Jakie wyzwania czekają Polskę w związku z unijnym pakietem „Fit for 55”?

Frans Timmermans

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans / fot. via flickr [European Parliament]

Transformacja energetyczna i gospodarcza Polski ku neutralności klimatycznej to duże zadanie. Ale unijny pakiet „Fit for 55” – choć jego wdrożenie będzie dla naszego kraju sporym wyzwaniem – może także w tym pomóc. Taki wniosek płynie z zorganizowanego przez EURACTIV webinarium pt. „Fit for 55: Jakie wyzwania czekają Polskę?”. Uczestnicy dyskusji różnili się jednak w ocenie części towarzyszących tej transformacji zjawisk.

 

Pakiet legislacyjny nazwany „Fit for 55” został ogłoszony przez Komisję Europejską w lipcu 2021 r. Zawiera 13 wniosków ustawodawczych, z których część jest zupełnie nowa, a pozostałe to aktualizacja już istniejących przepisów.

A wszystko po to, aby wypełnić nowy, ambitniejszy od poprzedniego unijny cel klimatyczny i zmniejszyć do 2030 r. emisję gazów cieplarnianych (głównie dwutlenku węgla) o 55 proc. w stosunku do poziomu emisji z 1990 r.

Do połowy XXI wieku Unia Europejska chce zaś być klimatycznie neutralna, a więc osiągnąć stan, w którym jej gospodarka cechuje się zerową emisją CO2 w ujęciu netto, a więc udaje jej się pochłaniać całość wyprodukowanego dwutlenku węgla.

Ów nowy cel klimatyczny, wraz z mającym umożliwić jego wdrożenie pakietem „Fit for 55” stanowią kluczowy element przedstawionego przez Komisję Europejską w 2019 r. Europejskiego Zielonego Ładu, który czeka na zatwierdzenie przez Parlament Europejski oraz państwa członkowskie.

Proponowane przez Brukselę zmiany to wyzwanie dla wszystkich państw członkowskich. O tym jak jest w przypadku Polski dyskutowali uczestnicy webinarium zorganizowanego przez EURACTIV.pl.

Fit for 55 przyjęty. Co zawiera? Wszystko co trzeba wiedzieć

„To decydujące dziesięciolecie w walce z kryzysem klimatycznym i kryzysem różnorodności biologicznej (…)”, podkreśla Frans Timmermans.

Polska chce zmian w EU ETS

Jak wskazała prowadząca panel redaktor naczelna EURACTIV.pl Karolina Zbytniewska, jedną z najistotniejszych dla Polski kwestii jest proponowana reforma unijnego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2 (EU ETS), a także tzw. graniczny podatek węglowy (CBAM), czyli mechanizm dostosowując ceny różnych sprowadzanych do UE dóbr z uwzględnieniem emisyjności ich wytworzenia. „Bardzo ważna jest także reforma unijnej dyrektywy dostosowującej charakterystyki energetyczne budynków” – podkreśliła Zbytniewska.

Natomiast obecny na webinarium polski wiceminister środowiska i klimatu Adam Guibourgé-Czetwertyński podkreślił, że w jego ocenie zasadniczą kwestią jest obecnie to, aby upewnić się, że rozwiązania zaprojektowane na poziomie unijnym nie tylko pozwolą na osiągnięcie założonych celów klimatycznych, ale nie będą tworzyły dodatkowych obciążeń dla europejskich społeczeństw, a w szczególności dla najuboższych.

„Wydaje mi się, że szereg propozycji KE mogłaby zostać pod tym kątem znacząco poprawiona. Rada Europejska, wypowiadając się na temat celów ustanowionych do 2030 r., ustaliła szereg ogólnych ram dla całego pakietu i naszej polityki klimatycznej i dla nas jest kluczowe, aby były one przestrzegane” – powiedział przedstawiciel Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Wymienił wśród nich określenie możliwości technicznych dla przeprowadzenia redukcji emisji CO2 czy wskazanie koniecznych inwestycji. „Stanowisko Rady musi być odzwierciedlone w końcowej wersji pakietu >>Fit for 55<<” – dodał Guibourgé-Czetwertyński.

Jak wyjaśnił, z punktu widzenia Polski jedną z najważniejszych spraw jest nierównowaga w systemie EU ETS. „System wysyła bowiem sygnał cenowy, że najbardziej zanieczyszczające źródło powinno dążyć do redukcji emisji czy do transformacji ku zeroemisyjności, po to, aby ograniczać emisję. Ale, aby ten proces transformacyjny był skutecznie przeprowadzany, to system ETS powinien także umożliwić inwestycje” – dodał wiceminister.

Według niego, „musimy umożliwić wyjście z systemu, w którym opłata za emisję jest tylko dodatkowym podatkiem i obciążeniem dla gospodarki w kierunku systemu inwestycyjnego, który wspiera transformację naszej gospodarki”.

Druga część „Fit for 55”: Komisja Europejska stawia na wodór i bezemisyjne budynki

Pakiet Fit for 55 to zbiór przepisów, które mają umożliwić redukcję gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 r. i utorować drogę do zeroemisyjności Unii Europejskiej w 2050 r.

