Wybory prezydenckie dopiero po 6 sierpnia?

Kandydaci na prezydenta, fot. Facebook: Rafał Trzaskowski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda

Kandydaci na prezydenta, fot. Facebook: Rafał Trzaskowski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda

Nie wiadomo, czy uda się przeprowadzić wybory prezydenckie 28 czerwca jak chcieliby rządzący, bo w tym tygodniu – wbrew zapowiedziom – nie odbędzie się posiedzenie Senatu ws. ustawy o tegorocznych wyborach.

 

Marszałek Tomasz Grodzki poinformował bowiem wczoraj (26 maja), że zaplanowane na trzy dni obrady rozpoczną się dopiero w poniedziałek. Także wczoraj wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) zgłosiła poprawkę zakładającą, że procedowana obecnie w izbie wyższej ustawa wejdzie w życie 6 sierpnia 2020 r., czyli dopiero w dniu zakończenia kadencji ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. Natomiast marszałek Sejmu Elżbieta Witek zwróciła się z apelem do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, aby Izba wyższa przyjęła ustawę ws. przeprowadzenia wyborów prezydenckich jeszcze w tym tygodniu. “To jest ustawa ustrojowa, która dotyczy wyboru głowy państwa, nie może poczekać” – argumentowała.

Morawiecki: Chcemy przeprowadzić wybory prezydenckie 28 czerwca 

Premier Mateusz Morawiecki przyznał, że rządzący chcą, by wybory prezydenckie odbyły się 28 czerwca.

Nową ustawę o tegorocznych wyborach prezydenckich Sejm uchwalił 12 maja. Zakłada ona głosowanie w lokalach wyborczych z możliwością głosowania korespondencyjnego. Umożliwia też ponowną rejestrację kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyborach prezydenckich 10 maja bez konieczności ponownego zbierania podpisów poparcia, ale daje też prawo startu nowym kandydatom. W zeszłym tygodniu (21 maja) ustawą zajęły się połączone senackie komisje, które będą kontynuowały pracę we wtorek, a powinny zakończyć je w najbliższy poniedziałek.

Grodzki: Pojawia się coraz więcej “wątpliwości konstytucyjnych”

Tymczasem marszałek Grodzki oświadczył wczoraj, że ws. ustawy o wyborach prezydenckich w formie hybrydowej pojawia się „coraz więcej wątpliwości konstytucyjnych” i poinformował, że posiedzenie Senatu odbędzie się dopiero w przyszłym tygodniu. “Im dłużej pracujemy nad tymi dokumentami, tym więcej senatorów zaczyna być przekonanych, że jedyne w pełni konstytucyjne sposoby przeprowadzenia wyborów prezydenta RP to: albo ścieżka poprzez stan klęski żywiołowej, albo poprzez dymisję bądź zakończenie kadencji pana prezydenta Dudy i rozpisanie przez marszałka Sejmu następnych wyborów” – powiedział w radiu RMF FM.

“Ponieważ chcemy, aby tempo prac senackich, bardzo intensywne, było zachowane, planuję zwołać posiedzenie na poniedziałek, wtorek i środę” – zapowiedział na wtorkowej konferencji prasowej.

Jest nowa ustawa ws. wyborów prezydenckich. Jak i kiedy zagłosujemy?

Sejm znów w błyskawicznym tempie przyjął wczoraj wieczorem kolejną nowelizację specustawy ws. wyborów prezydenckich w 2020 r.

Witek: Marszałek Grodzki mnie oszukał

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek podkreśliła, że marszałek Grodzki ją oszukał, zwołując posiedzenie Senatu dopiero w przyszłym tygodniu i zaapelowała do senatorów, żeby ustawą o wyborach zajęli się jeszcze w tym tygodniu.

“Otrzymałam zapewnienie od marszałka Senatu, że tej ustawy nie będzie trzymał 30 dni i zorganizuje Senat w tym tygodniu. Dziś się dowiaduję, że Senatu w tym tygodniu nie będzie, że jest planowany na przyszły tydzień, a punkt o wyborach ma się znaleźć w harmonogramie. Ale nie wiem, czy będzie głosowany, bo już nie pierwszy raz zostałam oszukana. Sprawa jest bardzo poważna” – powiedziała marszałek Witek na wczorajszej konferencji prasowej w Sejmie.

