Wybory prezydenckie: Jarosław Kaczyński włączył się w kampanię

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org.pl

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org.pl

W ostatnim dniu kampanii zarówno ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda, jak i kandydat KO Rafał Trzaskowski będą przekonywać, zwłaszcza niezdecydowanych, do swojej wizji Polski – każdy z nich do innej.

 

Do kampanii prezydenta włączył się wczoraj (9 lipca) prezes PiS Jarosław Kaczyński. Sondaże wciąż wskazują bowiem nieistotną statystycznie różnicę między kandydatami i wciąż istotną grupę wyborców niezdecydowanych.

O północy zaczyna się cisza wyborcza, a w niedzielę głosowanie w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Najnowszy sondaż: Pół punktu procentowego różnicy na korzyść Trzaskowskiego

Według najnowszego badania Kantar poparcie w drugiej turze dla Rafała Trzaskowskiego zadeklarowało 46,4 proc. ankietowanych – o 0,6 punktu procentowego mniej niż w poprzednim sondażu zrealizowanym w dniach 2-3 lipca, dla Andrzeja Dudy – 45,9 proc. (o 0,1 punktu procentowego mniej), a 7,7 proc. stwierdziło, że nie wie, na kogo zagłosuje (o 0,7 punktu procentowego więcej niż poprzednio).

W najnowszym sondażu telefonicznym Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24, przeprowadzonym w dniach 8-9 lipca na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1500 pełnoletnich osób, badanym zadano pytanie: „Na którego z kandydatów zagłosuje Pan(i) w II turze wyborów prezydenckich?”.

Wybory prezydenckie 2020: O zwycięstwie zdecydują niezdecydowani?

Na trzy dni przed wyborami sondaże wskazują Andrzeja Dudę jako zwycięzcę pierwszej tury, ale już w drugiej minimalnie wygrywa kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski.

Prezes PiS: Trzaskowski nie ma polskiej duszy, polskiego serca ani polskiego umysłu

Niespodziewanie głos na rzecz wspieranego przez Zjednoczoną Prawicę Andrzeja Dudy zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński, który dotychczas nie angażował się w kampanię wyborczą urzędującego prezydenta. W rozmowie w Radiu Maryja i Telewizji „Trwam” zaatakował Rafała Trzaskowskiego za to, że „ma wątpliwości, co do tego, czy Polska powinna płacić odszkodowania za bezspadkowe mienie żydowskie”. “Kto ma choćby kawałek polskiej duszy, polskiego serca i polskiego umysłu, może coś takiego powiedzieć? Pan Trzaskowski najwyraźniej chyba tego nie ma skoro mówi, że to jest sprawa do rozmowy” – ocenił Kaczyński.

Tymczasem sam Trzaskowski zapowiedział w poniedziałek (6 lipca) w czasie areny prezydenckiej w Lesznie, że nie podpisałby takiej ustawy. “Nie podpisałbym tego rodzaju ustawy. Rozumiem powody wprowadzania tego tematu do kampanii, ale odbiera to powagę państwu polskiemu. Mienie bezspadkowe jest tylko i wyłącznie w suwerennej gestii państwa polskiego. Zabrałbym głos w tej sprawie, ale nie robiłbym tego w kampanii wyborczej pod żadnymi naciskami, bo sprawa jest zbyt poważna” – powiedział wtedy Trzaskowski.

“Naprawdę trzeba być bardzo specyficznego rodzaju człowiekiem, żeby coś takiego mówić, o czymś takim myśleć. Pewnie teraz on by zaprzeczył, ale proszę tym zaprzeczeniom – jeżeli by padły na przykład jutro – nie wierzyć. Powiedział, że trzeba o tym rozmawiać, bo jakiś czas temu był o to pytany” – przekonywał jednak Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS oświadczył też, że jego partia i prezydent Duda stanowią gwarancję, że „nie będziemy niczego płacić”. Według niego płacenie odszkodowań za bezspadkowe mienie żydowskie „oznaczałoby, że Polska napadnięta, poddana monstrualnej okupacji, monstrualnym zbrodniom, ma dzisiaj za to jeszcze płacić”. “My możemy rozmawiać o odszkodowaniach dla Polski, ale nie o odszkodowaniach, które my mamy płacić” – podkreślił.

