Jest nowa ustawa ws. wyborów prezydenckich. Jak i kiedy zagłosujemy?

Kandydaci na prezydenta, fot. Twitter i Facebook Małgorzata Kidawa-Błońska, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda

Kandydaci na prezydenta, fot. Twitter Małgorzata Kidawa-Błońska, Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, Robert Biedroń, Krzysztof Bosak, Andrzej Duda

Sejm przyjął wczoraj wieczorem kolejną nowelizację specustawy ws. wyborów prezydenckich w 2020 r. Będzie więc w nich można głosować tradycyjnie lub korespondencyjnie, a startować w nich będą mogli zarówno “starzy”, jak i nowi kandydaci. Na razie nie wiadomo, kiedy to “hybrydowe” głosowanie miałoby się odbyć, ale mowa jest o końcu czerwca lub początku lipca.

 

Za przyjęciem projektu głosowało 244 posłów (z PiS i Konfederacji), przeciw 137 (z Koalicji Obywatelskiej i trzy posłanki Lewicy), a wstrzymało się od głosu 77 (pozostali posłowie Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego-Kukiz’15 i poseł niezależny).

Teraz ustawa trafi do Senatu, gdzie – zdaniem części polityków obozu rządzącego – opozycja ponownie będzie go złośliwie przetrzymywać. O złośliwość wielokrotnie oskarżano bowiem zwłaszcza marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który przy poprzedniej nowelizacji wykorzystał konstytucyjne uprawnienia Izby do rozpatrywania ustaw przez 30 dni.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

Znów tryb ekspresowy

Klub PiS złożył projekt ustawy o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego w poniedziałek wieczorem, a dobę później – z pominięciem prac w komisjach – został w Sejmie przegłosowany.

Do projektu złożono 47 poprawek, część z nich głosowano łącznie. Większość sejmowa, którą stanowią posłowie Zjednoczonej Prawicy, tak jak poprzednio odrzuciła poprawki opozycji – z wyjątkiem jednej z poprawek Lewicy – a przyjęła  21 swoich.

Głosowanie będzie “hybrydowe”

Co zawiera ostatnia nowelizacja? Po pierwsze będzie można wybrać formę głosowania. Przyjęta przez posłów we wtorek (12 maja) nowela uchyla bowiem wcześniejszą ustawę o wyłącznie korespondencyjnych wyborach prezydenckich w tym roku. Tym razem głosowanie korespondencyjne będzie tylko opcją, bo nowe rozwiązania przewidują również standardowe głosowanie w lokalach wyborczych.

Głosowanie korespondencyjne będzie wyłączone w przypadku głosowania w odrębnych obwodach głosowania utworzonych m.in. w zakładach opieki zdrowotnej, domach pomocy społecznej, domach studenckich lub zespołach domów studenckich, zakładach karnych i aresztach śledczych oraz w obwodach głosowania utworzonych na polskich statkach morskich, a także w przypadku udzielenia przez wyborcę niepełnosprawnego pełnomocnictwa do głosowania.

Natomiast za granicą głosowania korespondencyjnego nie przeprowadza się w państwach, na terytorium których nie ma możliwości organizacyjnych, technicznych lub prawnych przeprowadzenia wyborów w takiej formie.

Jest to niezgodne z rekomendacjami ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który jeszcze w poniedziałek (11 maja) powtarzał, że najbezpieczniejszą formą są wybory korespondencyjne. “Uważam, że w czasie epidemii najbezpieczniejszą formą są wybory korespondencyjne i uważam, że to jest jedyna forma, którą możemy w czasach epidemii przeprowadzić” – podkreślił szef resortu zdrowia.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Mogą startować zarówno “starzy”, jak i nowi kandydaci

Po drugie “starzy” kandydaci – zarejestrowani przez PKW w wyborach zarządzonych na 10 maja, po ponownym zgłoszeniu będą uznani za kandydatów zarejestrowanych również w kolejnych wyborach. Będą w nich mogli jednak startować również nowi kandydaci, co – wobec bardzo słabych wyników sondażowych Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – dało asumpt do spekulacji ws. nowego kandydata KO.

