieckich, austriackich etc. z rosyjskimi, podmioty te mogą liczyć na dostawy gazu na korzystnych warunkach, podczas gdy kraje Europy Środkowo-Wschodniej przez lata płaciły za rosyjski gaz rekordowo wysokie ceny. Niemieckie koncerny nie zgodzą się na tak solidarne wystąpienie przeciw Rosji. Nie jest to jedynie spekulacja: w 2015 r. (a więc wkrótce po tym, gdy temat Unii Energetycznej stał się przedmiotem debaty), szef Gazpromu, Aleksiej Miller ostrzegł, że jeżeli Europa chce, by ceny dla europejskich klientów Gazpromu były jednakowe to mogą być – tyle że wysokie. Był to więc wyraźny sygnał do partnerów Niemiec, że Rosjanie sprzeciwiają się podobnym inicjatywom”, komentuje ekspert.

W 2014 r. Rada Europejska za jeden z głównych priorytetów UE uznała utworzenie Unii Energetycznej. W lutym 2015 r. ówczesny szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przedstawił propozycję opartą na 5 filarach: bezpieczeństwie energetycznym, wewnętrznym rynku energii, efektywności energetycznej, dekarbonizacji gospodarki, badaniach oraz innowacyjności i konkurencyjności.

Pod koniec 2015 r. Rada Europejska oceniła postępy w budowie Unii Energetycznej i zaapelowała, by szybko przedłożyć stosowne wnioski ustawodawcze zgodnie z jej wcześniejszymi wskazówkami, w pełni wdrożyć ustawodawstwo o energii ze źródeł odnawialnych i efektywności energetycznej oraz inne środki, takie jak udoskonalone możliwości inwestycyjne. Zaleciła także, by przygotować zintegrowaną strategię na rzecz badań naukowych, innowacji i konkurencyjności. Rok później Rada Europejska zaapelowała o dokończenie i wdrożenie Unii Energetycznej do 2018 r.

W czerwcu 2018 r. ambasadorowie państw UE zatwierdzili wstępne porozumienie co do rozporządzenia o zarządzaniu unią energetyczną, który jest elementem pakietu „Czysta energia”.

Rok później, w czerwcu 2019 r., Rada przyjęła konkluzję o przyszłości systemów energetycznych w Unii Energetycznej. Określiła w nich priorytety i zasady kształtowania polityki, która ma doprowadzić do transformacji energetycznej skutkującej utworzeniem przystępnego cenowo, bezpiecznego, konkurencyjnego, pewnego i zrównoważonego systemu energetycznego.

Rosja oferuje Bułgarii nowy długoterminowy kontrakt z Gazpromem / Briefing z Europy

Codzienny briefing z europejskich stolic – 12 października.

Unia Energetyczna rozwiązaniem problemu rosnących cen energii?

„Nie ma błyskawicznego rozwiązania problemu podwyżek cen energii, gazu i ciepła. Mamy do czynienia ze zjawiskiem nie do końca zbadanym, więc można uczyć się tylko na historii i tam szukać wiedzy na temat możliwych rozwiązań kryzysu energetycznego, z którym mamy do czynienia obecnie. Polityka energetyczno-klimatyczna w Unii Europejskiej nie będzie efektywna bez głębszej integracji, jeżeli zakładamy, że będzie kontynuowana”, komentuje Wojciech Jakóbik.

„Dezintegracja spowodowałaby, że mielibyśmy 27 różnych polityk energetyczno-klimatycznych, które być może byłyby bardziej efektywne, ale nie wspólne. Stoimy teraz na rozdrożu, po raz kolejny w Unii Europejskiej. Należy zadać sobie pytanie, czy integrujemy się dalej, czy jednak dezintegrujemy. Jeżeli polityka klimatyczno-energetyczna UE z tak zaawansowanymi postulatami ma być efektywna, potrzebna jest integracja. Z pomocą przychodzi wówczas idea Unii Energetycznej, która przecież nie jest nowa i w wielu wymiarach działa. Tak rozumiane pogłębienie integracji zwiększyłoby oczywiście efektywność polityki energetyczno-klimatycznej”, przekonuje nasz rozmówca.

