Spotkanie Merkel-Thunberg. Szwedzka aktywistka twierdzi, że politycy zmarnowali dwa kluczowe lata

Greta Thunberg twierdzi, że świat "stracił kolejne dwa kluczowe lata na (na ratowanie koimatu - red.) skutek bezczynności politycznej".

Greta Thunberg twierdzi, że świat "stracił kolejne dwa kluczowe lata na (na ratowanie koimatu - red.) skutek bezczynności politycznej". / Foto via flickr@ European Parliament, licencja (CC BY 2.0)

Kanclerz Niemiec Angela Merkel spotka się 20 sierpnia z Gretą Thunberg oraz trzema innymi aktywistkami na rzecz ochrony klimatu. Szwedka twierdzi, że z powodu ignorancji, zaprzeczania i nieświadomości polityków świat zmarnował minione dwa lata na walkę ze zmianami klimatycznymi.

 

 

W czwartek (20 sierpnia) miną dokładnie dwa lata od pierwszego, samotnego strajku aktywistki klimatycznej Grety Thunberg przed szwedzkim parlamentem.

W dokładnie dwa lata od tego wydarzenia, które zapoczątkowało marsze klimatyczne młodzieży szkolnej na całym świecie, dojdzie do spotkania Szwedki oraz trzech innych przywódczyń młodzieżowych strajków klimatycznych (Luisy Neubauer z Niemiec, Anuny de Wever i Adélaïde Charlier z Belgii) z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Niemcy sprawują rotacyjną prezydencję w Radzie UE i deklarują poparcie ambitnej polityki klimatycznej. Aktywistki będą domagały się od niemieckiej szefowej rządu zaprzestania inwestycji w paliwa kopalne.

Zamach stanu w Mali. Prezydent i premier pojmani / Europa i świat w skrócie

Zamach stanu rozpoczął się we wtorek rano puczem w bazie wojskowej położonej ok. 15 km od Bamako, stolicy kraju. Europa i świat w skrócie.

Spotkanie Merkel – Thunberg: W agendzie rozmowy o klimacie

„Szkolny strajk dla klimatu” – inicjatywa zapoczątkowana przez Gretę Thunberg obchodzi w czwartek (20 sierpnia) dwa lata. W sierpniu 2018 r. 15-letnia wówczas Szwedka postanowiła opuścić lekcję i usiąść pod budynkiem parlamentu, by zwrócić uwagę na zachodzące w szybkim tempie zmiany klimatyczne spowodowane działalnością człowieka.

Ten symboliczny gest znalazł naśladowców wśród młodzieży na całym świecie. Odtąd – do wybuchu pandemii koronawirusa – młodzi ludzie z niemal wszystkich zakątków globu organizowali w piątki protesty klimatyczne próbując wywrzeć presję na dorosłych – ich zdaniem – lekceważących najważniejsze wyzwanie przed jakimi obecnie znajduje się ludzkość.

Greta Thunberg, Luisa Neubauer, Anuna de Wever i Adélaïde Charlier twierdzą, że dorośli – głównie politycy i światowi przywódcy – wykazują się zbyt małym poziomem ambicji w kontekście ochrony klimatu. W opublikowanym w środę (19 sierpnia) w „The Guardian” tekście młode aktywistki klimatyczne przypomniały, że wprawdzie wiele się wydarzyło w ciągu minionych dwóch lat – a w listopadzie 2019 r. Parlament Europejski ogłosił nawet kryzys klimatyczny i środowiskowy – ale jednocześnie „w tym czasie na całym świecie wyemitowano ponad 80 mld ton CO2”.

Sasin: Koniec energetyki węglowej w Polsce najwcześniej za 30 lat

„Dziś rynek mocy pozwala nam zapewnić finansowanie energetyki węglowej do 2040 r.”, powiedział minister Jacek Sasin.

Komisja Europejska podwyższy klimatyczne ambicje?

Autorki tekstu w „Guardianie” zarzucają politykom i przywódcom bezczynność i funkcjonowanie „w stanie zaprzeczenia”, co przekłada się na zbyt powolny postęp w walce o ratowanie klimatu. Młode aktywistki, a wraz z nimi tysiące strajkujących na świecie, chciałyby zaprzestania przez bogate kraje działań zanieczyszczających środowisko, jak wydobywanie i spalanie paliw kopalnych.

