„Zielone światło” dla inwestycji w gaz i atom? Polscy europosłowie współpracują ponad podziałami

buzek-rzonca-miller-belka-krasodebski-polska-atom-gaz-parlamentue-rupejski-unia-europejska

Były premier, europoseł Jerzy Buzek / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [European Parliament]

Energetyka jądrowa i gazowa ma zostać wpisana do unijnej taksonomii. W Parlamencie Europejskim trwa mobilizacja zwolenników oraz przeciwników rozwiązania. Na rzecz uznania atomu i gazu jako paliwa przejściowego współpracują europosłowie z PO, PiS oraz byli premierzy Polski.

 

WEBINARIUM: „Fit for 55: Jakie wyzwania czekają Polskę?”

 

Skąd biorą się wysokie ceny energii w Polsce?

 

W Parlamencie Europejskim emocji nie przestaje budzić planowane przez Komisję Europejską włączenie energetyki gazowej i jądrowej do tzw. unijnej taksonomii, a przez to traktowanie ich jako źródeł energii przyjaznych dla klimatu.

Jak poinformował EURACTIV.com wielu europarlamentarzystów z niemal wszystkich frakcji politycznych wyraziło dezaprobatę z powodu odmowy przez Komisję Europejską przeprowadzenia konsultacji w sprawie uznania energii atomowej i gazowej jako źródeł przejściowych w dekarbonizacji gospodarek.

W liście do Komisji Europejskiej około 30 posłów z czterech różnych grup parlamentarnych wezwało do konsultacji społecznych z obywatelami i organizacjami w sprawie tego projektu. „Konieczne jest, aby ta decyzja była dyskutowana nie tylko w kręgach eksperckich bez nadzoru publicznego”, podkreślają europosłowie z frakcji Zielonych, socjaldemokratów, nordyckiej zielonej lewicy i liberałów.

Według posła Joachima Schustera, frakcja socjaldemokratów chce głosować przeciwko propozycji, jeśli nie będzie zmian w dotychczasowym projekcie. Socjaldemokraci dali wyraz swemu niezadowoleniu w liście z 21 stycznia do Komisji Europejskiej.

Z kolei dwójka europosłów – Bas Eickhout (Zieloni) oraz Sirpa Pietikäinen (Europejska Partia Ludowa) napisali w liście do KE o swoich „poważnych wątpliwościach” ws. procedur i legalności proponowanych kryteriów przyjętych przez Komisję w proponowanym akcie delegowanym.

Atom i gaz jednak finansowane z unijnych źródeł? KE proponuje zmiany w taksonomii

Spór o ewentualne zmiany jest poważny. Popierają je m.in. Francja i Polska, ale przeciwne są Niemcy.

O co toczy się spór?

Przypomnijmy, że poprzez tzw. taksonomię Komisja chce określić, które inwestycje finansowe należy uznać za przyjazne dla klimatu, aby przyspieszyć dekarbonizację gospodarek, a tym samym wesprzeć je finansowo.

W ostatni dzień 2021 r. Komisja zaproponowała w projekcie tzw. aktu delegowanego, aby inwestycje w nowe elektrownie jądrowe można było uznać za zielone, jeśli spełniają najnowsze normy i istnieje konkretny plan unieszkodliwiania odpadów promieniotwórczych do 2050 r. Inwestycje w nowe elektrownie gazowe powinny również móc zostać sklasyfikowane jako zielone na okres przejściowy, pod pewnymi warunkami.

Nie wszyscy jednak w PE popierają pomysł. Europosłowie przeciwni energetyce atomowej oraz gazowej w swoim liście podkreślili, że państwa UE i wybrani eksperci ds. klimatu mieli bardzo mało czasu na zareagowanie na projekt.

W liście z początku tego tygodnia zwrócili na to uwagę również przewodniczący komisji ekonomicznych (ECON) i środowiskowych (ENVI) Parlamentu. Wytyczne UE zwykle przewidują czterotygodniowe konsultacje społeczne dotyczące takich aktów prawnych.

Rozmówcy EURACTIV z PE podkreślili, że europosłowie spotkali się w środę (19 stycznia) z przedstawicielami Komisją Europejską. Domagają się więcej czasu na przeanalizowanie projektu aktu delegowanego.

Zwrócili się również o przeprowadzenie przesłuchania w Parlamencie oraz przeprowadzenie analizy kosztów i korzyści – lub oceny skutków – dla aktu delegowanego.

Posłowie napisali, że wielu inwestorów skrytykowało plany nowych regulacji. Taksonomia będzie kierować różnymi funduszami i programami finansowania publicznego. „Po zakończeniu paliw kopalnych ludzie muszą być pewni, że pieniądze będą w przyszłości inwestowane mądrze i ekologicznie”, podkreślono w piśmie.

Ekolodzy – w tym m.in. Greenpeace – również wielokrotnie ostro krytykowali plany w kontekście nierozwiązanej kwestii ostatecznego składowania odpadów radioaktywnych i emisji CO2 z gazu.