“Nie wierzę już w żadne zapewnienia marszałka Senatu. To jest niepoważne. Nie widzę, żeby tam trwały prace intensywne. Żeby tam coś się działo codziennie. Tę ustawę można było zdecydowanie wcześniej przyjąć pod obrady Senatu” – dodała. Przypomniała też, że wobec wcześniejszej ustawy o głosowaniu korespondencyjnym była zła wola Senatu, który ją przetrzymywał. “Celem tego była wymiana kandydata przez KO. Myśleliśmy, że na tym się skończy. Ale nie. Trwa jakiś teatr wokół wyborów, który nie wróży niczego dobrego” – powiedziała Witek. “O co chodzi opozycji? Skąd ta obstrukcja?” – pytała.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

Marszałek Sejmu: Nowe wybory tylko z nową ustawą

Marszałek Sejmu zapowiedziała, że nowe wybory ogłosi „zgodnie z podstawą prawną, na którą powołała się PKW”. “To daje podstawę do ogłoszenia nowego terminu wyborów. (…) Wybory te muszą się odbyć zgodnie z nową ustawą, bo w innym przypadku musiałyby się odbyć na podstawie ustawy o korespondencyjnych wyborach, która była kwestionowana i zakwestionowana przez opozycję, co doprowadziło do tego, że wybory 10 maja się nie odbyły” – zwróciła uwagę Witek.

W jej ocenie obecnie procedowana w Senacie nowa ustawa wyborcza „wychodzi naprzeciw absolutnie wszystkim uwagom składanym przez opozycję”. “Co się zmieniło przez weekend, że dziś słyszymy narrację, że wybory powinny się odbyć po szóstym sierpnia. To jest absurd i złamanie konstytucji. Nie tylko PO, ale też Lewica i PSL znowu wracają do narracji, że trzeba ogłosić stan klęski żywiołowej lub wymusić rezygnację prezydenta” – oceniła na konferencji prasowej marszałek Sejmu.

Grodzki: „Nie śmiem dyktować Witek, jak powinna urządzać prace Sejmu”

“Jestem wychowany w polskiej tradycji, gdzie kobiety się bardzo szanuje, a szczególnie matki, i absolutnie ani nie miałem zamiaru, ani nie oszukałem marszałek Witek” – oświadczył marszałek Senatu w Dniu Matki odpowiadając  na zarzuty marszałek Sejmu. “Myślę, że pani marszałek Witek, jak i cały Sejm, powinni być wdzięczni Senatowi za to, że biorą się poważnie do pracy nad ustawą fundamentalną dla Polski, która znowu, przez kolejny raz przemknęła przez Sejm w ciągu kilkunastu godzin” – powiedział wieczorem w Polsat News.

Zwrócił się też z prośbą do marszałek Witek “jako do kobiety”. “Ja nie śmiem jej dyktować, jak powinna urządzać prace Sejmu, chociaż mam do trybu tych prac i ekspresowego tempa bardzo wiele zastrzeżeń, prosiłbym, żeby ona również nie dyktowała senatorom i mnie, jak mamy sobie radzić w Senacie” – powiedział Grodzki. Broniąc się natomiast przed zarzutami o celową obstrukcję prac nad ustawą, zapewnił, że Senat “wypełnia wszystkie kryteria regulaminowe i konstytucyjne w trosce o to, aby prawo, które przychodzi z Sejmu w katastrofalnym stanie, przepuszczone na kolanie, żeby to prawo było poprawione i to prawo będzie poprawione”.

Wybory prezydenckie w Polsce – drugie podejście 28 czerwca?

PiS uważa, że 28 czerwca to ostatni moment, żeby uniknąć przerwy w sprawowaniu urzędu prezydenta. Opozycja zgadza się na ten termin, ale stawia warunki.

Wybory dopiero w sierpniu?

Podczas wznowionych wczoraj (26 maja) prac trzech połączonych komisji senackich nad  ustawą ws. organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r. wicemarszałek Senatu Morawska-Stanecka zwróciła uwagę, że konstytucyjny termin dający możliwość przeprowadzenia wyborów prezydenckich zamknął się 23 maja. Podkreśliła przy tym, że o tym, kiedy mają się w Polsce odbyć wybory  powinna decydować właśnie konstytucja, a nie marszałek Sejmu.

“Konstytucja nic nie mówi o tym, że uchwała PKW stwierdzająca brak możliwości głosowania kandydatów stanowi podstawę ogłoszenia nowych wyborów. Art. 128 jest precyzyjny i przewiduje sytuację, że wybory mogą być zarządzone na inny termin – w razie opróżnieniu urzędu prezydenta – nie później niż w 14 dniu po opróżnieniu urzędu, a data ma być wyznaczona w ciągu 60 dni od tej daty. W związku z tym, okienko konstytucyjne do zarządzenia nowych wyborów otwiera się szóstego sierpnia” – powiedziała wicemarszałek z Lewicy.

Zaapelowała przy tym o opinię ekspertów, czy zgodnie z konstytucją prezydenckie wybory mogą odbyć się między 23 maja a piątym sierpnia. Wspólnie z wicemarszałkiem Senatu z PSL Michałem Kamińskim zgłosiła też poprawkę zakładającą, że ustawa wejdzie w życie z dniem 6 sierpnia 2020 r. W ocenie Morawskiej-Staneckiej Polska znalazła się w głębokim kryzysie konstytucyjnym, ale wepchnął ją weń nie COVID-19, a Prawo i Sprawiedliwość.

