Białoruś uzgodniła z Rosją odszkodowania za zanieczyszczoną ropę

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 2.0)

Białoruś ogłosiła, że uzgodniła z Rosją odszkodowania za dostawę zanieczyszczonej ropy – na takich warunkach jak dla rafinerii w Polsce. Ale Orlen i Lotos nie ogłaszały takich ustaleń.

 

Białoruś i Rosja podpisały protokół o rekompensatach za dostarczoną wiosną zeszłego roku rosyjską ropę naftową zanieczyszczoną szkodliwymi dla rafinerii chlorkami organicznymi.

„Podpisano protokół o tym, co rosyjska strona jest gotowa zrekompensować” – powiedział w Mińsku Uadzimir Sizow, wiceszef białoruskiego koncernu naftowego Biełnieftiechim.

Sizow stwierdził, że odszkodowania dla Białorusi ustalono na analogicznej zasadzie, czyli jak „dla innych państw, które były wciągnięte w tę historię z brudną ropą – to kontrahenci w Polsce, Czechach, na Słowacji i Węgrzech”.

„Z otwartych źródeł można się dowiedzieć, że dostali oni rekompensatę w wysokości 15 dol. za baryłkę dostarczonej ropy naftowej z podwyższoną zawartością chlorków organicznych” – dodał Sizow. Nie wyjaśnił, czy takiej samej wysokości odszkodowanie od Rosjan dostaną rafinerie w Niemczech.

W Europie więcej energii ze słońca i wiatru niż z węgla

W Europie spada zużycie węgla, a produkcja prądu z odnawialnych źródeł energii (OZE) osiągnęła najwyższy poziom w historii.

 

 

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy emisje dwutlenku węgla w Europie spadły o 12 proc. Do atmosfery trafiło go o 120 mln ton mniej …

Rosyjskie warunki

Tymczasem to rosyjska firma rurociągowa Transnieft już w zeszłym roku postanowiła, że odszkodowania za zanieczyszczoną ropę wyniosą maksimum 15 dol. za baryłkę. Mińsk krytykował wtedy Moskwę, że sam określa wysokość odszkodowań za swoje winy.

Natomiast Orlen i Lotos – wbrew twierdzeniom Sizowa – nie informowały dotychczas o otrzymaniu rekompensaty od rosyjskich koncernów za dostarczenie w zeszłym roku surowca zawierającego szkodliwe chlorki w stężeniach nawet kilkadziesiąt razy przekraczających dopuszczalne normy.

Rosja nie ostrzegła polskich rafinerii przed tym zagrożeniem. A po wykryciu zanieczyszczeń na Białorusi pod koniec kwietnia Polska wstrzymała na 47 dni odbiór rosyjskiej ropy naftowej dostarczanej rurociągiem „Przyjaźń” do rafinerii w Polsce i Niemczech. Odbiór zanieczyszczonej ropy z Rosji wstrzymały też rafinerie czeskiej spółki Orlenu.

Do tej pory w magazynach polskiej firmy PERN znajdują się wielkie ilości zanieczyszczonego surowca z Rosji, który wtłoczono do Polski przed zakręceniem kurka na rurociągu. Można się go pozbyć, jedynie mieszając zanieczyszczony surowiec z „czystą” ropą.

Szkocja chce osiągnąć 100 proc. energii z OZE przed COP26

Szkocja to lider energetyki odnawialnej w Europie. Według rządowych planów do końca bieżącego roku cały szkocki popyt na prąd mają zapewniać źródła odnawialne. Wiele wskazuje na to, że uda się ten cel osiągnąć jeszcze przed zaplanowaną na listopad konferencją klimatyczną …

Wielkie straty Mińska

Parę godzin przed ogłoszeniem przez wiceszefa Biełnieftiechimu o podpisaniu protokołu w sprawie odszkodowań za zanieczyszczoną ropę wicepremier Białorusi Uadzimir Makiej poinformował, że w zeszłym roku wskutek tego skandalu Białoruś musiała ograniczyć eksport paliw i straciła na tym ponad 2 mld dol.

Od początku roku białoruskie rafinerie nie dostają też ropy naftowej z Rosji z powodu sporów o jej cenę. Z tego powodu w styczniu i lutym białoruskie rafinerie wykorzystywały tylko połowę swojego potencjału produkcyjnego – jak we wtorek poinformował wicepremier Makiej.

Szukając ratunku, w zeszłym miesiącu Białoruś pierwszy raz w historii kupiła tankowiec ropy naftowej z Norwegii, którą po rozładowaniu w litewskim porcie Kłajpeda dostarczono cysternami kolejowymi na Białoruś.

Mińsk kupił też od międzynarodowych firm dwa tankowce z rosyjską ropą naftową, która w marcu za pośrednictwem Litwy ma trafić do Białoruskich rafinerii. Także w marcu białoruska rafineria w Mozyrzu ma dostać ropę naftową dostarczoną tankowcami za pośrednictwem ukraińskiego rurociągu „Odessa-Brody” – jak we wtorek zapowiedział wiceszef Biełnieftiechim. „To będzie kilka tankowców” – stwierdził Uadzimir Sizow.