2 mld euro dla Polski z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji?

źródło: inhabitat.com

Minister klimatu Michał Kurtyka przekazał wczoraj, że na wsparcie transformacji polskich regionów najbardziej uzależnionych od węgla z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji trafi w najbliższych latach 2 mld euro. W sumie na ten cel Polska może uzyskać nawet 100 mld złotych.

 

“Polskie regiony z największą alokacją środków wg propozycji Komisji Europejskiej dla Funduszu Sprawiedliwej Transformacji – nawet 100 mld zł środków na inwestycje!” – napisał w środę (15 stycznia) na Twitterze Michał Kurtyka.

Mechanizm sprawiedliwej transformacji (a jego głównym elementem jest Fundusz Sprawiedliwej Transformacji) stanowi część tzw. Europejskiego Zielonego Ładu, czyli działań, które do 2050 r. mają doprowadzić unijną gospodarkę do neutralności klimatycznej. Skierowane są one jednocześnie na wsparcie gospodarki i tworzenie nowych miejsc pracy. Sam Fundusz ma zaś pomagać państwom, które czeka w związku z tym największa rewolucja w energetyce. Należy do nich Polska, której gospodarka wciąż oparta jest na węglu.

KE ujawniła pomysł na Fundusz Sprawiedliwej Transformacji

Fundusz Sprawiedliwej Transfomracji to część szerszego planu tzw. Europejskiego Zielonego Ładu, czyli działań mających przestawić unijną gospodarkę na neutralność klimatyczną do 2050 r. Jednocześnie ma wspierać gospodarkę i stworzyć nowe miejsca pracy. Fundusz Sprawiedliwej Transformacji ma zaś pomagać tym państwom, …

Szef resortu klimatu: Mamy dobrą pozycję w negocjacjach klimatycznych

„Propozycja Komisji Europejskiej ws. mechanizmu wsparcia transformacji regionów najbardziej uzależnionych od węgla jest potwierdzeniem uznania przez naszych europejskich partnerów wyjątkowej sytuacji Polski. Nasza dobra pozycja w tych negocjacjach klimatycznych została odzwierciedlona w zaproponowanym podziale środków” – powiedział minister klimatu cytowany w komunikacie resortu. W dokumencie podkreślono, że propozycja KE dla państw UE z wysokim poziomem zatrudnienia w przemysłach energochłonnych i w wydobyciu węgla, otwiera możliwości inwestycyjne dla polskich regionów węglowych.

Michał Kurtyka zastrzegł jednak, że wciąż jeszcze trwają negocjacje ws. ostatecznego podziału środków. Podkreślił także wagę przygotowywanych planów transformacji dla regionów, na podstawie których będzie można zidentyfikować te, które stoją przed najpoważniejszymi wyzwaniami. Dodał ponadto, że od jakości tych planów zależeć będzie też możliwość wykorzystania środków, również tych przyznanych Polsce.

Żeby dostać pieniądze, państwa członkowskie będą bowiem musiały przygotować plany transformacji i to zgodne z unijnym celem neutralności klimatycznej do 2050 roku. Tymczasem Polska nie zgodziła się na neutralność klimatyczną w tym terminie, ale ma czas na negocjacje do czerwca. Eksperci zwracają jednak uwagę, że wybory prezydenckie czekają nas dopiero w maju, a do tego czasu rozmowy mogą być utrudnione.

Polska nie zgodziła się na neutralność klimatyczną w 2050 r.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Charles Michel poinformował w nocy, że przywódcy państw członkowskich UE zgodzili się, by w 2050 r. Unia osiągnęła neutralność klimatyczną. Jednak Polska, jako jedyna, uzyskała na realizację tego celu więcej czasu.

Kurtyka: Chcemy ewolucji, a nie likwidacji przemysłu

Ministerstwo klimatu zwróciło uwagę, że KE wzięła również pod uwagę możliwości wykorzystania z tych środków przez firmy, które są dużymi pracodawcami w regionach węglowych. “Mówiąc o sprawiedliwej transformacji, mówimy o dużym zakresie działań, w tym również o inwestycjach w nowe zakłady produkcyjne, w tym w sektorach ETS, które stworzą dobrze płatne miejsca pracy w tych regionach” – podkreślił minister Kurtyka. “Chcemy ewolucji przemysłu, a nie jego likwidacji” – zapewnił.

