Bułgaria rusza z tranzytową rurą Gazpromu. Ułożą ją Saudyjczycy

Gazociąg, fot. Roman Pentin [Unsplash]

Gazociąg, fot. Roman Pentin [Unsplash]

W Bułgarii podpisano kontrakt na przedłużenie do Serbii rosyjskiego gazociągu Turkish Stream. Budową zajmie się saudyjskie konsorcjum Arkad, korzystając z rur z Rosji.

 

W środę bułgarska państwowa firma gazociągowa Bulgartransgaz podpisała kontrakt z saudyjskim konsorcjum Arkad na budowę przedłużenia rosyjskiego gazociągu Turkish Stream do Europy Środkowej. W ceremonii wziął udział premier Bułgarii Bojko Borysow.

Turkish Stream to gazociąg, który Rosjanie postanowili ułożyć przez Morze Czarne, aby omijając Ukrainę, dostarczać swój gaz do Turcji oraz państw Europy Południowej i Środkowej. Przez Bułgarię wytyczono trasę głównej lądowej odnogi Turkish Stream, którą surowiec Gazpromu popłynie do Europy Środkowej.

Bułgaria: Zielone światło dla zakupu F-16

Brak zgody bułgarskiego prezydenta nie przeszkodzi w zakupie amerykańskich myśliwców F-16. Parlament odrzucił w piątek weto głowy państwa dając tym samym zielone światło dla największego zakupu wojskowego w postkomunistycznej historii kraju.
 

Bułgaria dała ostatecznie zielone światło na zakup o wartości ponad …

Sporny kontrakt

Podpisanie kontraktu na budowę bułgarskiej odnogi gazociągu z Rosji opóźniło się niemal o pół roku z powodu sporów o to lukratywne zlecenie.

W kwietniu Bulgartransgaz ogłosił, że przetarg wygrało konsorcjum zawiązane przez saudyjską firmę Arkad Engineering & Construction. Zaoferowało, że wybuduje gazociąg o długości 474 km za 1,1 mld euro netto w ciągu 615 dni, a za skrócenie inwestycji do 250 dni żądało 1,3 mld euro.

Konkurencyjne konsorcjum GDEB z udziałem spółki rosyjskiej firmy metalurgicznej TMK za ułożenie gazociągu w 615 dni chciało 1,7 mld euro netto, a w razie skrócenia inwestycji do 250 dni – 2,4 mld euro.

Bulgartransgaz wybrał tańszą saudyjską ofertę. Ale po kilkunastu dniach bułgarska firma ogłosiła, że podpiszą droższą umowę z rosyjskim konsorcjum. Bo Saudyjczycy mieli opóźnić się ze skompletowaniem dokumentacji do umowy.

Arkad zaskarżył tę decyzję do bułgarskiego urzędu ochrony konkurencji i w efekcie umowę należało podpisać z Saudyjczykami. Ale tę decyzję konkurencyjne konsorcjum z udziałem Rosjan zaskarżyło do Najwyższego Sądu Administracyjnego Bułgarii. Ten sąd we wtorek oddalił pozew bez rozpatrzenia. A z popierania tego pozwu wycofał się rosyjski koncern TMK.

W efekcie nazajutrz po wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego firma Bulgartransgaz mogła podpisać kontrakt z saudyjskim konsorcjum.

Bułgaria daje zielone światło Gazpromowi

Władze w Sofii zatwierdziły budowę tranzytowego gazociągu do transportu rosyjskiego gazu do Serbii i na Węgry.
 

Bułgarska państwowa firma gazociągowa Bułgartransgaz ogłosiła, że podjęła ostateczną decyzję inwestycyjną o budowie nowego tranzytowego połączenia z Serbią. Nowy gazociąg w Bułgarii to lądowa odnoga …

Rury z Rosji

Po ceremonii podpisania kontraktu z saudyjskim konsorcjum premier Bułgarii Bojko Borys spotkał się z rosyjskim ministrem przemysłu i handlu Denisem Manturowem.

Na konferencji prasowej premier Borysow stwierdził, że Bułgaria rozpoczęła realizację projektu z udziałem Rosji. Nazwał tez nowy gazociąg mianem Bałkańskiego Potoku (Balkan Stream).

– Zaczęła się budowa Bałkańskiego Potoku, a w uczciwym i otwartym postępowaniu wykonawcą została państwowa firma z Arabii Saudyjskiej. Niektórzy pytali nas o stosunki z sąsiadami, z Rosją, z Arabią Saudyjską. A gdy dziś podpisano kontrakt, do Bułgarii dostarczono już 90 proc. rur z Rosji i jutro zacznie się ich rozwożenie po trasie [przyszłego gazociągu] – powiedział szef bułgarskiego rządu, cytowany przez agencję Tass.

Zadowolenia nie krył też rosyjski minister. – Przyjęliśmy wszystkie warunki, jakie przywódcy Bułgarii postawili w stosunku do gazociągu. Rosyjska strona dostarcza rury i uczestniczymy w tym projekcie swoją produkcją – stwierdził minister Manturow. Dodał, że podoba się nazwa Bałkański Potok, zaproponowana przez premiera Bułgarii.

PGNiG traci na kontrakcie z Gazpromem

W Europie ceny gazu są najniższe od dekady, ale PGNiG nie może z tego skorzystać spętane niekorzystnym kontraktem z Gazpromem.
 
W pierwszej połowie tego roku przychody Grupy PGNiG wyniosły 22,63 mld zł, o 8 proc. więcej niż przed rokiem. Zysk operacyjny …

Do lata połączenie z Serbią

Według komunikatu zarządcy bułgarskich gazociągów zgodnie z umową saudyjskie konsorcjum w ciągu 250 dni ma ułożyć 308 km gazociągu o średnicy 1,2 m od granicy Bułgarii z Serbią do połączenia z siecią bułgarskich gazociągów w miejscowości Polski Senovets w gminie Polski Trambesz. W pozostałym terminie kontraktu konsorcjum Arkad ma ułożyć kolejne 166 km gazociągu od tłoczni w miejscowości Polski Senovets do miejscowości Zlatina niedaleko Warny.

Całe zlecenie saudyjskie konsorcjum ma wykonać w ciągu 615 dni kalendarzowych i dostać za to 1 mld 102 mln euro netto.

Dodatkowo Bulgartransgaz zamierza wybudować gazociąg o długości 11,5 km do granicy z Turcją, aby tą rurą sprowadzać rosyjski gaz z Turkish Stream.

Z harmonogramu inwestycji wynika, że już do lata przyszłego roku ma powstać kluczowa część bułgarskiej odnogi Turkish Stream umożliwiająca przesył rosyjskiego gazu trasą omijającą Ukrainę do Serbii, a stąd na Węgry i dalej do Słowacji oraz Austrii.

Budowę dwóch podmorskich nitek gazociągu Turkish Stream Gazprom zakończył już w zeszłym roku, a do końca tego roku ma być sfinalizowany terminal do odbioru rosyjskiego gazu w europejskiej części Turcji.

Do tej pory Moskwa nie uzgodniła jednak z Ankarą budowy tranzytowych rur, którymi rosyjski gaz popłynie przez terytorium Turcji do Bułgarii i ewentualnie także do Grecji.