Wybory w Wielkiej Brytanii 12 grudnia

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, źródło KE

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, źródło KE

Brytyjscy deputowani zdecydowali, że przedterminowe wybory do Izby Gmin odbędą się 12 grudnia. Za projektem ustawy w tej sprawie głosowało 438 posłów, przeciwnych było tylko 20. Jej przyjęcie wymagało zwykłej większości, czyli 320 głosów.

 

Wtorkowe (29 października) głosowanie jest pierwszym głosowaniem w Izbie Gmin, które udało się wygrać obecnemu szefowi rządu. Mimo że w 650-osobowej Izbie Gmin konserwatyści mają tylko 288 mandatów, to ustawę o grudniowych wyborach udało się przeprowadzić w ciągu jednego wieczora.

UE formalnie zgodziła się na kolejne opóźnienie brexitu

27 państw członkowskich UE formalnie zgodziło się wczoraj na przedłużenie procesu wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty do końca stycznia przyszłego roku. 

Partia Pracy już wcześniej zapowiedziała głosowanie “za”

Chociaż jeszcze poprzednie, przeprowadzone dzień wcześniej (28 października) głosowanie w tej samej Izbie Gmin nad propozycją skrócenia kadencji parlamentu i przeprowadzenia przedterminowych wyborów 12 grudnia zakończyło się odrzuceniem pomysłu Johnsona, to wynik wczorajszego nie jest wielkim zaskoczeniem.

Już po południu  lider Partii Pracy Jeremy Corbyn zapowiedział bowiem poparcie swojego ugrupowania dla przeprowadzenia przedterminowych wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii.

Wygrana Borisa Johnsona za czwartym podejściem

Wybory odbędą się w dniu, który rząd Borisa Johnsona zaproponował w projekcie ustawy przedstawionym wcześniej we wtorek. Formalnie ustawa zostanie skierowana teraz do Izby Lordów, ale wieczorne głosowanie w Izbie Gmin w praktyce przesądza o dacie wyborów. Szef brytyjskiego rządu postawił na swoim dopiero w czwartej próbie doprowadzenia do wcześniejszych wyborów na Wyspach.

Trzecia, poniedziałkowa próba rozpisania nowych wyborów zakończyła się niepowodzeniem podobnie jak poprzednie dwie, podjęte przez Johnsona na początku września. Od czasu objęcia w lipcu stanowiska kieruje on rządem mniejszościowym, co stawia go w niekomfortowej sytuacji, bo niezwykle utrudnia rządzenie krajem.

Po trzecim przegranym głosowaniu szef brytyjskiego rządu zapowiedział czwarta próbę. Tym razem rząd zgłosił jednak projekt ustawy zakładającej przeprowadzenie wyborów 12 grudnia. W odróżnieniu od głosowania nad skróceniem kadencji, przyjęcie ustawy wymaga zwykłej większości w głosowaniu.

Wielka Brytania: Johnson zgadza się na opóźnienie brexitu

Brytyjski premier przesłał do Brukseli list, w którym wyraził zgodę na opóźnienie brexitu do 31 stycznia 2020 r. Krótko potem przegrał w Izbie Gmin głosowanie w sprawie rozpisania przedterminowych wyborów. Dziś złoży taki wniosek ponownie.
 

Boris Johnson zmuszony był poprosić o …

Ryzykowna ustawa

Wymaga jednak zachowania odstępu 25 dni roboczych między ogłoszeniem nowych wyborów, a ich datą. Przeprowadzenie wyborów 12 grudnia wymuszało więc, przyjęcie projektu ustawy przez obie izby parlamentu i podpisania przez królową nie później niż o północy z czwartku na piątek (31 października na 1 listopada). Wygląda na to, że ten warunek może zostać spełniony.

Druga trudnością, którą już udało się pokonać, było niebezpieczeństwo związane z możliwością zgłaszania poprawek do każdego projektu. Tymczasem opozycja ma w praktyce większość w Izbie Gmin, to istniało poważne zagrożenie, że zostałyby one przyjęte. Brytyjscy deputowani mogliby np. zaproponować poprawkę wiążącą wybory ze zgodą na nowe referendum ws. brexitu.

Jednak choć posłowie opozycji zgłosili poprawki, to tylko jedna była głosowana. Dotyczyła  przyspieszenia wyborów o trzy dni, ale została odrzucona stosunkiem głosów 295 do 315. Wcześniej do głosowania nie dopuszczono poprawki rozszerzająca czynne prawo wyborcze na 16- i 17-latków oraz obywateli UE, którzy mają status osób osiedlonych w Wielkiej Brytanii.

Cobryn: Jesteśmy gotowi na wybory

W czasie wtorkowej debaty lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn oświadczył, że spełnione zostały warunki umożliwiające jego ugrupowaniu poparcie rządowego wniosku ws. przeprowadzenia wcześniejszych wyborów parlamentarnych. “Stale powtarzam, że jesteśmy gotowi na wybory, a nasze wsparcie jest uzależnione od tego, czy scenariusz brexitu bez umowy zostanie zdjęty z agendy” – powiedział lider labourzystów członkom swojego gabinetu cieni.

“Rozpoczniemy teraz najambitniejszą i najbardziej radykalną kampanię na rzecz rzeczywistych zmian, jaką kiedykolwiek nasz kraj widział” – cytują media zapowiedź Cobryna. Według sondaży Partia Pracy ma około 10 punktów procentowych straty do rządzącej Partii Konserwatywnej.