Blaski i cienie szczytu klimatycznego w Katowicach

Sesja plenarna COP 24 Katowice [UNclimatechange/ Flickr]

COP 24 osiągnął półmetek. Michał Kurtyka, polski prezydent szczytu klimatycznego COP24, na razie może być zadowolony: negocjacje mimo początkowego impasu powoli idą do przodu. Za to Polska straciła szansę aby wypromować w świecie swoje firmy dysponujące „zielonymi” technologiami.

 

Negocjacje klimatyczne są walką o przyszłość planety i rodzaju ludzkiego. To wersja dla optymistów. Pesymiści widzą jak pod wzniosłymi ideami kryją się partykularne interesy, o które bezpardonowo zabiegają przedstawiciele państw. Szczyt klimatyczny w Katowicach COP24 daje oczywiście argumenty jednym i drugim, co miała okazję obserwować delegacja portalu WysokieNapiecie.pl na COP 24.

COP24: Kolejne 23 polskie miasta przyłączają się do walki o klimat

23 polskie miasta m.in. z Górnego i Dolnego Śląska, Mazowsza, Warmii oraz Wielkopolski podpisały „Deklaracją Katowicką”. Zobowiązały się w niej do przystąpienia do platformy NAZCA, która wspiera władze lokalne i miejskie w walce o ochronę klimatu. W działalność tej platformy …

Główna linia podziału na szczycie biegnie pomiędzy krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się. Warto jednak pamiętać, że Unia Europejska jest trzecim największym emitentem gazów cieplarnianych na świecie, drugie miejsce zajmują Stany Zjednoczone, a pierwsze – Chiny. Piątkę największych trucicieli dopełniają Indie i Rosja. W przypadku ochrony klimatu stary podział na kraje rozwijające się i rozwinięte jest więc niemal zatarty.

Kto jest rozwinięty?

Początek katowickiej konferencji 2 grudnia miał swój „suspens”. Otwierająca sesja plenarna została opóźniona, ponieważ Turcja złożyła wniosek o przejście z grupy państw rozwiniętych do rozwijających się. Miałoby to swój praktyczny wymiar – Turcja nie musiałaby dorzucać się do funduszu klimatycznego dla państw biedniejszych. Jednocześnie grupa państw afrykańskich zażądała uwzględniania swoich „specjalnych potrzeb i specjalnych uwarunkowań w Porozumieniu paryskim”. Za tym poszły głosy z grup państw regionu Ameryki Łacińskiej, Azji Pacyfiku oraz państw arabskich, by także uwzględnić ich „specjalne potrzeby i uwarunkowania”.  Tych punktów w agendzie szczytu nie było. W efekcie zamiast 2 grudnia rano, szczyt otworzył się z dwuipółgodzinnym opóźnieniem.

– To, że Kurtyce udało się otworzyć szczyt bez większych problemów jest naprawdę dużym sukcesem – mówi nam uczestnik negocjacji.

COP24: Naukowcy alarmują, że grozi nam katastrofa

Podczas obrad Konferencji Klimatycznej COP24 w Katowicach naukowcy zajmujący się badaniem klimatu wezwali przywódców państw, aby podjęli współpracę z przemysłem i społeczeństwem obywatelskim w celu zatrzymania globalnego ocieplenia. Tymczasem polskie władze zostały uznane za „Skamielinę Dnia”.
 
W październiku, niespełna 2 miesiące …

Turcji i krajom afrykańskim obiecano, że ich kwestie zostaną poddane konsultacjom. Takie rozwiązanie pozwoliło na uniknięcie dyskusji w sprawie wniosków pozostałych grup.

Podział na kraje rozwinięte i rozwijające się, ustanowiony w Konwencji klimatycznej w 1992 roku i potwierdzony potem w Protokole z Kioto, nadal utrudnia negocjacje klimatyczne. Wtedy do monitoringu, raportowania, weryfikacji i redukcji emisji gazów cieplarnianych zobowiązały się państwa uprzemysłowione. Trzy lata temu, w Paryżu, podczas COP21, pierwszy raz w historii zobowiązania wzięło na siebie wszystkie 196 krajów. Celem Porozumienia paryskiego jest zatrzymanie wzrostu średniej temperatury Ziemi dużo poniżej 2°C. Najlepiej, by było to 1,5°C. Finansowanie pozostaje nadal głównie obowiązkiem państw rozwiniętych.

Ciepła pogoda przekreśla plany Gazpromu

Od dwóch miesięcy spada eksport Gazpromu, stawiając pod znakiem zapytania ekspansję planowaną przez rosyjski koncern.
 
W listopadzie Gazprom wyeksportował na Zachód 15,8 mld m sześc. gazu, aż o 11 proc. mniej niż przed rokiem – poinformowała agencja Interfax, powołując się na …

Przy przyjęciu zasad wdrożenia Porozumienia paryskiego, co ma się dokonać na COP24 w Katowicach, podział z 1992 roku ponownie wypływa. Kraje rozwijające się walczą o możliwość utrzymania ulg przy wypełnianiu nowych obowiązków i uzyskanie finansowania. Wydaje się, że mocno działa w tym kierunku potężna grupa krajów rozwijających się G77 i Chiny. „Kraje o średnich dochodach również są krajami rozwijającymi się” – tego trzymają się Chińczycy i to właśnie najbardziej rozsierdza największych graczy w negocjacjach. W przeszłości było powodem, dla którego USA nie ratyfikowały ostatecznie Protokołu z Kioto, a Kanada z Protokołu wystąpiła. Katowickim negocjacjom nie pomaga też chińsko-amerykański spór handlowy.

Dlaczego węgiel jest głównym bohaterem COP24? Czy do tej pory Polsce udało się coś ugrać? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

LINK:https://wysokienapiecie.pl/15252-negocjacje-klimatyczne-na-szczycie-cop24-e-w-katowicach/#dalej