Parlament wykluczony

Parlament Europejski nie był zaangażowany w przygotowanie aktu delegowanego i nie otrzymał projektu w tym samym czasie co kraje UE, podkreśla Sirpa Pietikäinen, która była jedną z głównych osób biorących udział w negocjacjach w sprawie przyjętego dwa lata temu rozporządzenia w sprawie taksonomii.

Komisja Europejska potwierdziła w zeszłym tygodniu EURACTIV, że nie przeprowadzi konsultacji publicznych w sprawie wniosku, twierdząc, że nie jest do tego zobowiązana. Jednym z powodów wysuwanych przez unijną władzę wykonawczą jest to, że debata na temat gazu i energii jądrowej w taksonomii jest w trakcie od 2020 r. i że Parlament Europejski i kraje UE miały już okazję wyrazić swoje zdanie.

Przyjmując rozporządzenie w sprawie taksonomii w grudniu 2019 r., kraje UE i Parlament Europejski uzgodniły również, że kwestia energii jądrowej i gazu zostanie uregulowana w akcie delegowanym, zauważyła Komisja.

O ile europosłowie nie mogą składać poprawek do aktu delegowanego, ale mają prawo do jego blokady zwykłą większością głosów. Oznacza to, że do odrzucenia projektu potrzeba co najmniej 353 europosłów.

Przeciwnicy obecnego wyglądu taksonomii wyrażają nadzieję, że uda się znaleźć większość potrzebną do zablokowania aktu delegowanego. Niektórzy niemieccy politycy z frakcji Zielonych oraz S&D podpisali list sprzeciwiający się uznaniu gazu i energii jądrowej jako paliwa przejściowe, „co wskazuje, że nowa koalicja rządowa w Niemczech niekoniecznie jest zjednoczona w tej sprawie”, podkreślił rozmówca EURACTIV.

Ostatnie siedem lat było najgorętsze w historii globu. Coraz więcej metanu w atmosferze

Ostatnie siedem lat było zdecydowanie najcieplejszymi latami w historii.

Polscy europosłowie współpracują ponad podziałami

Jednak włączenie gazu oraz atomu do taksonomii ma także zwolenników w PE i to ze znajdujących się zazwyczaj na krajowej scenie politycznej w przeciwnych obozach polityków z PO oraz PiS.

W liście Jerzego Buzka (PO) i Bogdana Rzońcy (PiS) popartym przez prawie 80 posłów do Parlamentu Europejskiego (w tym. m.in. Leszka Millera, Zdzisława KrasnodębskiegoMarka Belkę czy Jana Olbrychta) europosłowie wezwali Brukselę do poparcia gazu jako paliwa przejściowego i atomu jako docelowego w taksonomii.

Autorzy listu przypominają, że nowy cel redukcji emisji CO2 o 55 proc. do 2030 r. na poziomie Unii Europejskiej wymaga w niektórych krajach rozwiązań przejściowych, jak energetyka gazowa oraz docelowych jak atom.

„Energetyka jądrowa i wysoce wydajne wytwarzanie z gazu oraz kogeneracja to stabilne źródła energii, które mogą doprowadzić do odejścia od paliw kopalnych w elektrowniach, poprawiając jakość powietrza w Europie oraz znacznie obniżając emisje gazów cieplarnianych”, napisano. Ich zdaniem niewłaściwe zapisy taksonomii nie pozwolą obniżyć emisji CO2 i podniosą ceny energii.

„Taksonomia powinna pozwalać na sprawne zastąpienie węgla gazem ziemnym jako rozwiązaniem przejściowym tam, gdzie inne opcje są ograniczone”, zwrócili uwagę autorzy listu odnosząc się do sytuacji w Polsce, która czekając na energetykę jądrową, planuje zastępować energię z węgla z użyciem gazu w najbliższych latach.

„Rozwój energetyki jądrowej pomoże regionom zależnym obecnie od paliw kopalnych w nadchodzących latach”, podkreślono.

Według Buzka i Rzońcy wymogi energetyki gazowej z taksonomii są zbyt wyśrubowane, bo zakładają zastąpienie gazu ziemnego tzw. gazami odnawialnymi z końcem 2035 r., chociaż nie ma wiarygodnych badań dostępności wodoru czy biometanu w tym czasie. Nie można także dawać takich samych wytycznych technologicznych blokom gazowym, które miałyby zastąpić węgiel, bo jednostki na gaz mają z reguły większą moc elektryczną i cieplną.

Komisja Europejska ma przedstawić akt delegowany opisujący atom i gaz w taksonomii do połowy 2022 r. Termin jego przedstawienia był kilkukrotnie zmieniany przez spór między krajami członkowskimi

Austria i Niemcy domagają się denuklearyzacji Europy, ale popierają gaz. Wiedeń zagroził Komisji złożeniem pozwu, jeśli energetyka atomowa zostanie wpisana do unijnej taksonomii. Z kolei m.in. Polska i Francja oraz państwa Europy Środkowo-Wschodniej są za wpisaniem atomu, ale Paryż jest przeciwko gazowi.

WEBINARIUM: "Fit for 55: Jakie wyzwania czekają Polskę?"

Redakcja EURACTIV.pl ma zaszczyt zaprosić na webinarium pt. “Fit for 55: Jakie wyzwania czekają Polskę?”.