Polska ma zyskać najwięcej, ale i tak to za mało

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji ma opiewać na 7,5 mld euro. Z tego do Polski miałoby trafić 26 proc. jego środków, czyli około 2 mld euro. Te środki mają nie uszczuplić polityki spójności czy polityki rolnej. Polska otrzyma najwięcej pieniędzy z FTS. Drugie są Niemcy, które mają otrzymać ponad 870 mln euro, a następnie Rumunia – ponad 750 mln. Około 400 mln euro mają dostać Bułgaria, Francja, Włochy i Hiszpania. Komisja chce, żeby unijne kraje dołożyły co najmniej 1,5 raza otrzymanej sumy ze swojej puli z polityki spójności. Konieczne więc będzie także uruchomienie przez państwa członkowskie środków własnych.

Ale FTS to nie jedyny element mechanizmu sprawiedliwej transformacji. Oprócz Funduszu na cały mechanizm sprawiedliwej transformacji składać mają się jeszcze dwa inne rozwiązania. W ramach programu InvestEU uruchomione mają być inwestycje o wartości do 45 mld euro. Chodzi o przyciąganie prywatnych inwestycji, m.in. w zrównoważoną infrastrukturę energetyczną i transportową, przynoszących korzyści dotkniętym regionom i pomoc tym gospodarkom w znalezieniu nowych źródeł wzrostu gospodarczego.

Trzeci element to instrument pożyczkowy Europejskiego Banku Inwestycyjnego dla sektora publicznego gwarantowany przez unijny budżet. W tym wypadku chodzi o uruchomienie inwestycji o wartości 25–30 mld euro. Pożyczki dla sektora publicznego mogą posłużyć na przykład na inwestycje w sieci ciepłownicze czy renowację budynków. Konkretna propozycja legislacyjna w sprawie tego dokumentu zostanie przez KE przedstawiona w marcu.

Z dokumentów, na które powołuje się TVN24 wynika, że w sumie w perspektywie siedmiu lat do Polski ma trafić ok. 27 mld euro (w sumie w budżecie ma być 104,5 mld euro), co w przeliczeniu daje  mniej więcej 100 mld zł (według wczorajszego kursu EUR/PLN może to być nawet 115 mld zł). To zdecydowanie najwięcej ze wszystkich państw członkowskich Unii, ale jak podkreślają eksperci – kropla w morzu potrzeb. Cała transformacja energetyczna zapisana w projekcie Polityki Energetycznej Polski ma bowiem kosztować 440 mld zł. Krajowa strategia energetyczna zakłada objęcie transformacją przemysłu, transportu i rolnictwa.

Pieniądze z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji mają zostać skierowane do tych regionów UE, w których dominuje przemysł z wysoką intensywnością emisji CO2. Wyliczenia unijnych urzędników potwierdzają, że to właśnie w Polsce najwięcej osób (aż 27 proc. w skali całej UE) zatrudnionych jest w przemysłach regionów z wysoką emisją gazów cieplarnianych.

KE przedstawiła Nowy Zielony Ład

Komisja Europejska przedstawiła plan tego, jak unijną gospodarkę uczynić do 2050 r. neutralną klimatycznie, a jednocześnie wesprzeć gospodarkę. Konkretne wnioski ustawodawcze mają się pojawić w przyszłym roku.

 

Europejski Zielony Ład to sztandarowa propozycja nowej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen. Już …

Tymczasem – zwraca uwagę TVN24 – Niemcy prześcignęły Polskę i zajmują pierwsze miejsce pod względem emisji przemysłowych – odpowiadają bowiem za 28 proc. emisji całej UE, podczas gdy Polska “jedynie” za 17 proc. Dlatego też właśnie do naszego zachodniego sąsiada ma trafić 11,7 proc. funduszy na sprawiedliwą transformację. To drugi wynik po Polsce. Trzecie miejsce zajmuje Rumunia (10 proc.), a czwarte Francja (5,4 proc.). Żadne z pozostałych państw członkowskich nie może liczyć na więcej niż 5 proc. funduszy.