Wybory samorządowe testem dla Tuska i PiS

Grafika własna via Canva (wyk. Patrycja Gosk) na podstawie: Arno Mikkor (CC BY 2.0), Flickr, The official photostream of the President of Ukraine (Public Domain)

Sondaże na dwa dni przed wyborami samorządowymi nie wskazują jednoznacznego faworyta, jeśli chodzi o sejmiki wojewódzkie. To oznacza, że głosowanie będzie ważnym testem poparcia zarówno dla koalicji rządzącej, jak i próbującej się odbudować po ubiegłorocznej porażce opozycji.

 

Dla Koalicji Obywatelskiej głównym celem przed wyborami jest to, o czym mówił prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski: aby PiS stracił jak najwięcej samorządów, wskazuje w rozmowie z EURACTIV.pl. Piotr Maciej Kaczyński, ekspert Fundacji Centrum im. Bronisława Geremka.

Jak wyjaśnia, chodzi m.in. o przejęcie sejmików w łódzkiem, lubelskiem, świętokrzyskiem i małopolskiem.

– Jeśli się uda, PiS pozostanie w defensywie. W przeciwnym razie zostanie zachowany status quo – mówi Kaczyński.

Rafał Trzaskowski jest niemal pewniakiem do zwycięstwa i drugiej kadencji w Warszawie. Według sondażu Pollster dla TVP może on liczyć na ok. 50 proc. poparcia. Nie wiadomo więc, czy dojdzie do drugiej tury wyborów, czy nie.

W przypadku drugiej tury największe szanse na zmierzenie się z Trzaskowskim w „dogrywce” ma wcale nie kandydat PiS Tobiasz Bocheński, a Magdalena Biejat z Lewicy – przynajmniej jeśli wierzyć sondażowi Pollster, który daje jej 16 proc. Bocheński uplasował się w zestawieniu na trzecim miejscu z wynikiem 11 proc.

Mimo sondaży „to raczej Bocheński ma większe szanse na drugie miejsce” w wyborach, niezależnie od tego, czy druga tura się odbędzie, stwierdził Kastor Kużelewski z Polityki Insight podczas wczorajszej (4 kwietnia) debaty #studionasłuch w Pałacu Kultury.

Nawet w przypadku zwycięstwa Trzaskowskiego nie wiadomo, czy dokończy on swoją drugą kadencję w roli włodarza stolicy. W przyszłym roku czekają nas bowiem wybory prezydenckie. 

Wiceszefowa PO Małgorzata Kidawa-Błońska już w lutym twierdziła, że podobnie jak w poprzednim głosowaniu, to Trzaskowski będzie w przyszłym roku kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Polski.

Za dwa dni wybory, a nie wiadomo, kto ma większe szanse na zwycięstwo [SONDAŻ]

W wyborach do sejmików wojewódzkich Koalicja Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość wciąż idą łeb w łeb, wynika z najnowszego sondażu.

Test dla Tuska i PiS

Gdyby KO wygrała z PiS-em, byłby to potężny sygnał, jeśli chodzi o poparcie dla obecnego rządu, podkreśla Kaczyński.

Nic nie jest jednak pewne. – Mogę sobie wyobrazić sytuację, w której PiS ma lepszy wynik niż KO – powiedział wczoraj Kużelewski.

Jak wyjaśnił, sukces PiS może być konsekwencja „mechanizmu”, w którym elektorat obecnej koalicji rządowej przestanie postrzegać PiS jako zagrożenie, co przełoży się na mniejszą mobilizację, aby ruszyć do lokali wyborczych. Generalnie PiS będzie więc mieć większe szanse przy niższej frekwencji, uprościł.

Niedzielne wybory będą bardzo ważne dla partii Jarosława Kaczyńskiego. To bowiem pierwszy sprawdzian poparcia dla największego opozycyjnego ugrupowania od czasu utraty władzy pod koniec ubiegłego roku, zwraca uwagę dr Spasimir Domaradzki z Instytutu Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW.

– Każdy słaby wynik jest wskaźnikiem oceny pracy rządu przez społeczeństwo – podkreśla.

Niezależnie od wyniku Koalicja rządząca nie może go zignorować, dodaje nasz rozmówca.

Zauważa jednak, że ocena ogólnego wyniku koalicji będzie jednak trudna, bo każda z partii w tych wyborach startuje samodzielnie.

Za dwa dni wybory, a nie wiadomo, kto ma większe szanse na zwycięstwo [SONDAŻ]

W wyborach do sejmików wojewódzkich Koalicja Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość wciąż idą łeb w łeb, wynika z najnowszego sondażu.

Prognostyk przed czerwcem

Choć jedne i drugie wybory rządzą się innymi zasadami, to wyniki niedzielnego głosowania „będą w pewnym stopniu prognostykiem” tego, co wydarzy się za dwa miesiące, uważa Domaradzki.

Pewne tematy europejskie mogły jednak przewijać się w kampanii przed wyborami samorządowymi. Przykłady takich tematów to unijne fundusze czy stosunek do głębszej integracji w ramach UE, wymienia.

Trwający cykl wyborczy jest jak bieg przez płotki, w którym pierwszym płotkiem były ubiegłoroczne wybory parlamentarne, a ostatnim będą wybory parlamentarne w 2027 r., zaznacza Kaczyński.

– Kto przewróci się na jednym płotku, będzie w gorszej sytuacji przed następnymi wyborami – wskazuje.

 

Piotr Maciej Kaczyński kandyduje z ramienia Lewicy do Rady Dzielnicy Żoliborz w Warszawie.