Brazylia: Wylesianie Amazonii osiągnęło rekordowe tempo

Puszcza Amazońska w Brazylii, źródło: Unsplash, fot. Nathalia Segato

Puszcza Amazońska w Brazylii, źródło: Unsplash, fot. Nathalia Segato

W styczniu wycięto w Brazylii aż 460 km2 lasu deszczowego. W tak szybkim tempie Puszcza Amazońska nie była wylesiana jeszcze nigdy w historii. Deforestacja w Brazylii nasiliła się mocno odkąd w 2019 r. prezydentem został konserwatysta Jair Bolsonaro.

 

Do tej pory rekordowym okresem wylesiania Amazonii był przełom lat 2015-2016, ale obserwacje satelitarne prowadzone na przełomie lat 2021-2022 pokazuję, że teraz Puszcza Amazońska jest wycinana jeszcze szybciej.

Tylko w styczniu las deszczowy zniknął z obszaru 460 km2. To aż pięć razy więcej niż w tym samym miesiącu rok wcześniej i… siedem razy więcej niż wynosi powierzchnia Manhattanu. Albo więcej niż liczy powierzchnia całego polskiego Trójmiasta.

Indonezja wznowi wydawanie koncesji na uprawę palm oleistych

Zwiększanie upraw palm oleistych przyczynia się do wylesiana cennych terenów i niszczenia bioróżnorodności.

Ostatnia okazja na wielka wycinkę?

Wylesianie Amazonii mocno przyspieszyło po tym jak wraz z początkiem 2019 r. urząd prezydenta objął powiązany z dużym biznesem konserwatywny populista Jair Bolsonaro. Nasiliło się bowiem nie tylko wydawanie zezwoleń na wycinanie lasu deszczowego, ale osłabło także tempo ścigania osób, które robią to całkowicie nielegalnie.

Wycinanie Puszczy Amazońskiej jest bardzo zyskowne, ponieważ uzyskuje się w ten sposób niskim kosztem dobrą ziemię pod uprawy (np. soi) czy hodowlę bydła. A napędzany rosnącym popytem wzrost cen zarówno soi, jak i wołowiny na rynkach światowych zachęca do zwiększania produkcji.

„To jest wyścig o to kto szybciej uzyska ziemię” – skomentował w rozmowie z Reutersem prof. Britaldo Soares Filho, który na Uniwersytecie Federalnym w stanie Minas Gerais zajmuje się tzw. modelowaniem środowiskowym.

A aktywiści ekologiczni przekonują, że przyspieszenie wylesiania Amazonii może mieć związek z obiecanym przez brazylijskie władze… zaprzestaniem wylesienia. Pod naciskami dyplomatycznymi ze strony m.in. USA czy Unii Europejskiej Brazylia zobowiązała się do zaprzestania wycinania lasów deszczowych do 2028 r., a także podpisała globalny pakt, aby do 2030 r. zakończyć przemysłowe wycinanie jakichkolwiek lasów.

W efekcie jednak, do tego czasu, przedsiębiorcy rolni chcą wyciąć jak najwięcej Puszczy Amazońskiej, aby uzyskać jak najwięcej ziemi pod uprawy i hodowle, zanim stanie się to o wiele trudniejsze, a na pewno o wiele kosztowniejsze.

COP26: Indonezja jednak nie zobowiązała się do powstrzymania wylesiania?

Porozumienie w tej sprawie na szczycie klimatycznym COP26 w Glasgow podpisało ponad 100 krajów świata.

Władze odrzucają oskarżenia

Jednak władze Brazylii albo apele naukowców i aktywistów ignorują (prezydencka kancelaria nie odpowiedziała nawet na pytania od dziennikarzy), albo lekceważą. Ministerstwo środowiska stwierdziło bowiem, że „porównywanie poziomu wycinki miesiąc do miesiąca o niczym nie świadczy, a w sierpniu ubiegłego roku poziom wylesiania był jednym z niższych w historii”.

Resort zapewnił też, że „2022 r. będzie rokiem nasilonej walki z grupami nielegalnie karczującymi lasy deszczowe”.