Wybory w Czarnogórze wygrała Demokratyczna Partia Socjalistów

Ostatnie sondaże przedwyborcze również wskazywały na wygraną tego postkomunistycznego ugrupowania, które kieruje państwem już od 26 lat.

Kolejne miejsca dla opozycji

Na drugim miejscu uplasował się rywal DPS, Front Demokratyczny (DF) z 20 proc. głosów. Ta koalicja kilku partii jest krytyczna wobec idei zbliżania Czarnogóry do NATO i UE – opowiada się za zbliżeniem z Serbią i Rosją. Trzecie miejsce zajęła opozycyjna koalicja KLJUC z poparciem 11 proc. wyborców.

Około 530 tys. uprawnionych do głosowania obywateli Czarnogóry wybierało 81 parlamentarzystów z 17 zarejestrowanych list wyborczych. Lokale wyborcze były czynne od godz. siódmej do dwudziestej. Frekwencja wyniosła 73,2 proc., co – jak zwracają uwagę komentatorzy – jest na Bałkanach bardzo dobrym wynikiem. To już czwarte wybory od 2006 r., kiedy kraj ten ogłosił niepodległość.

Miał być szturm Serbów na parlament?

W trakcie głosowania prokuratura poinformowała, że zatrzymano 20 Serbów, którzy po zamknięciu lokali wyborczych mieli planować w Podgoricy zbrojne ataki. Na czele tej grupy, nazwanej terrorystyczną, miał stać dawny generał serbskiej policji i szef jej oddziałów specjalnych Bratislav Dikić, a celem ataku miał być tłum, który przed parlamentem czeka na ogłoszenie wyników wyborów. Według prokuratury zatrzymani chcieli dokonać szturmu na parlament i ogłosić wyborcze zwycięstwo "pewnych partii". MSW wezwało w związku z tym mieszkańców Czarnogóry, by zamiast świętować wyniki wyborów na ulicach i placach, raczej pozostali wieczorem w domach.

Stosunki między Serbią a Czarnogórą, która 10 lat temu proklamowała niepodległość (poprzez rozwiązanie federacji z Serbią), są napięte – zwłaszcza po uznaniu w 2008 r. przez władze w Podgoricy niezależności Kosowa od Serbii oraz wobec integracji Czarnogóry z NATO. Sytuację komplikuje fakt, że ponad jedną czwartą ludności tego państwa stanowią właśnie Serbowie.

Czarnogóra liderem wśród państw kandydujących do UE

W połowie 2012 r. Czarnogóra rozpoczęła negocjacje akcesyjne z UE. Podgorica otworzyła już większość z 35 rozdziałów negocjacyjnych i kilka już zamknęła, a Czarnogórcy liczą, że uda im się wejść do Unii w 2020 r. Polska wspiera starania tego maleńkiego (13 812 km²) bałkańskiego państwa o członkostwo – w marcu tego roku wizytę w Warszawie złożył sekretarz stanu Aleksandar Pejović, pełniący funkcję głównego negocjatora członkostwa Czarnogóry w UE.

„Polska zawsze popierała integrację europejską i euroatlantycką Czarnogóry, dlatego z satysfakcją obserwujemy otwieranie przez Podgoricę kolejnych rozdziałów negocjacyjnych w rozmowach z Brukselą i chętnie dzielimy się swoim doświadczeniem w tej dziedzinie” – zapewniał wtedy minister ds. europejskich Konrad Szymański. Wiceszef MSZ dodał również, że strona polska z „równie dużym zadowoleniem” przyjęła, podjętą w grudniu zeszłego roku decyzję o zaproszeniu Czarnogóry do NATO. Według sondaży członkostwo w UE popiera niemal trzy czwarte Czarnogórców, a w Sojuszu Północnoatlantyckim – mniej niż połowa.  (bb)