Wybory prezydenckie w Polsce – drugie podejście 28 czerwca?

Kandydaci na prezydenta, fot. Facebook: Rafał Trzaskowski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda

Kandydaci na prezydenta, fot. Facebook: Rafał Trzaskowski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda

PiS uważa, że 28 czerwca to ostatni moment, żeby uniknąć przerwy w sprawowaniu urzędu prezydenta. Opozycja zgadza się na ten termin, ale stawia warunki dotyczące m.in. zbierania podpisów, finansowania kampanii i włączenia PKW w decyzję o korespondencyjnej formie wyborów.

 

W Senacie zbierają się dziś (21 maja) trzy połączone komisje senackie:  Ustawodawcza, Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, do których w zeszłym tygodniu marszałek Tomasz Grodzki skierował ustawę o tegorocznych wyborach prezydenckich.

Kolejna wersja ustawy o tegorocznych wyborach prezydenckich

W zeszłym tygodniu (12 maja) Sejm ekspresowo uchwalił kolejną wersję ustawy o wyborach prezydenckich w 2020 r. Zakłada ona, że głosowanie będzie możliwe w lokalach wyborczych, ale każdy, kto będzie chciał, będzie mógł zagłosować korespondencyjnie, zgłaszając wcześniej taką chęć. Następnego dnia ustawa trafiła do Senatu, który ma na jej rozpatrzenie 30 dni.

Jest nowa ustawa ws. wyborów prezydenckich. Jak i kiedy zagłosujemy?

Sejm znów w błyskawicznym tempie przyjął wczoraj wieczorem kolejną nowelizację specustawy ws. wyborów prezydenckich w 2020 r.

Marszałek Grodzki zapewnił, że tym razem zajmie to mniej czasu (poprzednia wersja tej ustawy procedowana była w Izbie Wyższej 29 dni). Zapowiedział jednak, że w ustawie jest dużo punktów wymagających rozstrzygnięć, np. kwestia praw nabytych kandydatów, czyli możliwość startu na podstawie podpisów zebranych do wyborów 10 maja. “Musi być zagwarantowany stosowny, zgodny ze zdrowym rozsądkiem, przyzwoity i sprawiedliwy czas na zebranie podpisów przez ewentualnych nowych kandydatów” – podkreślił Grodzki w wywiadzie dla “DGP”.

PiS: Graniczna data to 28 czerwca

“Termin wyborów prezydenckich to najprawdopodobniej 28 czerwca 2020 r.” – powiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski po wtorkowych (19 maja) obradach okrągłego stołu ws. tegorocznych wyborów prezydenckich. “Przedstawiciele PiS powiedzieli, że to właśnie ta data będzie obligowała kalendarz wyborczy” – dodał. “Ta data się pojawia najczęściej” – potwierdził wieczorem w TVN24 prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, choć zastrzegł, że “oczywiście wybory nie są zarządzone”.

“Oczywiście chcielibyśmy, by wybory były 28 czerwca” – przyznał potem również szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie. „Siódmego sierpnia 2020 r. w Pałacu Prezydenckim musi być prezydent wybrany na nową kadencję ze stwierdzoną ważnością wyboru” – wtórował mu poseł PiS Przemysław Czarnek. Jeszcze wcześniej chciałby widzieć prezydenta wiceszef klubu PiS Marek Suski. “Wszystkim nam zależy na tym, aby wybory się odbyły w takim terminie, żeby nie było przerwy w pełnieniu funkcji prezydenta i żeby prezydent mógł być zaprzysiężony do szóstego sierpnia” – oświadczył.

