Zaostrza się konflikt wokół wymiaru sprawiedliwości

Szef rządu Mateusz Morawiecki, źródło Adam Guz KPRM

Szef rządu Mateusz Morawiecki, źródło Adam Guz KPRM

PiS przekonuje, że chce uniknąć chaosu prawnego i podważania przez sędziów statusu i wyroków innych sędziów. Politycy opozycji twierdzą natomiast, że zgłoszony przez PiS projekt nowelizacji ustawy o sądach jest niezgodny z konstytucją, stanowi zagrożenie dla praworządności w Polsce i wypycha kraj z UE.

 

Projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i innych ustaw autorstwa posłów PiS zaostrzył spór wokół reformy wymiaru sprawiedliwości, którą od kilku lat prowadzi rządzące ugrupowanie.

Przygotowany przez PiS projekt przewiduje m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a także za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym. Nakłada też na sędziów i prokuratorów obowiązek przekazania informacji o partiach, do których należeli przed objęciem stanowiska, stowarzyszeniach, w jakich działają oraz o ewentualnie prowadzonych portalach i to zarówno pod pseudonimem (który muszą ujawnić), jak i anonimowo.

Nowelizacja przewiduje ponadto zmianę w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Zgodnie z proponowanymi przez PiS zapisami, jeśli Sąd Najwyższy nie przeprowadzi prawidłowo procedury wskazania prezydentowi kandydatów na I Prezesa SN, prezydent będzie mógł powołać p.o. I Prezesa SN, który przeprowadzi tę procedurę.

KE uprzedza, że projekt PiS może naruszać prawo UE

Komisja Europejska zapowiedziała, że będzie analizować projekt PiS ws. dyscyplinowania sędziów pod kątem jego zgodności z zasadami UE. Tymczasem prokurator krajowy już polecił prokuratorom, by reagowali na wszelkie przypadki kwestionowania statusu sędziów Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.
 

Prezydent Andrzej Duda wyjaśniał …

Premier Morawiecki: Wprowadzamy zachodnie standardy

Na krytykę projektu ustawy przygotowanego przez obóz rządzący odpowiedział wczoraj m.in. premier Mateusz Morawiecki. “Zastanówmy się, jakie poważne państwo, np. zachodniej Europy, mogłoby sobie pozwolić na to, że jedni sędziowie kwestionują możliwość powoływania oraz wydawania wyroków, podejmowania decyzji przez innych sędziów. Do jakiego stanu taka sytuacja by prowadziła?” – zastanawiał się szef rządu. I sam sobie odpowiedział: “Taka sytuacja prowadziłaby do stanu chaosu w sądownictwie”.

Morawiecki podkreślił, że “żadne poważne państwo” nie może sobie na to pozwolić i uznał, że warto w związku z tym przypomnieć środowisku sędziowskiemu standardy panujące w Zachodniej Europie. “W Europie Zachodniej, na której bazujemy nasze zmiany, panują zdecydowanie zasady apolityczności sędziów” – mówił premier na konferencji prasowej w KPRM w odpowiedzi na pytania dziennikarzy.

“W Niemczech np. są konsekwencje również karne. U nas te propozycje tak daleko jak niemieckie nie idą i tak daleko jak francuskie również nie idą, natomiast zdecydowanie musimy zabezpieczyć niejako porządek w ramach wymiaru sprawiedliwości” – tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Premier apeluje do sędziów, a PiS ich dyscyplinuje

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do sędziów, by przestali namawiać do łamania prawa nawołując swoich kolegów do powstrzymywania się od wszelkich czynności orzeczniczych. PiS złożył natomiast w Sejmie projekt nowelizacji ustaw sądowych dyscyplinujący sędziów i przewidujący nawet złożenie ich z urzędu. …

Skurkiewicz: Powołani teraz sędziowie gorsi niż ci z PRL?

“Nie popadajmy w sytuacje skrajne, które będą anarchizowały wymiar sprawiedliwości” – apelował Senator PiS Wojciech Skurkiewicz odnosząc się do opinii Sądu Najwyższego, a także do opinii jego pierwszej prezes Małgorzaty Gersdorf. Jego zdaniem jeśli ktokolwiek podważa podstawę prawną wyboru sędziów powołanych przez nową KRS, od których prezydent zgodnie z konstytucją odebrał ślubowanie, to trzeba dzisiejszą sytuację zestawić “z historią lat 80.”

“Czy dziś, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, w imieniu wolnego, demokratycznego państwa, powinni orzekać ci sędziowie, od których Rada Państwa, czyli twór niedemokratyczny, totalitarny, odbierał ślubowanie sędziowskie?” – pytał Skurkiewicz w TVN24.

