NIK o Funduszu Sprawiedliwości: Wykryto istnienie „mechanizmów korupcjogennych”

Zbigniew Ziobro, Marian Banaś, Fundusz Sprawiedliwości, Najwyższa Izba Kontroli, Ryszard Terlecki, Tadeusz Dziuba, Polska

Urzędnicy Najwyższej Izby Kontroli przekazali informacje na temat kontroli w Funduszu Sprawiedliwości, kierowanym przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. / fot. via flickr [Kancelaria Premiera]

Urzędnicy Najwyższej Izby Kontroli (NIK) przekazali dziś (4 sierpnia) informacje na temat kontroli Funduszu Sprawiedliwości, w kierowanym przez ministra Zbigniewa Ziobrę resorcie. Podczas kontroli wykryto „istnienie mechanizmów korupcjogennych”. Prezes NIK wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego o podjęcie pilnych działań.

Pomoc dla ofiar przestępstw, osób pokrzywdzonych i ich rodzin to obowiązek nałożony na każde państwo UE w ramach unijnej dyrektywy. Środki te mają płynąć z Funduszu Sprawiedliwości założonego w 2012 r.

Jak podaje portal onet.pl, w 2015 r. w funduszu zgromadzono ponad 30 mln zł. Rok później suma ta znacząco wzrosła do 385 mln zł, a w 2017 r. aż do 463 mln zł.

„W związku ze skalą stwierdzonych nieprawidłowości, prezes NIK zwrócił się do premiera o podjęcie pilnych działań naprawczych dotyczących Funduszu Sprawiedliwości. Informując szefa CBA, prezes NIK zażądał stosownych działań zmierzających do wyjaśnienia okoliczności wykrytych nieprawidłowości, w tym ujawnionych mechanizmów korupcjogennych”, powiedział na dzisiejszej (4 sierpnia) konferencji prasowej Michał Jędrzejczyk z NIK.

„Prezes NIK powiadomił prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego, wiceprezesa RM Jarosława Kaczyńskiego oraz szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego o uwagach, ocenach i wnioskach wystąpienia pokontrolnego”, dodał.

Zapowiedział również, że szczegółowe wyniki kontroli Funduszu Sprawiedliwości zostaną przekazane opinii publicznej „niezwłocznie po otrzymaniu stanowiska” ministra sprawiedliwości oraz informacji o działaniach podjętych przez premiera, wicepremiera i szefa CBA, na co wymienione organy mają 14 dni od otrzymania pism.

NIK kontrolowała Fundusz przez dziewięć miesięcy

Jak podaje „Rzeczpospolita”, po przedstawieniu raportu z kontroli, Zbigniew Ziobro zgłosił zastrzeżenia, całkowicie odrzucając jego ustalenia. To pierwsza taka sytuacja w historii NIK. W odpowiedzi Kolegium Najwyżej Izby Kontroli odrzuciło 100 stron zastrzeżeń ministra sprawiedliwości do raportu z kontroli Funduszu Sprawiedliwości. Dwa dni później CBA zatrzymało syna Mariana Banasia, a prokuratura wysłała niosek o uchylenie immunitetu prezesa NIK.

Jakub Banaś w TVN24 powiedział, że zatrzymanie go przez służby ma kontekst polityczny. „Wiem, z przekazów medialnych i ze swoich źródeł, że Fundusz Sprawiedliwości to, można powiedzieć, skarbonka dla Solidarnej Polski i przypuszczam, że NIK – nie Marian Banaś, a konkretnie kontrolerzy – wykonali dobrze swoją robotę”, skomentował.

Zbigniew Ziobro złożył wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją Europejskiej Konwencji Praw Człowieka

Prokurator Generalny uważa, że Europejski Trybunał Praw Człowieka nie powinien oceniać legalności wyboru sędziów polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Banaś chce odwołania wiceprezesa NIK

Najwyższa Izba Kontroli zwołała konferencję prasową, która odbyła się dziś (4 sierpnia) w związku z obecnością kontrolerów NIK w Ministerstwie Sprawiedliwości. Podczas niej Marian Banaś, prezes NIK, poinformował o złożeniu wniosku do marszałek Sejmu o odwołanie wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli Tadeusza Dziuby. Do prokuratury zostało skierowane zawiadomienie o „uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa” przez Dziubę.

Dr Tomasz Sobecki oskarżył wiceprezesa izby o „obstrukcje” na posiedzeniu kolegium NIK.

„Po przystąpieniu do rozpatrywania punktu porządku dziennego dotyczącego zastrzeżeń ministra sprawiedliwości wiceprezes Tadeusz Dziuba bez jakiegokolwiek merytorycznego odniesienia się do sprawy oświadczył, ze nie weźmie udziału i faktycznie w głosowaniu udziału nie wziął, choć pozostał na sali obrad. Zdaniem prezesa NIK, takie zachowanie Tadeusza Dziuby jest niedopuszczalne i godzi w powagę Izby. Świadczy o świadomym niedopełnianiu obowiązków członka kolegium NIK”, powiedział Sobecki.

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki potwierdził, że we wtorek (3 sierpnia) do Sejmu trafił wniosek o odwołanie Dziuby.