BlackRock będzie doradzać Unii Europejskiej przy środowiskowych regulacjach dla banków

Wiatraki. Fot. Matt Artz on Unsplash

Wiatraki. Fot. Matt Artz on Unsplash

Ochrona środowiska przenika wszystkie wymiary działania Unii Europejskiej, również nadzór bankowy i inwestycyjny. Komisja Europejska zatrudniła amerykańską firmę BlackRock, aby lepiej konstruować zielone regulacje dla unijnych banków. Wybór tej akurat firmy doradczej budzi wątpliwości. „To nieporozumienie” – komentuje Marek Józefiak, rzecznik Greenpeace Polska.

 

Komisja Europejska przeprowadziła przetarg na „rozwój narzędzi i mechanizmów służących integracji czynników ESG w bankowe regulacje ostrożnościowe oraz w bankowe strategie biznesowe i politykę inwestycyjną”. Mówiąc prościej chodzi o to jak UE może wykorzystać czynniki środowiskowe, społeczne i ład korporacyjny do nadzoru bankowego (ESG – environmental, social, governance, czyli czynniki w oparciu, o które tworzy się rating i oceny pozafinansowe zarówno przedsiębiorstw, instytucji, ja i państw).

Zwycięzcą przetargu została amerykańska firma BlackRock. KE zapłaci tej korporacji 550 tys. euro za doradztwo w zakresie rynków finansowych (FMA). Rzecznik Komisji przekonywał, że umowa została zawarta „w pełnej i ścisłej zgodności z obowiązującymi przepisami UE dotyczącymi zamówień publicznych, w tym z przepisami dotyczącymi kwalifikowalności oferentów i zapobiegania wszelkim potencjalnym konfliktom interesów”.

Ten wybór wzbudził jednak kontrowersje. „Zaangażowanie Black Rocka w doradzanie Unii Europejskiej w sprawie polityki ekologicznej sektora bankowego jest nieporozumieniem” – mówi wprost w rozmowie z EURACTIV.pl rzecznik Greenpeace Polska Marek Józefiak. Czy na pewno?

Koronawirus: Francuski sąd zmusza Amazona do ograniczenia działalności

Sąd w Nanterre orzekł, że francuski oddział Amazona narażał zdrowie pracowników. Szwedzcy naukowcy apelują do rządu o zmianę strategii walki z koronawirusem. Kolejne kraje, zapowiadają luzowanie społecznych ograniczeń. Między innymi o tym piszemy w środowej edycji „The Capitals”.

Co to za korporacja?

BlackRock to amerykańska, ale działająca globalnie korporacja zarządzająca inwestycjami. Jest to – jak sama o sobie pisze – „największa na świecie spółka specjalizująca się w zarządzaniu aktywami, doradza inwestorom w budowaniu lepszej sytuacji finansowej”.

Firma ta powstała w latach 90. ubiegłego wieku, a weszła na nowojorską giełdę w 1999 r. Wówczas jedna akcja spółki kosztowała 14 dolarów. Kilka miesięcy później była już warta znacznie więcej i zarządzała aktywami o wartości przekraczającej 165 mld dolarów.

Spółka zatrudnia prawie 15 tys. ludzi, a jej kapitał własny szacowany jest na ponad 32 mld dolarów. Prezesem i dyrektorem generalnym jest 67-letni amerykański miliarder Larry Fink. Aktualnie BlackRock zarządza aktywami o łącznej wartości 6,5 bln USD.

Koronawirus: Niemcy przedłużają restrykcje, ale część z nich łagodzą

Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała przedłużenie większości epidemicznych obostrzeń do 3 maja.

Kontrowersje związane z korporacją

Zaangażowanie przez KE spółki BlackRock wzbudziły wątpliwość organizacji działajacych na rzecz środowiska. Wskazują one na możliwy konflikt interesów. BlackRock zarządza łącznie aktywami o wartości, która na koniec ubiegłego roku (a więc jeszcze przed wybuchem kryzysu  związanego z pandemią koronawirusa) przekraczała 7,43 biliona dolarów. Z tego – jak ocenił na zlecenie gazety „The Guardian” niezależny ośrodek analityczny Influence Map – 87,3 mld należy do spółek z branży paliw kopalnych, które łącznie dostarczały na rynek 3,27 mld baryłek paliw kopalnych (np. ropy naftowej i gazu).

