Wystartowała NowoczesnaPL

Wśród najważniejszych założeń programowych Stowarzyszenia znalazło się też dostosowanie szkolnictwa do potrzeb nowoczesnego rynku pracy, wprowadzenie idei gospodarki opartej na wiedzy i budżetów partycypacyjnych na poziomie gmin, a także  zmiana systemu pomocy społecznej tak, by była skierowana do najbiedniejszych.

Założyciel Stowarzyszenia Ryszard Petru zapraszał na kongres przede wszystkim ludzi młodszych od siebie (sam ma 43 lata), ale wydaje się, że młodsi (przed 40. rokiem życia) i starsi (po czterdziestce) reprezentowani byli w zbliżonym stopniu.

Wchodzących witali prowadzący i namawiali do podchodzenia do stolików, na których przygotowano bloczki karteczek, długopisy i pinezki. Na karteczkach chętni wypisywali postulaty, które powinny wejść w życie, żeby zmienić Polskę w nowoczesny kraj. Potem przypinali do dwustronnej ścianki tworząc z nich logo NowoczesnaPL.

Petru o programie

Mówiąc o zakończeniu finansowania partii z budżetu państwa Petru podkreślił, że „w dobie internetu możliwe jest pozyskiwanie środków finansowych w sposób rozproszony, bez uzależniania się od jednego źródła”. Argumentując natomiast na rzecz wprowadzenia kadencyjności posłów i wprowadzenia głosowanie przez Internet zwrócił uwagę, że w Polsce wciąż mało osób uczestniczy w wyborach. „Dajmy szansę na zwiększenie aktywności u obywateli” – przekonywał ekonomista.

Przywołując kolejny punkt programowy dotyczący przywrócenia wolności gospodarczej Petru zwrócił uwagę, że „z każdym rokiem przybywa przepisów, a ministerstwo finansów walczy z przedsiębiorcami”. Podkreślił też, że należy zmienić system opieki społecznej „z takiego co daje becikowe, na taki co daje pracę”.

„NowoczesnaPL to oddolna inicjatywa polityczna otwarta dla wszystkich, a szczególnie dedykowana ludziom młodym, energicznym z konkretnymi dokonaniami, chcącym wziąć odpowiedzialność za swój kraj” – powiedział Ryszard Petru. Dodał, że jest to inicjatywa ludzi, którzy mówią "nie" obecnej klasie politycznej i skutkom ich wieloletnich rządów; ludzi, którzy chcą żyć w nowoczesnej, lepszej Polsce. Podkreślił też, że jest to inicjatywa oddolna, obywatelska.

Lider nowego ugrupowania zapowiedział, że już od dziś będzie jeździł po całym kraju i pomagał w tworzeniu struktur NowoczesnejPL. „Tylko silny ruch może mieć wpływ na rzeczywistość. Społeczeństwo obywatelskie musi dać odpór starym partiom” – oświadczył. Zapowiedział ponadto, że jeśli jego inicjatywa wzbudzi dostateczne zainteresowanie, to pod koniec lipca zostanie utworzony komitet wyborczy, który wystawi kandydatów w jesiennych wyborach parlamentarnych.

Tymczasem z sondażu Millward Brown SA przeprowadzonego dla Faktów TVN i TVN24 pod koniec kwietnia wynika, że ta nowa inicjatywa polityczna budzi zaciekawienie 17 proc. badanych.  Dla 41 proc. poproszonych o opisanie swojej reakcji na pojawienie się ugrupowania „Nowoczesna PL” jest to obojętne, a 18 proc. nawet nie słyszało jeszcze o tej inicjatywie albo nie potrafi określić swojego stosunku wobec niej. Znudzenie zadeklarowało 8 proc., a 7 proc. – niechęć. Reakcją 6 proc. jest nadzieja, 3 proc. – obrzydzenie, a 1 proc. – ekscytacja.

W majowym sondażu tej samej firmy nieistniejąca jeszcze NowoczesnaPL zajęła czwarte miejsce (po PO, PiS, które otrzymały po 25 proc. i partią Kukiza, która powtarza 20-proc. wynik z wyborów prezydenckich) pod względem poparcia z poparciem 5 proc. i wyprzedza PSL (4 proc.), SLD (3 proc.), partię Janusza Korwin-Mikkego (3 proc.) oraz Twój Ruch (1 proc.).

Ośmioro wspaniałych

Obok Petru podczas niedzielnego kongresu założycielskiego Stowarzyszenia NowoczesnaPL głos zabrało osiem wybranych osób. Najmłodszy, student Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego Adam Kądziela z Zarządu Ogólnopolskiego Forum Młodych Lewiatan ma mniej niż 22 lata, a najstarszemu – prezydentowi Nowej Soli Wadimowi Tyszkiewiczowi – brakuje jeszcze paru lat do 60.

