Z powodu brexitu z Wysp odpłynęło już ponad 900 mld funtów

Biurowce-w-londyńskiej-dzielnicy-finansowej-City-źródło-Flickr.jpg

Biurowce-w-londyńskiej-dzielnicy-finansowej-City-źródło-Flickr.jpg

Firmy finansowe przeniosły już z Wielkiej Brytanii do państw Unii Europejskiej aktywa o wartości 900 miliardów funtów – wynika z raportu think tanku New Financial.

 

Tymczasem brytyjska premier Theresa May znów przegrała głosowanie w Izbie Gmin – deputowani ponownie odrzucili wczoraj zmodyfikowany dzień wcześniej projekt umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Przeciwko porozumieniu opowiedziało się 391 deputowanych. Za opowiedziało się 242.

Wielka Brytania: Umowa brexitowa z UE znów odrzucona w Izbie Gmin

Brytyjscy posłowie po raz drugi odrzucili umowę jaką Londyn wynegocjował z Brukselą. Miała ona określić warunki na jakich Wielka Brytania opuści Unię Europejską. Choć tym razem umowę poparło więcej posłów, brytyjskiemu rządowi i tak zabrakło bardzo wielu głosów.
 

Za wynegocjowaną przez …

Według raportu New Financial swoje pieniądze przeniosły z Wielkiej Brytanii banki inwestycyjne (aktywa o wartości 800 miliardów funtów), przedsiębiorstwa zarządzające funduszami (65 miliardów) i firmy ubezpieczeniowe (35 miliardów). Największym beneficjentem tej „biznesowej emigracji” jest pobliski Dublin (100 przeniesień). Irlandzka stolica wyprzedziła zajmujący drugie miejsce Luksemburg (z 60 przeniesieniami), Paryż (41), Frankfurt (40) i Amsterdam (32).

Autorzy raportu zwracają przy tym uwagę, że krajobraz po brexicie będzie znacznie bardziej „wielobiegunowy”, gdyż ponad 40 firm przenosi personel lub przedsiębiorstwa do więcej niż jednego centrum finansowego w UE. Raport podkreśla także zróżnicowaną reakcję na planowane wyjście Wielkiej Brytanii z UE. Z analizy wynika bowiem, że np. niemal połowa zarządzających aktywami, funduszy hedgingowych i funduszy private equity wybrała Dublin, natomiast prawie 90 proc. firm przenoszących się do Frankfurtu stanowią banki lub banki inwestycyjne.

Europejski Bank Centralny ostrzega banki z londyńskiego City

EBC poinformował, że banki, które mają dziś swoje europejskie centrale w Londynie, mogą stracić po brexicie uprzywilejowany dostęp do rynków w państwach strefy euro, jeśli nie przeniosą odpowiednio dużej części swojej działalności na terytorium UE. Tymczasem instytucje finansowe z londyńskiego …

Badacze ostrzegają również, że choć cześć firm jest przygotowana na brexit, to wiele jednak zupełnie nie jest na to gotowych. Uspokajają przy tym, że – mimo wszystko – londyńskie City w najbliższych latach pozostanie dominującym centrum finansowym w Europie (firmy starają się bowiem utrzymać w Londynie jak największą część swojej działalności, a największe przeniesienia nie przekraczają 10 proc. zatrudnienia w poszczególnych firmach). Przewidują jednak, że z czasem inne europejskie miasta odbiorą brytyjskiej stolicy dotychczasową, dominującą rolę.

W cieniu Brexitu: obawy City o utrzymanie pozycji w globalnych finansach

23 czerwca Brytyjczycy rozstrzygną w referendum, czy Wielka Brytania pozostanie w Unii Europejskiej. Sondaże wskazują na wyrównane szanse zwolenników i przeciwników Brexitu, co oznacza, że o wyniku może zdecydować nawet niewielka liczba głosów. Szczególnie zainteresowani są nim pracownicy sektora finansowego …

Termin brexitu na razie bez zmian

W listopadzie zeszłego roku Wielka Brytania zawarła z Unią Europejską porozumienie o warunkach wyjścia, ale brytyjski parlament dwukrotnie już odmówił ratyfikacji tego dokumentu. Wielka Brytania powinna opuścić UE 29 marca o północy. Jeśli Londyn i Bruksela nie osiągną do tego czasu kompromisu, to dojdzie do tzw. twardego brexitu, który będzie oznaczał m.in. przywrócenie granic i ceł w handlu.

Izba Gmin może jednak zdecydować jeszcze w tym tygodniu o przełożeniu terminu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE.

Analiza Banku Anglii: Brexit bez umowy byłby gospodarczą katastrofą

Według analityków Banku Anglii tzw. no-deal brexit doprowadziłby Wielką Brytanię do największej recesji od czasu II wojny światowej. Oznacza to, że jego skutki byłyby poważniejsze nawet niż reperkusje kryzysu finansowego z 2008 r.
 
Eksperci Banku Anglii wskazali w swojej