Wybory w Rumunii: Orban ustępuje ze stanowiska. Centroprawica utrzyma władzę?

Ludovic Orban, Rumunia, były premier

„Poprzez swoją decyzję chcę udowodnić, że nie próbuję na siłę utrzymać się na stanowisku premiera”, odniósł się do swojej dymisji premier Ludovic Orban (na zdj.) / Zdjęcie: Europejska Partia Ludowa [Flickr, European People's Party, CC BY 2.0]

Mimo zwycięstwa PSD sojusz z USR-PLUS miał dać rządzącej Partii Narodowo-Liberalnej (PN-L) stabilną większość w parlamencie. Spodziewany koalicjant, ugrupowanie USR-PLUS, odmówiło jednak współpracy z dotychczasowym premierem Ludovikiem Orbanem, wskutek czego ten podał się do dymisji.

 

Partia Socjaldemokratyczna (PSD) odniosła zwycięstwo w niedzielnych (6 grudnia) wyborach parlamentarnych w Rumunii. Po zliczeniu ponad 95 proc. głosów grupowanie miało 30,2 proc. głosów w Senacie i 29,7 proc. w Izbie Deputowanych.

To o wiele wyższy wynik, niż wskazywany w przedwyborczych sondażach, które dawały socjalistom ok. 25-procentowe poparcie, jednak i tak znacznie mniej, niż przed czterema laty. Rządząca obecnie Partia Narodowo-Liberalna (PN-L) może liczyć na drugie miejsce z wynikiem 25,6 proc. w Senacie i 25,2 proc. w Izbie Deputowanych.

Bieżąca sytuacja epidemiczna w znacznym stopniu wpłynęła na rekordowo niską frekwencję, która wyniosła w niedzielę tylko nieco ponad 30 proc. Co ciekawe, w przeprowadzonych przed zaledwie trzema miesiącami wyborach lokalnych, również odbywających się w specjalnym epidemicznym reżimie sanitarnym, głos oddało znacznie więcej, bo 46 proc. uprawnionych.

Rumunia: Według exit poll wybory wygrywają socjaliści, ale rządu raczej nie utworzą

Na Partię Socjaldemokratyczną (PSD) zagłosować miało według sondaży exit poll 30,5 proc. wyborców, a na rządzącą obecnie centroprawicową Partię Narodowo-Liberalną (PN-L) 29 proc.

Trzecie miejsce zajął prawdopodobny przyszły koalicjant PN-L liberalny i proeuropejski sojusz USR-PLUS z wynikiem 15,9 proc. Koalicji z …

Orban ustępuje ze stanowiska. Nie będzie koalicji z USR-PLUS

Po pojawieniu się pierwszych wstępnych wyników premier Ludovic Orban ogłosił zwycięstwo PN-L. Wprawdzie sondaże już wtedy dawały przewagę PSD, jednak polityk liczył na zawiązanie koalicji z USR-PLUS, sojuszem politycznym utworzonym przed ubiegłorocznymi wyborami do Parlamentu Europejskiego przez Związek Ocalenia Rumunii (USR) i Partię Wolności, Jedności i Solidarności (PLUS), która zapewniłaby mu większość w parlamencie. Ugrupowanie po wyborach stwierdziło jednak, że nie chce współpracować z Orbanem.

Po dość napiętym, jak donoszą media, spotkaniu z prezydentem kraju Klausem Iohannisem szef rządu zwołał konferencję prasową, podczas której oświadczył, że zrzeka się funkcji ze skutkiem natychmiastowym. „Poprzez swoją decyzję chcę udowodnić, że nie próbuję na siłę utrzymać się na stanowisku premiera”, wyjaśnił.

Wspomniał również o swoich oczekiwaniach wobec negocjacji w kwestii utworzenia rządu. Stwierdził, że powinny one „doprowadzić do powstania centroprawicowego rządu, który będzie wspierał euroatlantycki kierunek polityki i dążył do podniesienia standardu życia (obywateli – red.)”.

Węgry: Czołowi politycy agitowali na rzecz węgierskiej partii w wyborach parlamentarnych w Rumunii

Węgierscy politycy, w tym ważni przedstawiciele rządu, zaapelowali do Węgrów z Rumunii, żeby w wyborach parlamentarnych oddali głos na węgierską partię.

Funkcję premiera przejmie minister obrony. Kto szefem przyszłego rządu?

Wraz z ustąpieniem Ludovica Orbana obowiązki premiera do czasu utworzenia nowego gabinetu przejmie minister obrony w rządzie Orbana, Nicolae-Ionel Ciucă, były generał i szef sztabu generalnego.

Rumuńskie media rozpoczęły spekulacje co do tego, kto obejmie stanowisko szefa nowego rządu. Wśród kandydatów wymienia się Eduarda Hellviga, obecnie szefa rumuńskich wewnętrznych sił bezpieczeństwa (SRI).

Objęciem kierownictwa nad przyszłym rządem jest jednak zainteresowany także lider USR-PLUS Dacian Cioloș. Sojusz USR-PLUS zajmuje w niedzielnych wyborach trzecie miejsce, z obecnym wynikiem 15,2 proc. w Senacie oraz 14,7 proc. w Izbie Deputowanych.

Wybory lokalne w Rumunii: Triumf Orbana i liberałów

Według komentatorów przybliża to PN-L to zwycięstwa w zaplanowanych na 6 grudnia wyborach parlamentarnych.

Prezydent chce centroprawicowego rządu

Podobnie jak Ludovic Orban, prezydent Klaus Iohannis ma nadzieję, że rozmowy koalicyjne przyniosą porozumienie wśród centroprawicy.

„Krystalizuje się centroprawicowa koalicja, która powoła nowy rząd”, stwierdził. Zapowiedział przy tym, że w najbliższych dniach odbędzie spotkania z ugrupowaniami. Przyszły gabinet nie będzie miał jednak przed sobą łatwego zadania. Według słów Iohannisa „będzie on musiał wdrożyć konieczne kroki w walce z pandemią koronawirusa oraz zaprezentować oczekiwane reformy, które od dawna są odkładane”.

Trzecią partią, która mogłaby dołączyć do takiej koalicji jest Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii (UDMR), który zdobył w głosowaniu 6,2 proc. głosów do Senatu i 6 proc. do Izby Deputowanych.

Przed wyborami węgierscy politycy, w tym wicepremier Zsolt Semjén oraz szef dyplomacji Péter Szijjártó zaapelowali do Węgrów z Rumunii, żeby w wyborach parlamentarnych oddali głos na węgierską partię. Również węgierski minister zasobów ludzkich Miklós Kásler zaapelował do Węgrów w Rumunii, żeby poszli zagłosować. Podkreślił, że „jeśli Węgrzy nie będą sami występować w swoim interesie, to nikt inny tego nie zrobi”.

Według danych centralnej komisji wyborczej (AEP) do głosowania za granicą zarejestrowało się aż 260 tys. osób. To ponad dwa razy więcej niż w wyborach parlamentarnych cztery lata temu, gdy głos w obwodach zagranicznych oddało 106 tys. osób, ale jednocześnie o wiele mniej niż w drugiej turze ubiegłorocznych wyborów prezydenckich. Wówczas poza granicami kraju zagłosowało ponad 900 tys. Rumunów.