Swoje szczególne zaangażowanie w nową inicjatywę zadeklarowali też: przedsiębiorca i założyciel firmy InPost Rafał Brzoska; chirurg z Krakowa Anna Aseńko; ekonomistka i menedżer w edukacji Joanna Schmidt, obecnie kanclerz Collegium Da Vinci w Poznaniu; Joanna Scheuring-Wielgus, radna Torunia, kandydatka na prezydenta tego miasta oraz działaczka na rzecz kultury i edukacji oraz Paweł Rabiej z THINKTANKu. W spotkaniu założycielskim wzięła udział również socjolożka i publicystka "Kultury Liberalnej” Karolina Wigura.

Wadim Tyszkiewicz, który nigdy nie był członkiem żadnej partii politycznej, uważa, że jest prezydentem Nowej Soli od 2002 roku dlatego, że ludzie w jego mieście „widza nadzieję”. Podkreślił, że warunkiem koniecznym do tego, żeby Polacy wracali z zagranicy do kraju jest spadek bezrobocia, tworzenie nowych miejsc pracy i sytuacji, w której przedsiębiorcy będą rywalizowali o dobrego pracownika i mogli mu więcej płacić.

Zdaniem Tyszkiewicza w wyborach prezydenckich "głosowały" emocje. „Kierujmy się rozsądkiem, a nie emocjami” – apelował. „Nie stać nas na takie eksperymenty, musimy głosować mądrze” – dodał. „Władza jest tylko narzędziem do działania” – podkreślił Tyszkiewicz. „Mnie interesuje polityka samorządowa, gospodarcza, społeczna, taka, która daje konkretne efekty, pokazuje rozwiązania, przynosi rezultaty” – zastrzegł najstarszy z ósemki występujących w niedziele na Torwarze.

Najmłodszy zwrócił natomiast uwagę, że dzisiejsza polityka ma twarz „leśnego dziadka”. Partie natomiast wykazują zainteresowanie młodymi tylko wtedy, kiedy ich potrzebują, czyli przed wyborami. „Głos młodych nie jest słyszany” – uważa Kądziela. „Wierzę, że NowoczesnaPL to szansa na uwolnienie potencjału młodych, którzy dokonają nie antysystemowej, ale racjonalnej i pokoleniowej zmiany” – podkreślił.

Rafał Brzoska przypomniał kawałek blachy, który jego firma musiała doklejać do każdego listu, żeby był cięższy i spełniał wymogi formalne umożliwiające wysłanie go przez firmę konkurencyjną do Poczty Polskiej. Dodał, że ten kawałek blachy jest dla niego symbolem absurdu prawa i wspierania przez państwo niewydolnego monopolu z pieniędzy podatników. Zwrócił też uwagę, że państwo traktuje przestępcę lepiej niż przedsiębiorcę, ponieważ w stosunku do przestępcy obowiązuje domniemanie niewinności, a w stosunku do przedsiębiorcy odwrotnie: to on musi udowadniać swoją niewinność.

„Państwo musi być sprawne i sprawiedliwe” – podkreślił Brzoska, który osiągnął sukces na światową skalę. Tymczasem Polska jest dziś, jego zdaniem, pełna absurdów, a państwo jest opresyjne. „Politycy, przestańcie nas gnębić” – apelował przedsiębiorca.

Według Karoliny Wigury pokolenie Okrągłego Stołu już się wypaliło, choć przyznała, że często są to osoby zasłużone i godne szacunku. „Rytualne konflikty, samozadowolenie, a przede wszystkim – brak wizji. Nie przypadkiem wśród młodej części społeczeństwa dominujące uczucia to dziś znudzenie, rozczarowanie i zwyczajna złość” – podkreśliła socjolożka. Jej zdaniem zauważalny dziś potężny kryzys polskiej polityki trzeba przekuć w dobrą zmianę.

Joanna Scheuring-Wielgus przyznała, że „doskonale rozumiem, że Polacy są wkurzeni na obecną sytuację społeczno-gospodarczą, na polityków, na niski poziom debaty politycznej. Nadszedł czas zmian. Dlatego wspieram ruch, który zainicjował Ryszard Petru” – wyjaśniła.

Joanna Schmidt wyraziła natomiast przekonanie, że kołem napędowym rozwoju Polski musi być edukacja. Tymczasem, jej zdaniem, zmiany w tej dziedzinie zachodzą zdecydowanie zbyt wolno. „Obecny system finansowania szkolnictwa wyższego nie stymuluje środowiska akademickiego do szybszego rozwoju, umiędzynarodowienia, otwartości na współpracę z praktykami biznesu” – oceniła menedżer w edukacji. „Wykorzystajmy atmosferę otwartości na zmiany, przeprowadźmy je” – apelowała.

Według Anny Aseńko za reformę systemu opieki zdrowotnej muszą się w końcu zabrać się osoby, które nie szafują obietnicami, których nie da się spełnić. Zwróciła też uwagę na absurdalne regulacje, które właściwie uniemożliwiają leczenie. „Od lat obiecywane jest wszystko, nielimitowane, na najwyższym poziomie, dla każdego. Czas jest, aby określić jasne zasady i je egzekwować” – podkreśliła.