KE: Efekty zmian przyjdą, ale trzeba poczekać

Dyrektor Generalny ds. Działań w dziedzinie klimatu (DG CLIMA) w Komisji Europejskiej Raffaele Mauro Petriccione wskazał natomiast na to, że zmiany klimatyczne są już odczuwalne na co dzień, więc – pamiętając, że zbudowaliśmy naszą cywilizację na wykorzystywaniu paliw kopalnych – musimy głęboko przebudować swój sposób funkcjonowania.

„Ta transformacja uda się tylko wówczas, gdy zdecydujemy, że osiągniemy wszystkie nasze cele – bez względu na to czy to jest sprawiedliwość społeczna, wzrost gospodarczy, tworzenie miejsc pracy – w sposób inny niż dotąd, czyli taki, który powstrzyma zmiany klimatyczne, a nie jeszcze pogorszy sytuację. Nie ma wobec tego alternatywy” – powiedział przedstawiciel KE.

Petriccione podkreślił też, że transformacja ku zeroemisyjnej gospodarce, która ma potrwać przez najbliższe trzy dekady, choć „zaczyna się teraz, ale nie skończy się od razu”. „To jest to, co ludziom trudno zrozumieć. My nie mamy jako ludzie trzydziestoletniego horyzontu działania, nie myślimy tak. Nasz horyzont to następny tydzień, następny miesiąc, następny rok. Oczywiście możemy robić założenia i stawiać sobie wielkie cele, ale konsekwentna ich realizacja przez 30 lat nie jest dla nas czymś naturalnym. Dlatego musimy inwestować teraz i to poważnie. Musimy ten proces uczynić nieodwracalnym” – powiedział szef DG CLIMA.

Przedstawiciel KE podkreślił też, że musimy zrozumieć, że efekty obecnie czynionych inwestycji zobaczymy dopiero pod koniec dekady. „To się nie stanie z dnia na dzień. Potrzeba nam badań, potrzeba nam pieniędzy i czasu na wdrożenie nowych rozwiązań. To istotne zwłaszcza, jeśli chcemy, aby transformacja przebiegała bez zakłóceń. Dlatego tak ważny jest pakiet >>Fit for 55<<. To jeden z kroków, ale wydaje się, że krok największy w kierunku naszego głównego celu – zerowej emisji netto w 2050 r.” – podkreślił Petriccione.

Grzegorz Tobiszowski: „Fit for 55” nie wyhamuje wzrostu cen energii [WYWIAD]

„Najlepsze cele, kiedy nie mają akceptacji społecznej, mogą okazać się nie do zrealizowania”, przekonuje Grzegorz Tobiszowski.

Tobiszowski: UE musi precyzyjnie określać swoje działania klimatyczne

Z kolei poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, a w latach 2015-2019 wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski zwracał uwagę na zmniejszającą się rolę węgla w polskiej gospodarce.

„Jeszcze 20 lat temu w sektorze wydobywczym pracowało 100 tys. osób, a dziś to niespełna 30 tys. W Polsce było o wiele więcej kopalń, a dzisiaj rozdzielamy kopalnie pracujące dla energetyki, a kopalnie koksowe, które są na liście strategicznych, bo zasilają hutnictwo. Jeśli chodzi o węgiel energetyczny, to w Polsce mówimy już raptem o około 40 mln ton. Jego udział więc w wydobyciu spada. Podobnie jest z węglem brunatnym. To jest myślę proces, który się dopiero rozpoczął i będzie trwał” – powiedział Tobiszowski i wskazał na stałe wdrażanie nowych technologii w elektrowniach.

Jednocześnie europoseł PiS wskazał na to, że regiony górnicze potrzebują w związku z odchodzeniem od węgla inwestycji. „W województwie śląskim w wielu miejscach, gdzie były obiekty górnicze i hutnicze, dzisiaj działają firmy z branży IT. Moim zdaniem te regiony potrzebują stabilności, a tymczasem pewne ambicje klimatyczne z kadencji na kadencję są zaostrzane i nie zawsze uwzględniają to co już zrobiliśmy. Nie zrobiono analizy tego jak kraje członkowskie dotąd sobie radziły z poprzednimi ambicjami, a już są wprowadzane większe ambicje. A dla biznesu i przemysłu bardzo ważne jest, aby było wiadomo gdzie sobie poradziliśmy, a gdzie nie i trzeba więcej wsparcia” – przekonywał poseł do PE.

Zdaniem Tobiszowskiego w UE brakuje precyzyjnego określania zjawisk, a dominują ogólnikowe hasła. „My dokładnie musimy wiedzieć ile będzie pieniędzy na konkretne działanie i kogo gdzie wspieramy w danym momencie” – podkreślał europoseł.