Gasiuk-Pihowicz: PiS w oparach walki z postkomunizmem

“Większość polityków PiS-u unosi się w oparach walki z postkomunizmem” – uznała posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz odnosząc się do zarzutu, że obecnie orzeka wielu sędziów powołanych w czasach PRL. Tymczasem – podkreśliła –  w rzeczywistości średnia wieku sędziów to około czterdziestu lat. “Z czasami komuny mieli tyle wspólnego, co pan prezydent Andrzej Duda – kończyli przedszkola, podstawówki może zdawali maturę” – zauważyła.

Kamiński: Sędziowie realnym wrogiem PiS, jak każdy samodzielnie myślący

Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (PSL-Kukiz’15-Koalicja Polska) stwierdził parafrazując słowa Stalina – który mówił, że wraz z sukcesami komunizmu narasta walka klasowa –  że „wraz z sukcesami PiS-u zaostrza się walka z wrogami tegoż PiS-u”.

“Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość zdaje sobie sprawę, że ma problem z Europą, z budżetem, z nierealistycznymi obietnicami. Ma problem z tym, że cała polityka, a także wizerunkowa wizja partii czystych rąk sypie się jak domek z kart. W związku z tym potrzebuje kolejnych konfliktów, by odwrócić uwagę opinii publicznej od realnych problemów” – ocenił. Według niego „sędziowie są realnym wrogiem” PiS, „tak jak każdy, kto myśli samodzielnie”.

Marszałek Senatu: Zrobimy wszystko, żeby poprawić tę ustawę, o ile się da

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zapewnił podczas wtorkowej konferencji prasowej, że Izba stara się działać profilaktycznie, czyli namówić posłów, by zastanowili się, czy ustawa w takim kształcie ma przejść przez parlament. Jeżeli jednak ustawa trafi do Senatu w obecnym kształcie to – jak zadeklarował – “zrobimy wszystko, wykorzystamy narzędzia jakie są w Senacie, aby tę ustawę zmienić, jeżeli będzie cokolwiek do zmiany, albo ją odrzucić.

Sytuacja w polskim wymiarze sprawiedliwości wciąż się komplikuje

Rada ds. Ogólnych jest zaniepokojona sytuacją dotyczącą praworządności w Polsce, ale rząd uspokaja, że w kraju nie ma z tym żadnego problemu, a premier zapewnia o kontynuacji reformy sądownictwa. Jednak I prezes SN wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej SN do nieorzekania.

Propozycja PiS nie ma związku z przepisami we Francji czy w Niemczech

Natomiast I prezes Sądu Najwyższego odniosła się do opinii przedstawicieli obozu rządzącego, którzy powtarzają, że zaproponowane w projekcie rozwiązania są skopiowane z przepisów obowiązujących we Francji, czy Niemczech. “To są wszystko półprawdy, ćwierćprawdy albo nieprawdy” – oceniła. Małgorzata Gersdorf zwróciła uwagę, że w opinii Sądu Najwyższego w sprawie tego projektu jest „bardzo duży fragment poświęcony ustawom niemieckim, hiszpańskim i francuskim”. “W żadnej z tych ustaw nie ma takiego kagańca nałożonego na sędziów jak w naszej (polskiego obozu rządzącego) propozycji. To, co nam zaproponowało gremium poselskie, jest nie do przyjęcia” – podkreśliła.

TSUE: Polska ustawa o sądach powszechnych niezgodna z unijnym prawem

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że ustawa wprowadzająca zasady przechodzenia sędziów w stan spoczynku była sprzeczna z unijnym prawem. Przepisy zaskarżyła Komisja Europejska. Ustawa została jednak w międzyczasie znowelizowana.

 

Przyjęta w 2017 r. ustawa o sądach powszechnych obniżyła wiek emerytalny sędziów. …

Nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, że władza może popełnić takie błędy. To nienormalne” – oceniła w TVN24 dziekan paryskiej Rady Adwokackiej Marie-Aimée Peyron odnosząc się  projektu nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym autorstwa posłów PiS. “To jest atak na niezależność sprawiedliwości, a ta niezależność jest fundamentalna” – podkreśliła. W jej ocenie sędzia, który nie jest niezależny nie może w sposób niezależny podjąć decyzji w interesie polskich obywateli. “Dlatego to takie ważne” – dodała dziekan.

Wcześniej podobną opinię przedstawił profesor prawa na Uniwersytecie Middlesex w Londynie Laurent Pech.  Zapewnił, że francuskie prawo „nie dopuszcza żadnych sankcji wobec sędziego, który stara się stosować prawo UE zgodnie z wykładnią orzecznictwa ETS”, tym bardziej, że francuska konstytucja “ściśle chroni niezawisłość sądów”. Przywołał również francuski kodeks etyki sędziowskiej. „Praktycznie każda zasada zawarta w rozdziale 1 niniejszego oficjalnego kompendium dotyczącego niepodległości została/jest naruszana przez polską partię rządzącą” – podkreślił Pech.