Bliski Wschód wysycha. 2021 to rok rekordowych susz

Opuszczony punkt wypoczynkowy przy jeziorze Urmia w 2011 roku.

Opuszczony punkt wypoczynkowy przy jeziorze Urmia w 2011 roku. / photo via Flickr [Ninara]

W ciągu ostatnich lat susze stają się na Bliskim Wschodzie coraz bardziej powszechne i znacznie bardziej dotkliwe w skutkach. W tym roku na brak dostępu do wody narażone są miliony mieszkańców tej części świata. Region niestety wysycha coraz szybciej.

 

Jezioro Urmia w Iranie było w latach 80. XX wieku największym jeziorem na Bliskim Wschodzie i szóstym największym jeziorem słonym na świecie. W 2017 r. stanowiło już jednak tylko 10 proc. swojej pierwotnej powierzchni. Wody pozostało zaś 1,6 proc.

Większość terenów, które pokrywało jezioro, zamieniło się zaś w solną pustynię. W konsekwencji podupadła lokalna gospodarka, oparta w dużej mierze na turystyce.

Dlaczego Urmia wyschła?

Jedną z głównych przyczyn wyschnięcia jeziora było ekstensywne wykorzystanie wody w rolnictwie. Jednak to nie jedyny powód – ogromne znaczenie ma też zmiana klimatu. W tym roku sumy opadów w Iranie są o wiele niższe niż w poprzednich latach.

Po usunięciu przez rząd kilku tam przy dopływach i zwiększeniu wydajności gospodarki wodnej w regionie sytuacja zaczęła się poprawiać. Powstrzymano kurczenie się jeziora, a w 2019 r. doszło do znacznego wzrostu poziomu wody. Tym niemniej sytuacja wciąż jest bardzo niestabilna. W tym roku jezioro ponownie się skurczyło. Największym problemem okazuje się być jednak nie sama susza, ale sól.

Pozostająca po kurczącym się akwenie sól, utrudnia bowiem pracę miejscowych rolników. Burze piaskowe w okolicy przybierały czasem formę swego rodzaju “burz solnych”. Uszkadzają one roślinność i wywołują u ludzi i zwierząt choroby układu oddechowego. Obecnie w gruntach w promieniu kilkudziesięciu kilometrów wokół jeziora, na głębokości 10-15 centymetrów wytworzyła się warstwa soli, która szkodzi uprawom. 

Stężenie soli w samym jeziorze spowodowało natomiast wymieranie lokalnych gatunków zwierząt wodnych – jezioro Urmia zawsze było słone, lecz teraz zasolenie jest zbyt wysokie nawet dla słonowodnych krewetek, żyjących w akwenie od tysięcy lat. 

Podobne problemy widać w pozostałej części regionu – susza pociąga za sobą reakcję łańcuchową, doprowadzając do jeszcze bardziej tragicznych skutków dla całej biosfery.

Obok koronawirusa w Polsce również susza

Mamy w Polsce do czynienia aż z dwiema klęskami równocześnie: obok koronawirusa wystąpiła bowiem susza.

Brakuje wody pitnej

Od miesiąca w całym Iranie trwają protesty antyrządowe, związane z trudną sytuacją wywołaną niedoborem wody. W regionie Chuzestan doszło do zamieszek między protestującymi a uzbrojoną policją. Upały w regionie były tak dotkliwe, że ludzie wychodzili na ulice tylko w nocy, kiedy temperatury opadały poniżej 50ºC. 

Problemy z wodą w Iranie występują już od kilku lat, w dużej mierze za sprawą spadku ilości opadów, a także niewydajnej polityki wodnej, jaką prowadzi rząd. Poziomy wód gruntowych, które są głównym źródłem wody w Iranie, w latach 1965-2013 spadły w całym kraju średnio o 18 metrów.

W Iraku i Syrii miliony osób tracą dostęp do wody pitnej, a co za tym idzie, do żywności i energii elektrycznej. Przetrwanie około 7 mln Irakijczyków i 5 mln Syryjczyków zależy od dwóch wielkich rzek regionu, Tygrysu i Eufratu, między którymi we wczesnej starożytności rozkwitała cywilizacja mezopotamska.

Zmiany klimatu: Jesteśmy na rozstaju dróg i każdy rok ma znaczenie [WYWIAD]

O tym dlaczego nowy raport IPCC można nazwać największym „konsensusem opartym na wiedzy” oraz o jego alarmujących wnioskach rozmawialiśmy z Aleksandrą Kardaś, fizyczką atmosfery i popularyzatorką nauki z portalu Nauka o Klimacie.