Kamiński: Legalną perspektywą zakończenia kadencji prezydenta jest szósty sierpnia

Opóźnienie – w stosunku do przewidywanego wcześniej terminu 28 czerwca – daty głosowania w tegorocznych wyborach prezydenckich tłumaczył we wtorek również Kamiński. Podkreślił, że według konstytucji marszałek Sejmu rozpisuje wybory prezydenckie w dwóch przypadkach: jeden związany jest kalendarzem wyborczym wynikającym z końca kadencji, a drugi – z opróżnieniem urzędu.

“W związku z tym dającą się przewidzieć legalną perspektywą zakończenia kadencji prezydenta jest szósty sierpnia” – przekonywał  w Radiu Plus. “Wyborów w czerwcu nie można rozpisać z powodu bardzo jasno określonych artykułów konstytucji” – podkreślił wicemarszałek Senatu. “Wyjściem z tej sytuacji będzie przegłosowanie poprawki do ustaw, które procedujemy w Senacie, wprowadzającej vacatio legis, żeby ta ustawa o wyborze nowego prezydenta mogła obowiązywać wtedy, kiedy będzie mogła się legalnie rozpocząć procedura wyborcza. Czyli z chwilą opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej” – stwierdził Kamiński.

Wybory prezydenckie: Co obiecuje Trzaskowski?

Rafał Trzaskowski zapowiedział, że jego pierwszą inicjatywą ustawodawczą, jeśli zostanie prezydentem, będzie projekt podniesienia nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB.

Elżbieta Witek: Nie można sobie konstytucją dowolnie manewrować

“Nie można sobie konstytucją manewrować, jak się komu podoba. Wybory muszą się odbyć w określonym terminie i jest to do szóstego sierpnia, kiedy kończy się kadencja Dudy. Nie może być tak, że po szóstym sierpnia nie będziemy mieć głowy państwa” – uważa natomiast marszałek Witek.

“Nie ma czegoś takiego jak opróżnienie urzędu prezydenta po szóstym sierpnia; senatorowie powinni wiedzieć, że po tej dacie jesteśmy bez prezydenta, to szkodliwe dla państwa; apeluję do senatorów, żeby popatrzyli ponad interes partyjny” – oświadczyła. “Nie można zmieniać terminu wyborów tylko dlatego, ze opozycji wciąż się coś nie podoba – stwierdziła Marszałek Sejmu na wczorajszej konferencji prasowej.

Pęk: Po co ta zwłoka?

“Zwołanie posiedzenia Senatu na przyszły tydzień to nieuzasadniona zwłoka, szkodliwa dla całej sytuacji związanej z wyborami” – ocenił wicemarszałek Senatu z PiS  Marek Pęk. Zwrócił przy tym uwagę, że czynności wyborcze, m.in. zebranie 100 tys. podpisów poparcia, będzie z tego powodu trudniejsze. “Winy za to nie może ponosić PiS, tylko obstrukcyjne działanie marszałka Grodzkiego” – stwierdził.

“Po co ta zwłoka, po co ta przerwa? Jakie nowe okoliczności polityczne i prawne się pojawiają, że po raz kolejny o cały tydzień odsuwamy prace Senatu?” – zastanawiał się wicemarszałek z PiS określając działania opozycji w Senacie jako “nieusprawiedliwione, nieuzasadnione i szkodliwe dla całej sytuacji związanej z wyborami”. “To wszystko wygląda coraz bardziej śmiesznie, to wszystko wygląda coraz bardziej skandalicznie – ocenił.

Według Pęka kalendarz prac Senatu ustala przewodniczący PO Borys Budka, a nie marszałek Grodzki i robi to „pod dyktando nowo zgłoszonego kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego”. PO chodzi bowiem o wydłużenie kampanii wyborczej, co dawałoby większe szanse kandydatowi tej partii na zdobycie poparcia wystarczającego do wygranej z prezydentem Dudą.

Wybory prezydenckie. Komu sondaże dają zwycięstwo?

Według sondaży Andrzej Duda wygrywa I turę wyborów, ale traci poparcie i jego zwycięstwo w II turze już nie jest takie pewne.

W posiedzeniu trzech połączonych komisji senackich: praw człowieka, praworządności i petycji, samorządu terytorialnego i administracji państwowej, które zajmują się ustawą ws. organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r. Ogłoszono wczoraj przerwę do poniedziałku (1 czerwca).

„Działania Marszałka Tomasza Grodzkiego i większości senackiej to najgorszy przykład obstrukcji. Jesteśmy w szczególnym czasie, gdy potrzebna jest współpraca, tymczasem partie opozycyjne stosują metody szkodzące państwu. Gwarantem spokoju i stabilizacji jest prezydent Andrzej Duda” – napisał wczoraj szef KPRM Michał Dworczyk na twitterze.

Freedom House: Polska demokracja coraz bardziej słabnie

Spośród 29 ocenianych państw Europy Środkowo-Wschodniej tylko 10 zostało uznanych za w pełni demokratyczne