“Gdy zostaną zarządzone wybory, będziemy w krótkiej formule powtarzać też nasze czynności; skoro nowe wybory, to nowa rekomendacja, nowe potwierdzenie kandydatury; więc te decyzje są przed nami” – oświadczył lider PO Borys Budka w rozmowie z portalem Gazeta.pl. Dotychczas Budka deklarował gotowość ponownego zbierania podpisów pod kandydaturą Kidawy-Błońskiej.

Marszałek Sejmu trochę jak PKW

Po trzecie –  uzasadniając to sytuacją epidemiczną – ustawa daje marszałek Sejmu możliwość zmiany terminów wykonywania czynności wyborczych, ponownie pozbawiając części kompetencji Państwową Komisję Wyborczą. Jeden z przepisów pozwala bowiem marszałek Sejmu, na wniosek ministra zdrowia i po zasięgnięciu opinii PKW, zmienić terminy wykonywania czynności wyborczych powołując się na sytuację epidemiczną. Chodzi np. o możliwość zbierania podpisów poparcia pod kandydaturami.

Wybory 2020 – wątpliwości nie ubywa

Choć umowa PiS-Porozumienie pozwoliła uchwalić ustawę o korespondencyjnych wyborach prezydenckich w maju pod warunkiem przeniesienia ich na późniejszy termin, to PiS chce jednak przeprowadzić głosowanie 23 maja na mocy tej właśnie ustawy.

Schreiber: Wszystko w tym projekcie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom

Szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Łukasz Schreiber zapewnił, że Państwowa Komisja Wyborcza będzie obecna na każdym etapie procesu wyborczego. “Mamy obwodowe komisje wyborcze, które policzą głosy” – powiedział wieczorem w TVN24. “Mamy sytuację nadzwyczajną, ale wszystko wydaje się w tym projekcie wychodzić naprzeciw oczekiwaniom” – ocenił minister. “Wychodzi naprzeciw propozycjom, także opozycji. Oni o podobne działania apelowali” – dodał.

Czarnek: Ten projekt to przejaw odpowiedzialności za państwo

“Projekt jest przejawem odpowiedzialności za państwo, które musi wybrać prezydenta na kolejną kadencję” – oświadczył poseł-wnioskodawca Przemysław Czarnek, który uzasadniał projekt nowelizacji. Wyjaśnił też na czym polega zgłoszona przez PiS autopoprawka. Każdy wyborca będzie mógł dzięki niej zgłosić komisarzowi wyborczemu poprzez urząd gminy zamiar głosowania korespondencyjnego najpóźniej do 12. dnia przed dniem wyborów, a w przypadku wyborcy podlegającemu obowiązkowej kwarantannie lub izolacji – do drugiego dnia przed dniem wyborów.

Czarnek podkreślił też, że ci, którzy nie chcą głosować poprzez Pocztę Polską, będą mogli głosować tradycyjnie – w lokalach wyborczych. Dodał, że w przypadku głosowania korespondencyjnego trzeba będzie skorzystać ze skrzynki pocztowej, którą opróżnią pracownicy Poczty Polskiej. Jej zawartość będzie następnie dostarczona do komisji wyborczej w dniu wyborów, ale wyborca będzie mógł  dostarczyć swój pakiet do komisji sam lub za czyimś pośrednictwem.

Freedom House: Polska demokracja coraz bardziej słabnie

Spośród 29 ocenianych państw Europy Środkowo-Wschodniej tylko 10 zostało uznanych za w pełni demokratyczne

Stachowiak-Różecka: Mówisz-masz

Natomiast występująca w debacie w imieniu klubu PiS Mirosława Stachowiak-Różecka podkreśliła, że posłowie, przygotowując projekt ustawy, wsłuchali się zarówno w głos Polaków, jak i w postulaty opozycji. “Jesteśmy odpowiedzialni i spokojnie wsłuchaliśmy się w waszą histerię, ale także i w wasze postulaty” – zapewniła.

“Chcecie zmieniać kandydata? `Mówisz – masz`” – dodała, zwracając się do opozycji podkreślając, że projekt PiS daje właśnie taką możliwość. “Tak że możecie się państwo nad tym spokojnie zastanowić” – zapewniła, nawiązując do niekorzystnych notowań kandydatki PO.