Mniej wody w Tygrysie i Eufracie

Historyczne upały i braki opadów obniżyły poziomy wody w obu rzekach, co uniemożliwiło dostateczną irygację otaczających ich pól. Ponad 400 km² gruntów rolnych jest bezpośrednio zagrożonych suszą. W Syrii niedobór wody w rzekach wymusza zamknięcie dwóch tam, które dostarczają prąd 3 mln osób. 

W położonym nad morzem śródziemnym Libanie sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) ostrzega, że aż 4 mln z niecałych 7 mln mieszkańców kraju może stracić dostęp do wody. Szczególnie narażone są biedne, wielodzietne rodziny.

Kryzys gospodarczy i polityczny trwający w kraju od dwóch lat pogłębił zeszłoroczny wybuch w porcie w Bejrucie, stolicy Libanu. Braki paliwa i bezczynność władz sparaliżowały gospodarkę. Produkcja energii elektrycznej nie zaspokaja zapotrzebowania kraju, a teraz przez susze upada system dystrybucji wody.

UE pomoże Afryce Południowej w walce z suszą

Unia Europejska przekaże 22 mln euro na pomoc humanitarną dla krajów położonych na południu Afryki. Panuje tam obecnie przedłużająca się susza. Głód grozi 12 mln ludzi.

 

Susza na południu Afryki trwa od października 2018 r. Okresy bez opadów są coraz częstsze …

W sąsiednich regionach nie jest dużo lepiej

Problemy z suszami, upałami i poziomem wody to także plaga niektórych regionów Azji Środkowej, Afryki Północnej i Półwyspu Arabskiego. Widać to szczególnie na przykładzie tegorocznego lata. Zmiany klimatyczne przyniosły opłakane skutki.

W Kazachstanie panuje obecnie największa susza od kilku pokoleń. Brak wody na stepach oznacza brak pożywienia dla zwierząt hodowlanych, których już tysiące zmarło z głodu i pragnienia. W zachodnich prowincjach kraju zaczęto nawet karmić zwierzęta kartonami i papierem, co spowodowało braki w dostępie do kartonów w regionie.

W innych krajach Azji Środkowej sytuacja jest równie ciężka. W prowincji Namangan w Uzbekistanie dwóch rolników pobiło się o wodę, w wyniku czego jeden zmarł. Natomiast w Afganistanie susza może oznaczać brak pożywienia dla nawet trzech milionów mieszkańców kraju.

W Jemenie kryzys wodny trwa od dawna i jest ściśle powiązany z brakami żywności. Przez wojnę domową w kraju doszło do zniszczenia dużej ilości infrastruktury wodnej, a brak deszczu, rządowej regulacji gospodarki wodnej i wynikające z niej niewydajne wykorzystanie dostępnej wody doprowadziły do tragedii. 

Jeszcze w latach 70. XX wieku w Sanie, stolicy Jemenu, woda gruntowa znajdowała się 30 metrów pod powierzchnią miasta. Teraz w niektórych miejscach znajduje się ona nawet ponad kilometr pod ziemią.

UE przekaże kolejne 50 mln euro na walkę z suszą w Rogu Afryki

Susza po raz kolejny poważnie uderzyła w państwa tzw. Rogu Afryki – Somalię, Etiopię, Kenię i Ugandę. Najtrudniejsza sytuacja panuje w dwóch pierwszych krajach, ale unijna pomoc trafi do wszystkich z nich. Zaplanowana kwota to 50 mln euro.
 

Za obecna suszę …

Czeka nas jeszcze gorszy, globalny kryzys humanitarny?

Już w 2018 r. eksperci ostrzegali, że braki wody mogą skłonić do migracji kilka milionów osób w samym Iranie. Raport Banku Światowego z 2014 r. wskazywał, że kryzys klimatyczny może doprowadzić do tzw. uchodźstwa klimatycznego kilka milionów mieszkańców Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. 

Migracją klimatyczna nie jest jednak zjawiskiem związanym jedynie z tymi regionami. Cały region Sahelu zagrożony jest pustynnieniem, co stanowi duże ryzyko dla 135 mln jego mieszkańców. Niebezpieczne warunki klimatyczne odczuwalne będą w całej Afryce Zachodniej, gdzie mieszka łącznie około 360 mln osób – nie mówiąc o wszystkich innych regionach leżących w sferze zwrotnikowej i tropikalnej.

Możliwą przyczyną migracji klimatycznej są nie tylko susze, ale też powodzie, trąby powietrzne i ekstremalne burze. Według raportu Internal Displacement Monitoring Centre (IDMC) tylko w 2020 r. na całym świecie ze względu na anomalie pogodowe i klimatyczne z z dotychczasowego miejsca zamieszkania wyemigrowało 30 mln osób. Z roku na rok liczby te rosną.