„BlackRock jest jednym z największych inwestorów w paliwa kopalne na świecie. Obecnie jest zaangażowany m.in. w budowę największej na świecie kopalni węgla Adani w Australii. To istne kuriozum, że mają wpływać na reguły dla sektora bankowego – trochę tak jakbyśmy prosili kapitana Titanica o rady ws. bezpieczeństwa żeglugi morskiej” – mówi EURACTIV.pl Marek Józefiak.

Jak dodaje, „zasady dla sektora bankowego powinni tworzyć niezależni eksperci, a proces ten powinien być jak najbardziej transparentny i otwarty dla opinii publicznej.” „Odcięcie finansowania dla >>brudnych<< inwestycji i przekierowanie go na >>zielone<< inwestycje ma ogromne znaczenia dla powodzenia polityki ochrony klimatu, zwłaszcza w dobie kryzysu gospodarczego związanego z koronawirusem. Sektor finansowy nie może dłużej pozostawać obojętny i wszystkie instytucje, w tym banki, fundusze i ubezpieczyciele – wzorem np. Europejskiego Banku Inwestycyjnego – muszą odejść od zaangażowania w paliwa kopalne” – dodaje rzecznik prasowy Greenpeace Polska.

BlackRock działa m.in. w Stanach Zjednoczonych, a Larry Fink, zasiada w Radzie Biznesu powołanej przez prezydenta Donalda Trumpa. To właśnie z Finkiem konsultował się Trump w sprawie pomocy dla firm w związku z pandemią.

Polska zarobiła pół miliarda złotych na aukcji CO2. Co to oznacza w praktyce?

8 kwietnia Polska sprzedała uprawnienia do emisji dwutlenku węgla na kwotę pół miliarda złotych. Co to oznacza?

Ryzyko klimatyczne a ryzyko inwestycyjne

Przez długi czas BlackRock krytykowana była za blokowanie działań związanych z ochroną środowiska. Korporacja była przeciwna lub wstrzymywała się od głosu na zgromadzeniach akcjonariuszy w przypadku aż 82 proc. uchwał związanych jakoś z klimatem – mimo że jej własne analizy dowodzą, że zmiany klimatyczne stwarzają ryzyko dla zwrotu z inwestycji. Krytykował go m.in. laureat pokojowej nagrody Nobla Al Gore (otrzymał ją wraz z Międzyrządowym Zespołem ds. Zmian Klimatu, IPCC) za to, że ten międzynarodowy gigant nie robi wystarczająco dużo, by stawić czoła globalnemu ociepleniu.

Teraz firma stara się zmienić swój nadwątlony wizerunek. Jej prezes Larry Fink napisał w niedawnym liście otwartym opublikowanym na stronie BlackWater, że „świadomość szybko się zmienia i wierzę, że jesteśmy na skraju fundamentalnego przekształcenia finansów”. Dodaje, że „w niedalekiej przyszłości – i wcześniej niż większość się spodziewa – nastąpi znaczna relokacja kapitału.” Ponadto, BlackRock razem z Francją, Niemcami i globalnymi fundacjami ustanowił Partnerstwo na rzecz Finansowania Klimatu działające na rzecz poprawy mechanizmów finansowania inwestycji infrastrukturalnych.

BlackRock przekonuje teraz, że chce pomóc swoim klientom w łagodzeniu skutków przejścia na gospodarkę przyjazną środowisku. Głównym planem korporacji – jak twierdzi w swoim liście Fink – jest skupianie się na zrównoważonym rozwoju, poprzez „włączenie zrównoważonego rozwoju do budowy portfela i zarządzania ryzykiem; rezygnacja z inwestycji, które stanowią wysokie ryzyko z punktu widzenia zrównoważonego rozwoju, takich jak produkcja węgla energetycznego; wprowadzanie nowych produktów inwestycyjnych, które sprawdzają paliwa kopalne; oraz wzmocnienie naszego zaangażowania w zrównoważony rozwój i przejrzystość naszych działań w zakresie zarządzania inwestycjami”.

„Propozycja BlackRock była najlepszą ofertą złożoną w przetargu – zarówno pod względem technicznym, jak i finansowym” – wytłumaczył Daniel Ferrie, rzecznik Komisji Europejskiej zajmujący się sprawą BlackRock. Ponadto, analiza zaoferowana przez firmę „będzie tylko jednym z wielu raportów i konsultacji, które będą stanowić podstawę polityki Komisji w zakresie zrównoważonych finansów”, powiedział rzecznik.

KE proponuje strategię wyjścia z lockdownu

Bruksela chce, aby powrót do normalności odbywał się stopniowo. Ostateczne decyzje podejmować będą państwa członkowskie.