Problem niebyłych wyborów z 10 maja

Wybory prezydenckie zarządzone zostały pierwotnie na 10 maja, jednak  nie odbyły się w tym terminie z powodu braku odpowiedniej podstawy prawnej. Politykom PiS nie udało się bowiem przeforsować ustawy ich autorstwa, która zakładała (z powodu pandemii koronawirusa) głosowanie wyłącznie korespondencyjne. Nie udało im się również przygotować takiego głosowania od strony technicznej.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

Uchwała PKW ws. wyborów 10 maja wciąż nieopublikowana

Lider ludowców Kosiniak-Kamysz przewiduje, że marszałek Sejmu Elżbieta Witek datę głosowania poda dopiero po publikacji uchwały PKW, po przyjęciu ustawy o wyborach przez Senat oraz ew. poprawek przez Sejm i wreszcie po podpisaniu nowego prawa wyborczego przez prezydenta.

Jednak na razie nie zanosi się nawet na publikację tego pierwszego dokumentu, bo – jak powiedział szef klubu PiS – “przyglądamy się”. “Tak, jak w Senacie przyglądano się naszej ustawie, tak my się teraz przyglądamy uchwale PKW, ale oczywiście ona jest całkowicie, moim zdaniem przynajmniej i zdaniem naszych ekspertów, prawidłowa i z pewnością będzie opublikowana” – dodał Terlecki tłumacząc, że trzeba dołożyć starań, żeby potem „nikt nie zarzucił, że coś zostało nieprawidłowo przygotowane”.

W swojej uchwale Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że „w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. brak było możliwości głosowania na kandydatów”. W związku z tym, że – zdaniem PKW – „brak możliwości głosowania na kandydatów jest równoznaczny w skutkach z brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów”. Po opublikowaniu tego dokumentu w Dzienniku Ustaw, marszałek Witek będzie miała 14 dni na wyznaczenie nowej daty wyborów.

Szef PKW: W maju nie uda się przeprowadzić w pełni wolnych wyborów

Czy będzie to miało jakikolwiek wpływ na decyzję o przeprowadzeniu wyborów?

Grodzki: Ponadpolityczna zgoda, ale pod kilkoma warunkami

Marszałek Senatu zaproponował ponadpolityczną zgodę wokół wyborów i przyznał, że procedowana właśnie ustawa o wyborach prezydenckich może wyjść z Senatu już w przyszłym tygodniu. W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Grodzki postawił jednak kilka warunków, które dotyczą m.in. kwestii zbierania podpisów, finansowania kampanii i włączenia PKW w decyzję o korespondencyjnej formie wyborów. Opozycja nie zgadza się bowiem, żeby samodzielnie mógł ją podjąć minister zdrowia.

Okrągły stół ws. wyborów

Dwa dni temu (19 maja) w Senacie odbyła się tej sprawie kolejna runda obrad okrągłego stołu ws. tegorocznych wyborów prezydenckich. Tak jak w poprzedniej, która z inicjatywy Lewicy po raz pierwszy odbyła się w zeszłym tygodniu, w rozmowach uczestniczyli przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych. W czasie tego spotkania uzgodniono, że wszystkim zależy na jak najszybszym przeprowadzeniu demokratycznych wyborów prezydenckich. Uzgadniano również poprawki do ustawy o „mieszanych” wyborach.

We wtorkowych rozmowach wzięli udział marszałek Tomasz Grodzki i wicemarszałkowie. PiS reprezentowali posłowie Przemysław Czarnek i Marek Suski oraz nowy wicemarszałek Senatu Marek Pęk, a KO poseł Robert Kropiwnicki. Z Lewicy udział w rozmowach brali: wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka, szef klubu Krzysztof Gawkowski, wiceprzewodniczący Krzysztof Śmiszek oraz lider Partii Razem Adrian Zandberg. Klub Koalicja Polska PSL-Kukiz15 reprezentowali poseł Stanisław Tyszka i wicemarszałek Senatu Michał Kamiński, natomiast  Koło Konfederacji – Krzysztof Bosak i Janusz Korwin-Mikke.

Freedom House: Polska demokracja coraz bardziej słabnie

Spośród 29 ocenianych państw Europy Środkowo-Wschodniej tylko 10 zostało uznanych za w pełni demokratyczne