Budka: Dajecie kolejny bubel prawny i wciąż dzielicie Polaków

Przewodniczący klubu KO Borys Budka wytknął rządzącym, że nie potrafią uczyć się na błędach. “Zaproponowaliście kolejny 24-godzinny cykl uchwalenia dziurawych przepisów i uchwalenia ich wbrew deklaracjom, że zrobimy coś wspólnie” – ocenił sejmowe prace nad tą ustawą. “Odrzuciliście wszystkie poprawki, które miały gwarantować chociaż cień rzetelności przepisów” – podkreślił.

W ocenie szefa PO „nie ma drugiego takiego ugrupowania w Europie, jeśli nie na świecie, które potrafi zrobić taki chaos, tak namieszać, a później udawać, że wszystko jest zgodne z prawem”. “Jesteście mistrzami świata w robieniu totalnego bałaganu. Jesteście nie tylko totalną władzą, ale jeszcze do tego totalnym chaosem” – mówił Budka we wczorajszej debacie. “Dajecie kolejny bubel prawny, bo znowu dzielicie Polaków na lepszych i gorszych. Tak bardzo boicie się tego, co będzie wkrótce, że chcecie jak najszybciej przeforsować te wybory” – oświadczył lider Platformy.

Wybory będą 10 maja, ale się nie odbędą. Co to oznacza?

Wyjaśniamy, co oznacza zamieszanie wokół terminu wyborów prezydenckich

Dodał, że do wyborów prezydenckich 10 maja nie doszło, bo „jest odpowiedzialna opozycja, a obywatele nie zgodzili się na wielką farsę i kpinę”, jaką zaproponowali rządzący. Odmówił też im prawa odwoływania się do konstytucji. “Na miłość boską, to ostatni akt prawny, na który możecie się powoływać” – uznał Budka. Zwrócił ponadto uwagę, że jego klub złożył  u pani marszałek projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego, bo – jak argumentował – “to Kodeks wyborczy reguluje kwestie wyborcze, a nie kolejne specustawy”. Ocenił, że projekt PiS „nadaje się tylko do kosza” i złożył wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu, który oczywiście został odrzucony, a posłowie od razu przeszli do kolejnego czytania projektu.

Schreiber: te wybory muszą się odbyć i nie wymusza tego niczyj kaprys, ale konstytucja

Minister Schreiber, który podsumowywał poselską dyskusję, oświadczył, że obecny projekt „wychodzi z otwartą ręka także do przedstawicieli opozycji”. Przyznał też, że w debacie “padło kilka być może całkiem sensownych uwag, za co też dziękuję i co wydaje się, że powinno być przynajmniej przedmiotem refleksji”, ale podkreślił, że przede wszystkim trzeba przyjąć omawiany projekt. “Nie starajcie się zrobić wszystkiego, żeby te wybory się nie odbyły, bo one się po prostu odbyć muszą i nie wymusza tego niczyj kaprys, tylko konstytucja” – oświadczył minister.

Odnosząc się do zastrzeżeń opozycji do kalendarza wyborczego, Schreiber zwrócił uwagę, że skoro marszałek Sejmu ma 60 dni na rozpisanie wyborów, to nie można jej zmusić, by to był dokładnie 60. dzień. “Kodeks wyborczy przewiduje takie rozwiązanie, żeby marszałek Sejmu w zgodzie z PKW ustaliła ten kalendarz, bo siłą rzeczy mogą to być terminy skrócone” – dodał. “Szukałbym więc porozumienia, tej wyciągniętej ręki i ewentualnie proponowania dobrych zmian, bo to wszystkie nam się przyda” – skonkludował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Przyjęta ustawa efektem wewnątrzkoalicyjnego sporu

Przedstawiona w poniedziałek nowelizacja ustawy o tegorocznych wyborach prezydenckich autorstwa klubu PiS jest konsekwencją umowy lidera Porozumienia Jarosława Gowina i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Tydzień temu obaj uznali we wspólnym oświadczeniu, że „po 10 maja 2020 roku oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie”. Spekulowano wtedy, że do głosowania może dojść w związku z tym jeszcze nawet w maju.

Jest porozumienie PiS i Porozumienia. Kiedy wybory?

Opozycja krytycznie o porozumieniu Kaczyńskiego i Gowina