Paweł Rabiej przyznał, że nie zna się na polityce i nigdy wcześniej się nią nie zajmował. „Ale serce podpowiada mi, że polityka nie musi być arogancka, brudna i zła” – podkreślił. Jego zdaniem można działać w polityce odpowiedzialnie i z nieudawaną troską o ludzi. „Torwar pokazał dziś, że umiemy rozmawiać, i że łączy nas wspólne marzenie: myśl, że można dać więcej szans młodym wchodzącym na rynek pracy, polepszyć jakość państwa, poprawić jakość służby zdrowia, zmniejszyć bariery dla prowadzenia firm – i znacząco poprawić jakość naszego życia” – podkreślił redaktor naczelny „Magazynu THINKTANK” .

Niezbyt przychylna reakcja polityków

Start nowego ugrupowania, niemal na bieżąco, skomentował Paweł Kukiz, któremu – jak przewidują obserwatorzy –nowa inicjatywa, podobnie jak PO, odbierze wyborców. „Powstaje nowa partia zagranicznych banków i korporacji. Kolejne wcielenie Unii Wolności. Nowoczesna jak kredyty we frankach. Lemingiado – pojawiła się dla Was nadzieja! Kity do góry!” – napisał na Facebooku.

Podczas spotkania na Torwarze Petru, podobnie jak w czasie swojej kampanii wyborczej Kukiz, odwoływał się do ludzi młodych. „Musimy dać szansę młodym ludziom" – oświadczył i dodał, że lepsze państwo można zbudować tylko dzięki energii i zaangażowaniu obywateli.

Stanisław Żelichowski z PSL nie wróży szybkiego powodzenia nowej inicjatywie. Jego zdaniem, na utworzenie partii zdolnej do przekroczenia progu wyborczego potrzeba nawet pięciu czy sześciu lat. Również poseł Polski Razem Jarosław Gowin sądzi, że NowoczesnaPL nie ma zbyt dużych szans na zaistnienie na scenie politycznej, a przynajmniej nie w nadchodzących wyborach. Gowin przewiduje, że Petru odbierze elektorat przede wszystkim PO. Natomiast jeśli to się nie uda, to – przewiduje poseł Polski Razem – członkowie nowego ugrupowania mogą dogadać się z PO i startować z jej list.

Doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego Tomasz Nałęcz uważa, że NowoczesnaPL wpisuje się w społeczne zapotrzebowanie na zmianę i zwraca uwagę na liberalne hasła Ryszarda Petru, który odwołuje się do wolności, przedsiębiorczości i cnót obywatelskich. Jednak również on jest zdania że nowe ugrupowanie ma zbyt mało czasu, by już jesienią osiągnąć dobry wynik.

Natomiast Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) uważa, że w Polsce jest miejsce dla partii reprezentującej interesy przedsiębiorców. Nie wyklucza nawet, że NowoczesnaPL mogłaby być w przyszłości sojusznikiem, czy nawet koalicjantem Platformy, pod warunkiem, że dostanie się do parlamentu.

Sekretarz generalny SLD Krzysztofa Gawkowskiego uważa, że NowoczesnaPL nie oferuje Polakom tego, czego naprawdę oczekują. Gawkowski wytyka Petru, że ten chce, żeby bogatsi płacili niższe podatki, a biedniejsi – wyższe. „Tymczasem Polacy oczekują czegoś dokładnie odwrotnego, co pokazały zresztą niedawne wybory prezydenckie” – mówi polityk SLD i dodaje, że nowa inicjatywa jest "sprytną próbą ucieczki posłów PO, którzy chcą się znaleźć na biorącej liście do Sejmu".

Ryszard Czarnecki z PiS zwraca natomiast uwagę, że Ryszard Petru nawiązuje do "politycznego trupa", czyli Unii Wolności. Przewiduje w związku z tym, że nie uda mu się przyciągnąć wyborców, bo odwoływanie się do "nieboszczki UW to kiepski marketing polityczny".

Zgrzyt

Przeciwko nazwie nowej inicjatywy politycznej zaprotestowała Fundacja Nowoczesna Polska. Zdaniem prezesa fundacji Jarosława Lipszyca „politycy usiłują dokonać po raz kolejny zawłaszczenia atrakcyjnej z ich punktu widzenia nazwy używając do tego różnych środków".

"Jako organizacja pozarządowa chcemy stać z boku politycznych sporów. Budujemy naszą markę w oparciu o dobre, pożyteczne inicjatywy (…) Nazwa ‚NowoczesnaPL’, pod którą odbywa się obecnie kongres Ryszarda Petru, nie jest identyczna z nazwą ‚Nowoczesna Polska’, ale jest myląco podobna. Do tego stopnia, że to sami działacze tej inicjatywy rozwijają skrót do słów ‚Nowoczesna Polska’" – napisał Lipszyc w specjalnym oświadczeniu, które cytują media. Przypomina przy tym, że jego fundacja już raz była w podobnej sytuacji. W 2010 roku, z inicjatywy Janusza Palikota startował bowiem "Ruch Poparcia Palikota – Nowoczesna Polska". Ostatecznie, m.in. w wyniku podjętych dziań prawnych, Palikot zdecydował się zmienić nazwę. (bb)