W UE trwa właśnie dyskusja nad podniesieniem ambicji w przypadku celu redukcji emisji na rok 2030. Obecnie wynosi on 40 proc. (w stosunku do poziomu z 1990 r.). Wiadomo, że KE ma w najbliższych tygodniach, być może wczesną jesienią, wydać tzw. ocenę oddziaływania (impact assessment) dotyczący podniesienia celu do 50-55 proc.

W UE trwa już jednak debata o tym, aby podnieść ten cel nawet do 65 proc. Między innymi o tej sprawie mają rozmawiać w czwartek kanclerz Niemiec Angela Merkel, Greta Thunberg i trzy inne przywódczynie młodzieżowych strajków klimatycznych.

Jak bardzo można obniżyć w UE emisje CO2 do 2030 r.? 65% jest możliwe?

Obecny unijny cel redukcji emisji CO2 do atmosfery do 2030 r. to 40 proc. W UE trwa już debata o tym, aby podnieść ten cel nawet do 55 proc. Ale czy możliwa jest redukcja o 65 proc?

Greta Thunberg: Świat jest skomplikowany, ale pandemia jest szansą na zmianę

Młode aktywistki twierdzą, że rozumieją skomplikowanie świata. „Wiemy, że to, o co prosimy, może nie być łatwe, (…) jednak o wiele bardziej nierealistyczne jest wierzyć, że nasze społeczeństwa byłyby w stanie przetrwać globalne ocieplenie, do którego zmierzamy. Nieuchronnie będziemy musieli zmienić się w taki czy inny sposób. Pytanie brzmi: czy zmiany będą odbywać się na naszych warunkach, czy na warunkach natury?”

Greta wraz z koleżankami przekonuje, że miliardy dolarów wydawane przez rządy na całym świecie na pakiety ratunkowe dla gospodarek są okazją do zmiany sposobu myślenia i zatrzymania zmian klimatycznych. Aktywistki zwracają uwagę na opinie ekonomistów, naukowców i ekspertów od zdrowia, którzy twierdzą, że korzyści ze zmiany dotychczasowego postępowania – spalania paliw kopalnych na rzecz inwestycji w „zieloną energię” przyniosą więcej korzyści pomimo ogromnych kosztów.

Dlatego domagają się one – mają przy tym poparcie ponad 124 tys. osób i liczne grono naukowców, które podpisały petycje do przywódców państw UE – zwiększenia ambicji klimatycznych. Aktywistki krytykują cel osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 jako zbyt odległy. „Zerowe emisje netto do 2050 r. dla UE – jak również dla innych materialnie uprzywilejowanych części świata – są równoznaczne z kapitulacją”, czytamy w petycji.

"Zielona odbudowa": jakie działania podejmują kraje i czego oczekują od polityków eksperci?

Jak rządy przedstawiają „zielone” cele w planach odbudowy gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią i co o tym sądzą eksperci ds. klimatu?

Jakie są główne postulaty aktywistek?

„Mówienie o programie inwestycyjnym „Next Generation EU” przy jednoczesnym dalszym ignorowaniu kryzysu klimatycznego i pełnego obrazu naukowego jest zdradą wszystkich „następnych pokoleń”. Nauka nie mówi nam dokładnie, co mamy robić. Ale dostarcza nam informacji, które możemy zbadać i ocenić. To od nas zależy, czy połączymy kropki”, konkludują aktywistki.

Dlatego domagają się natychmiastowego wstrzymania wszystkich inwestycji w poszukiwanie i wydobycie paliw kopalnych. Zakończenia wszelkich dotacji do paliw kopalnych oraz natychmiastowej rezygnacji z inwestowania w nie.

Ponadto aktywistki – podpierając się autorytetem nauki – chcą ustanowienia rocznych, wiążących budżetów emisji dwutlenku węgla w oparciu „o najlepsze obecnie dostępne dane naukowe” oraz „budżet emisji określonego przez Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC), który daje 66 proc. szans na ograniczenie globalnego wzrostu temperatury do poniżej 1,5°C”.

“Muszą one obejmować aspekt globalnej sprawiedliwości, punkty krytyczne i pętle sprzężenia zwrotnego i nie powinny polegać na ewentualnych przyszłych technologiach wychwytujących emisje”, twierdzi Greta Thunberg wraz z aktywistkami z Belgii i Niemiec na rzecz ochrony klimatu.