„Jednak stoimy przed tradycyjnym wyzwaniem głębszej integracji, to znaczy oporu wśród podmiotów, które stracą kompetencje na rzecz centrali w Brukseli. Tutaj pojawią się liczne postulaty państw narodowych, nie tylko Polski, ponieważ integracja oznaczałaby prawdopodobnie wzmocnienie Komisji Europejskiej i legitymizacji Parlamentu Europejskiego. W ten sposób rozumiana zmiana to wstęp do dyskusji o przyszłości Unii Europejskiej, a jak wiadomo nie ma ona dobrej prasy w czasach populizmu i partykularyzmu, dlatego trudno jest mówić o federalizacji Unii Europejskiej – bo propozycja Unii Energetycznej to propozycja federalizacji polityki energetyczno-klimatycznej UE”, zwraca uwagę Wojciech Jakóbik.

„Dalsza integracja UE oznacza słabnięcie państw narodowych, sformatowanie wspólnej polityki do wspólnego mianownika, który nie zawsze traktuje wszystkich równo, nie zawsze jest uznawany za sprawiedliwy. Może, z punktu widzenia całej Unii Europejskiej, różne rozwiązania będą dobre, ale zawsze pojawi się ktoś poszkodowany, niezadowolony, bo takie są koszty integracji politycznej. Dlatego rozmowa o Unii Energetycznej pokazuje, że jesteśmy u progu rozstrzygnięcia, czy integrujemy się dalej czy dezintegrujemy”, dodaje ekspert.

„Spójrzmy również na to, co zostało z ww. inicjatywy: m.in. kwestie klimatyczne i ściślejsza koordynacja polityk energetyczno-klimatycznych państw UE. W sprawach tych łatwiej osiągnąć w Unii konsensus niż ws. inicjatyw godzących we współpracę niektórych państw z Rosją. Przez ostatnie 7 lat polityka klimatyczna i rozwój zielonych technologii stały się zresztą jednym z fundamentów polityki przemysłowej UE. Można przypuszczać, że i obecnie najambitniejsze inicjatywy napotkają sprzeciw, również z tego względu: po co skupiać się na gazie ziemnym, skoro długoterminowo UE i tak planuje odejść od paliw kopalnych? Niezależnie od takich głosów, należy pamiętać, że nowoczesne, zielone technologie to nie wszystko – bezpieczeństwo dostaw gazu to także wyzwanie o którym należy pamiętać”, zaznacza z kolei Bartosz Bieliszczuk.

„W tej kwestii nie byłoby jednak fair poprzestać jedynie na krytyce i wyliczance tego co nie działa. Należy wspierać i udoskonalać mechanizmy w UE już istniejące, które dają możliwość częściowego przeciwdziałania kryzysom dostaw: rozbudowa wzajemnych połączeń gazowych, współpraca między operatorami, regulacja SOS, czy współpraca międzynarodowa, w tym z Ukrainą. Pomogą one stworzyć bardziej konkurencyjny i odporny na wstrząsy rynek, należy przy tym pamiętać, że w debacie o cenach energii i bezpieczeństwie dostaw nie uciekniemy też całkiem od aspektu bezpieczeństwa, a więc i polityki”, dodaje analityk.

„Otwarte pozostaje na ile obecne inicjatywy w UE będą realistyczne i akceptowalne przez wszystkie kraje – zobaczymy jaki będzie ich ostateczny kształt. Wspólne zakupy gazu mogły być szczególnie korzystne w latach, gdy Gazprom był jedynym dostawcą do państw Europy Środkowo-Wschodniej narzucając wysokie ceny gazu. Inicjatywa ta nie była i nie jest jednak  szeroko akceptowalna. Oprócz tego w UE toczy się także debata nt. roli energetyki jądrowej w polityce UE. Pomimo, że jest to bezemisyjne i stabilne źródło energii, nie cieszy się poparciem społecznym w niektórych krajach. Obecna sytuacja na rynkach energii z pewnością będzie miała wpływ również na tę debatę”, podsumowuje ekspert.