Macron szykuje się na zwycięstwo

Emmanuel Macron

Emmanuel Macron, prezydent Francji// Źródło: MSZ Francji

W niedzielę we Francji odbędzie się pierwsza runda wyborów parlamentarnych. Prezydent Emmanuel Macron liczy na podtrzymanie dobrej passy z wyborów prezydenckich i zdobycie samodzielnej większości przez jego partię.

 

Niedziela 11 czerwca jest terminem pierwszej tury wyborów parlamentarnych we Francji. Będą one historyczne z tego względu, że po raz pierwszy od ponad 30 lat prezydentura V Republiki nie należy do kandydata Republikanów   ani Partii Socjalistycznej, a do kandydata centrum: Emmanuela Macrona.

Wybory we Francji

We Francji obowiązuje system półprezydencki. Oznacza to, że choć prezydent jest wybierany w wyborach bezpośrednich i to on ustala kurs i cele władzy wykonawczej, to jego możliwości rządzenia są bardzo ograniczone, jeżeli w parlamencie nie ma sprzyjającej mu większości.

Z tego powodu głosowania: w I turze 11 czerwca oraz w II turze 18 czerwca, będą kluczowe dla kolejnych pięciu lat prezydentury Macrona. Liczy on, że jego popularność i pierwsze tygodnie u steru władzy w kraju przełożą się na głosy oddane na blok wyborczy wspierający prezydenta La République En Marche!.  W jego skład, poza ruchem politycznym Macrona – En Marche! weszli także kandydaci Ruchu Demokratycznego oraz członkowie Republikanów i PS, których zraziły radykalne trendy we własnych partiach.

Macron i LREM liczą na przyciągnięcie, oprócz elektoratu centrowego, także zwolenników lewicy i prawicy, którym nie odpowiada dryf Republikanów i PS na, odpowiednio, prawo i lewo. Dla samego Macrona takie podejście odniosło sukces w kwietniu i maju, w trakcie obu tur wyborów prezydenckich, więc głowa francuskiego państwa liczy na powtórkę.

Korzystne sondaże

Najnowsze sondaże umacniają go w tym przekonaniu. Mimo kilku problemów w trakcie pierwszych tygodni: zamachu terrorystycznego w Paryżu oraz problemów z dwójką ministrów w rządzie, tzw. efekt Macrona wciąż działa na wyborców.

https://www.euractiv.pl/section/demokracja/news/pierwszy-kryzys-rzadzie-macrona/

Zgodnie z najnowszymi sondażami BVA i Ipsos LREM może liczyć na prawie jedną trzecią wszystkich głosów w pierwszej rundzie. We Francji stosowany jest większościowy system wyborczy– tzn. do parlamentu z danego okręgu wchodzi osoba która uzyskała najwięcej głosów (jeżeli było ich poniżej 50 proc. w pierwszej rundzie, to przeprowadza się drugą).

Z tego powodu zdobyte poparcie nie zawsze przekłada się prosto na późniejszą liczbę miejsc w parlamencie. Niemniej jednak Ipsos ocenia, że LREM może liczyć na ok. 400 miejsc, plus minus 15, w Zgromadzeniu Narodowym (izbie niższej parlamentu). Z kolei wczorajszy (7 czerwca) sondaż IFOP przewiduje, że wynik LREM przełoży się na 350-380 miejsc. Oba te szacunki dają prezydenckiej partii mocną większość w 577-osobowej izbie.