Bloomberg: W Polsce do 2030 r. udział węgla w miksie energetycznym zmniejszy się pięciokrotnie

Bloomberg, Polska, UE, węgiel, CO2,

Analitycy Bloomberga piszą, że duża część floty węglowej Polski jest już niekonkurencyjna, więc nawet scenariusz kosztów emisji dla 50 proc. celu redukcyjnego przewiduje gwałtowny spadek produkcji z węgla. / Fot:Krystian Maj/KPRM via [Kancelaria Premiera]

Firma analityczna BloombergNEF zaprezentowała wyniki modelowania przyszłości energetyki Polski, Czech, Rumunii i Bułgarii. Wynika z niej, że udział węgla w miksie energetycznym w Polsce spadnie do 2030 r. do około 15 proc. Obecnie wynosi on około 75 proc.

 

 

Firma analityczna Bloomberg NEF (badawczy działu agencji Bloomberg) zaprezentowała wyniki modelowania przyszłości energetyki Polski, Czech, Rumunii i Bułgarii. Przyjęto w nim dwa założenia. Pierwsze zakłada, że regulacje w tych krajach pozwolą na ekspansję rynkową najbardziej efektywnych biznesowo źródeł energii.

Drugie odnosi się do podniesienia unijnego celu redukcji emisji do 2030 r. z 50 do 55 proc. względem poziomu z 1990 r. Bloomberg zakłada, że Komisja Europejska użyje unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) jako głównego narzędzia, żeby zrealizować większe ambicje klimatyczne Wspólnoty.

Obecnie średnia cena uprawnień do emisji CO2 wynosi 27 euro za tonę. Jeszcze rok temu było to czterokrotnie mniej”. Agencja zakłada, że w ciągu dekady cena podskoczy do 46 euro za tonę.

Azerbejdżan przejął kontrolę nad regionem Agdam / Europa i świat w skrócie

W Baku radość z odzyskania regionu manifestowały tłumy z flagami narodowymi / Europa i świat w skrócie.

Polska: Dojdzie do szybkiego pożegnania z węglem?

Analitycy Bloomberga piszą, że duża część floty węglowej państw poddanych analizie jest już niekonkurencyjna, więc nawet scenariusz kosztów emisji dla 50 proc. celu redukcyjnego  emisji przewiduje gwałtowny spadek produkcji energii z węgla.

Ma do tego doprowadzić logika rynkowa. Do 2030 r. w Polsce, Czechach, Rumunii i Bułgarii zostanie wyłączone około 40 GW mocy węglowych, z czego większość przed rokiem 2025.

Zmiany spowodują spadek udziału węgla w polskim miksie energetycznym w 2030 r. do 15 proc. W ostatnim roku było to 75 proc. Zainstalowane w Polsce moce wyniosą – dla scenariusza 50 proc. redukcji w UE – 12GW energii elektrycznej wytwarzanej przez wiatr w farmach lądowych, 24 GW w przypadku dużych instalacji fotowoltaicznych, 4 GW w ramach morskich farm wiatrowych (offshore) oraz 6,5 GW w przypadku gazu.

USA opuszczą porozumienie klimatyczne z Paryża niezależnie od wyniku wyborów?

Joe Biden obiecuje ponowne podpisanie paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 r.

Do 2030 r. bez wydobycia węgla brunatnego?

Scenariusz zakłada, że węgiel brunatny (wydobywany w Polsce np. w Wielkopolsce Wschodniej) zostanie wypchnięty z rynku w połowie najbliższej dekady. Do 2030 r. ubędzie też 15 GW mocy węglowych – ponad połowa obecnego stanu.

Bloomberg szacuje, że zwiększenie przez UE celu redukcji emisji o 55 proc. doprowadzi do zwiększenia mocy energii z odnawialnych źródeł energii o 8 GW. Paradoksalnie, scenariusz większych ambicji klimatycznych na poziomie UE prowadzi do tego, że w polskim systemie utrzyma się o 1 GW węgla więcej niż w mniej ambitnym scenariuszu – wysokie ceny uprawnień do emisji podważają sens biznesowy inwestycji wspierających elektrownie gazowe.

Gaz jako źródło przejściowe między epoką węgla a czasami bez czarnego złota popiera m.in. Polska. Jak wskazują autorzy najnowszej analizy Climate Transparency, Unia Europejska współfinansuje 32 nowe inwestycje gazowe. Projekty są warte 29 mld euro. Przy 55 proc. redukcji emisji CO2 na poziomie unijnym do 2030 r. w Polsce, Czechach, Rumunii i Bułgarii emisje z energetyki spadną o 77-82 proc. w porównaniu do 2018 r.

Szczyt G20: Największe gospodarki świata lekceważą ochronę klimatu?

Największe gospodarki świata nadal hojnie wspierają przemysł energochłonny, który jest na bakier z dbaniem o środowisko i klimat.

UE zaostrzy cel redukcji emisji?

Sprawę podwyższenia redukcji emisji do 2030 r. poruszono w trakcie październikowego szczytu UE. Propozycja przedstawiona przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen zakłada cel obniżenia do 2030 r. emisji przez UE gazów cieplarnianych do atmosfery o „przynajmniej” 55 proc. z porównaniu z 1990 r., a więc znacznie więcej, niż ustalony sześć lat temu cel 40 proc.

Zdaniem Parlamentu Europejskiego to wciąż jednak za mało. PE przegłosował na początku października projekt redukcji emisji aż o 60 proc. w ciągu dekady w porównaniu ze stanem sprzed 30 lat. Parlament zapowiada, że będzie naciskać na cel nie niższy niż obniżka w wysokości 55 proc.

Unijnym przywódcom nie udało się jednak osiągnąć w październiku porozumienia. Sprawa powróci na grudniowym szczycie UE w Brukseli.

UE zwiększa ambicje klimatyczne. Porozumienie rządu z górnikami grą na czas?

Polska nadąży za klimatycznymi ambicjami Unii Europejskiej?

Antonio Guterres wzywa UE do większych ambicji

Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres wezwał w czwartek (19 listopada) UE do podniesienia do co najmniej 55 proc. celu redukcji emisji CO2 na 2030 r. „Unia może pokazać światu, jak zmierzać w kierunku neutralności klimatycznej”, podkreślił.

Guterres przypomniał, że coraz to nowe kraje deklarują osiągnięcie neutralności klimatycznej, ale świat „wciąż pozostaje w tyle w wyścigu z czasem”.

„Unia Europejska przyczyniła się do powstania pionierskiego prawodawstwa i polityk, takich jak unijny rynek uprawnień do emisji CO2. Wspólnota odegrała wiodącą rolę, pokazując że możliwe jest ograniczenie emisji przy jednoczesnym osiąganiu wzrostu gospodarczego.(…) Doceniamy osiągnięcia Unii Europejskiej w dziedzinie klimatu, ale wciąż jesteśmy daleko od mety”, zwrócił uwagę sekretarz generalny ONZ.

Jak mówił Guterres, wdrażając Europejski Zielony Ład oraz wpisując cele klimatyczne do długoterminowego budżetu, UE może pokazać światu, w jaki sposób zmierzać w kierunku neutralności klimatycznej, zapewniając jednocześnie dobrobyt i sprawiedliwą transformację.