I wskazywał, że dziś górnictwo przeżywa na świecie renesans, a to europejskie jest nowocześniejsze, więc bardziej przyjazne klimatowi. „A tymczasem sprowadzamy dużo wyrobów hutniczych z tych miejsc na świecie, gdzie ich produkcja bardzo klimatowi szkodzi. Nie może się okazać, że tylko my się troszczymy o klimat, a inne duże rynki – Chiny, USA, Indie, Indonezja nie. Bo wtedy przegramy ten wyścig” – dodawał Tobiszowski, mówiąc, że także tam trzeba przenosić nowe technologie, a nie tylko produkcję starymi, wysokoemisyjnymi metodami.

Fit for 55: Duże koszty, ale do udźwignięcia dla Polski

Szacunki dotyczące Fit For 55 rozgrzewają polityków. Według ekonomistów są do udźwignięcia przez naszą gospodarkę.

Pewne działania i tak musimy podjąć

Jak jednak przekonywała ekspertka Komisji Europejskiej w Polsce ds. Europejskiego Zielonego Ładu Izabela Zygmunt, te działania, które trzeba podjąć, aby osiągnąć cele pakietu „Fit for 55”, to są „te same działania, które podejmowalibyśmy, aby rozwiązać kilka innych problemów, które i tak mamy do rozwiązania”.

„W pakiecie jest mowa o tym, że będziemy zwiększać udział odnawialnych źródeł energii, ograniczać energochłonność  –  przede wszystkim budynków – czy emisyjność transportu. Te działania pozwolą nam się pozbyć problemu smogu, który wciąż w Polsce jest dokuczliwy mimo podejmowanych już w ostatnich latach inicjatyw. Pakiet daje szanse przyspieszenia tych działań i zrealizowania ich w taki sposób, w który zarazem pozwoli nam ograniczyć drugi problem, czyli ubóstwo energetyczne” – wyjaśnia ekspertka KE.

W pakiecie „Fit for 55” znajdują się m.in. programy wsparcia termomodernizacji budynków skonstruowane tak, aby mogli z nich skorzystać wszyscy niezależne od poziomu dochodów.

Izabela Zygmunt przypomniała w tym kontekście podstawowe założenie zarówno Europejskiego Zielonego Ładu, jak i pakietu „Fit for 55”, którym jest sprawiedliwa transformacja ku zerowej emisyjności. Wskazała także na transport.

„Zrealizowanie założeń pakietu oznacza, że rozwijamy czysty transport, a to oznacza rozwijanie transportu publicznego, co pozwoli zlikwidować problem wykluczenia transportowego, które jest dziś dużą blokadą dla rozwoju w Polsce i generuje istotne problemy społeczne” – podkreśla Zygmunt.

Ekspertka wskazała również na zależność od importu surowców energetycznych. „Rozwijając odnawialną energetykę uniezależniamy się od importu paliw kopalnych, które sprowadzamy za duże pieniądze z państw, z którymi nie zawsze chcielibyśmy w ten sposób współpracować” – wyliczała ekspertka KE.

Fit for 55: Ekolodzy krytykują Komisję Europejską z powodu biomasy. "Dość tego spalania"

Ekolodzy wskazują, że spalanie biomasy jest szkodliwe dla klimatu.

Karaczun: Negocjacje klimatyczne trwają już prawie 30 lat

Natomiast ekspert Koalicji Klimatycznej profesor Zbigniew Karaczun ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie stwierdził, że słuchając wypowiedzi polskich polityków „ma wrażenie jakby negocjacje klimatyczne rozpoczęły się 2-3 lata temu, a nie od trzech dekad”.

„W czerwcu minie 30 lat odkąd Polska podpisała Ramową Konwencję ONZ ws. klimatu. Od 30 lat wiemy więc, że musimy działać w sprawie zmian klimatycznych. Jeśli słyszę, że system UE ETS nie jest dobrym instrumentem finansowania inwestycji prośrodowiskowych czy służących transformacji energetycznej, to chcę spytać co się stało z 40 mld złotych, które budżet polskiego państwa uzyskał za sprzedaż uprawnień do emisji” – powiedział ekspert.

I podkreślił, że gdyby te pieniądze od początku przeznaczano na inwestycje w zieloną energię np. dla rolnictwa, to pewnie dziś mielibyśmy gospodarstwa rolne neutralne klimatycznie i niezależne energetycznie. „Dziś więc nie odczuwałyby tego negatywnego wpływu podwyżek cen energii. A skutki tych podwyżek będą fatalne, bo polskie rolnictwo rzeczywiście zużywa więcej energii niż gospodarstwa domowe. Do 2030 r. szacujemy, że ze sprzedaży uprawnień do emisji będzie dodatkowe 100 mld złotych wpływu. Wydajmy te pieniądze pamiętając, że musimy dokonać transformacji energetycznej” – mówił prof. Karaczun.

Jak dodał, „nauka mówi jasno – przed 2040 r. musimy uzyskać neutralność klimatyczną jeżeli chcemy uniknąć katastrofy klimatycznej.” „To jest nas obowiązek jako dorosłych ludzi i państwa jako decydenta. Musimy zapewnić bezpieczeństwo naszym dzieciom i naszym wnukom. Nikt z nas nie zdejmie tej odpowiedzialności” – podsumował ekspert Koalicji Klimatycznej.