Brytyjskie społeczeństwo chce, aby Londyn nie wypowiadał umowy ws. Euratomu

Nieczynna już elektrownia atomowa w Chapelcross w Wielkiej Brytanii, źródło Wikipedia

Nieczynna już elektrownia atomowa w Chapelcross w Wielkiej Brytanii, źródło Wikipedia

Wielka Brytania postanowiła, że gdy wystąpi z UE, to jednocześnie opuści Europejską Wspólnotę Energii Atomowej. Choć traktat regulujący Euratom jest osobną międzynarodową umową, to jednak organizacja ta podlega unijnym instytucjom. Tymczasem ponad połowa Brytyjczyków nie chce, aby Londyn wypowiadał ten traktat.

 

Sondaż w sprawie przyszłości brytyjskiej energetyki atomowej przeprowadził instytut YouGov. Zamówiło go Nuclear Industry Association (NIA), czyli zrzeszenie 260 prywatnych brytyjskich firm z branży nuklearnej. 56 proc. ankietowanych uznało w badaniu, że Wielka Brytania powinna pozostać sygnatariuszem traktatu ustanawiającego Euratom. Tylko 10 proc. było za zerwaniem tego liczącego sobie już 60 lat porozumienia.

Europejska Wspólnota Energii Atomowej powstała na mocy traktatów rzymskich w marcu 1957 r. jako jedna z trzech Wspólnot Europejskich. W toku zacieśniania się europejskiej integracji Euratom pozostał jednak odrębną organizacją, choć na mocy Traktatu Lizbońskiego podlega unijnym instytucjom – Komisji Europejskiej oraz Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (ETS). I właśnie z powodu owych bliskich związków z instytucjami UE rząd Theresy May postanowił wdrożyć własne rozwiązania w dziedzinie energii atomowej.

Euratom posiada bardzo szerokie uprawnienia. Reguluje bowiem wszystko co łączy się z energią atomową, od kwestii bezpieczeństwa, przez współpracę naukowców i instytutów badawczych po zasady transportu i utylizacji odpadów radioaktywnych. Londynowi najbardziej nie podoba się podległość sygnatariuszy traktatu ustanawiającego Euratom wobec unijnego trybunału. Rząd brytyjski chce bowiem po brexicie jak najmocniej ograniczyć związki z unijnym sądownictwem.

Szwajcarzy rezygnują z atomu

W niedzielnym referendum większość Szwajcarów opowiedziała się za rezygnacją z energetyki atomowej. Prąd w gniazdkach zapewnić mają im odnawialne źródła energii i wzrost efektywności.

Opozycja broni Euratomu

Opozycja apeluje do rządu, aby w kwestii energetyki i bezpieczeństwa nuklearnego odstąpił od swojego twardego stanowiska. Minister ds. brexitu w gabinecie cieni Keir Starmer oświadczył niedawno, iż „dla wszystkich chyba stało się już jasne, że rząd zareagował lekkomyślnie zapowiadając porzucenie członkostwa w Euratom po wyjściu z UE”. Partia Pracy przypomina, że ETS niezwykle rzadko ingeruje w kwestie relacji między stronami traktatu i współpracę z Euratomem prowadzą także takie kraje jak Japonia, Australia czy RPA. Jednocześnie, zdaniem samych przedstawicieli rządu (wyrażonym w czerwcowym artykule w „The Times”) wypracowanie przez Wielką Brytanię nowych umów międzynarodowych dotyczących energetyki atomowej zajmie przynajmniej siedem lat.

Do przemyślenia kwestii pozostania Londynu w Europejskiej Wspólnocie Energii Atomowej namawia Theresę May także branża atomowa. Dyrektor wykonawczy NIA Tom Greatrex apeluje, aby brytyjski rząd „poszukał w rozmowach z Komisją Europejską możliwości utrzymania zysków, jakie Wielka Brytania wyciąga z członkostwa w Euratomie”. Przedstawiciele branży obawiają się jednak, że Londyn nie jest już zainteresowany utrzymaniem pełnego członkostwa w tej organizacji. Pod uwagę nie jest nawet brany model szwajcarski. Szwajcaria jest od 2004 r. krajem stowarzyszonym z Euratomem. Londyn prawdopodobnie chce swoją politykę atomową kreować całkowicie samodzielnie, choć planuje wynegocjować umowy podobne to tych, jakie mają z UE Tokio, Canberra czy Pretoria. Potrzebny będzie jednak na pewno jakiś rodzaj okresu przejściowego.

Kłopoty Hinkley Point

Energetyka atomowa odpowiada za ok. 21 proc. produkowanej w Wielkiej Brytanii energii elektrycznej. Rola energetyki nuklearnej rośnie, bowiem do 2025 r. Londyn chce się wycofać z elektrowni węglowych. W Hinkley Point na południu Anglii powstaje obecnie nowy blok atomowy, który ma odpowiadać za 7 proc. brytyjskiej produkcji prądu. Budowa jednak jest już poważnie opóźniona, a jej budżet został mocno przekroczony. Kilka dni temu okazało się, że część betonowych elementów została źle wykonana. Trzeba będzie je zburzyć i postawić od nowa, co spowoduje kolejne opóźnienia i ponownie podniesie koszty inwestycji, którą realizują francuski EDF i chiński CGN.

Niemiecki rząd zapłaci za porzucenie atomu

Dziś (6 grudnia) niemiecki Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie przyspieszenia zamknięcia elektrowni jądrowych przez rząd federalny. Dotknięte tą decyzją firmy, E.ON, RWE i Vattenfall, argumentowały, że decyzja rządu była wywłaszczeniem.

 

Niemiecki wieloletni plan transformacji elektrycznej (niem. Energiewende) zakładał odchodzenie od …