Wybory prezydenckie: Nie będzie debaty przed II turą

To będą pierwsze wybory prezydenckie bez bezpośredniego starcia kandydatów.

Wspólny apel Rydzyka i Kaczyńskiego

Tadeusz Rydzyk i Jarosław Kaczyński wspólnie zaapelowali do Rodziny Radia Maryja, zwłaszcza do osób starszych o mobilizację i pójście na wybory. – Do roboty kochani, idziemy na wybory wszyscy – mówił Rydzyk, witając gości programu „Rozmowy Niedokończone” w Radiu Maryja, którymi byli Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak i Joachim Brudziński.

Prezes PiS przekonywał natomiast, że pójście na wybory jest “wielkim obowiązkiem obywatelskim”. “Tym razem bierzemy na siebie olbrzymi ciężar i mamy olbrzymi przywilej. Możemy skorzystać z naszego prawa wyborczego i pchnąć Polskę na właściwą drogę, na właściwe tory. I możemy się przyczynić do tego, że się wykoleimy, jeżeli nie poszedłby na wybory, lub poparł Trzaskowskiego. Musimy uczynić wszystko, żeby Polacy, którzy chcą, żeby nasz kraj się normalnie, dobrze i szybko rozwijał, ci wszyscy mają szczególny udział w wyborach” – mówił szef PiS. Również on zwrócił się do ludzi starszych, żeby zagłosowali na Dudę. “To jest naprawdę bezpieczne, nie ma się czego obawiać” – dodał, zwracając uwagę, że mobilizacja starszego pokolenia “dla wyniku niedzielnych wyborów jest bardzo ważna”.

Kaczyński: Duda zwykłym Polakiem, który stał się niezwykły

Wcześniej – w pierwszej części audycji w Radiu Maryja – Jarosław Kaczyński chwalił dotychczasowe dokonania urzędującego prezydenta. “To jest jeden z nas, jeden z tych zwykłych Polaków, którzy w pewnym momencie stali się niezwykli” – przekonywał. Atakował natomiast tych, “którzy w tej chwili prą do władzy”. “To są ludzie, którzy kwestionują wszystko to, co jest naszą tradycją. Mają zwyczaj sugerować, że jest inaczej, ale te fakty są niepodważalne, jeśli spojrzeć na ich wypowiedzi i praktykę” – oświadczył.

Wybory prezydenckie: Andrzej Duda rozpoczął kampanię przed II turą

Z perspektywy ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy w drugiej turze  wybór jest już prosty: między Polską z czasów niekorzystnych rządów Platformy Obywatelskiej i Polską, w której rządy PiS zbudowały “fundament bezpieczeństwa życia codziennego”

Szef rządzącej partii: Opozycja chce z Polski dodatek do Niemiec

W jego ocenie najbliższe wybory zaważą „na naszej cywilizacji, kulturze” oraz o polityce społecznej i bezpieczeństwie państwa. Chodzi w nich także o „politykę godnościową” państwa i edukację. To jest też spór o to, czy państwo ma gospodarkę wspierać, co prowadzi do rozwoju i co się sprawdza, czy też ma realizować koncepcję, która to odrzuca, wspiera metropolie i lekceważy tych, którzy żyją poza nimi – mówił prezes PiS. Kaczyński przekonywał, że wiele państw, które szybko się wzbogaciły, inwestowały w obywateli, a nie tylko w wielkie miasta.

Zdaniem prezesa PiS, opozycja chciałaby, żeby Polska była „dodatkiem do Niemiec”. “My chcemy być wielkim, europejskim narodem, oni nie chcą. Wiedzą, że gdy Polska będzie wielkim, europejskim narodem, to ich `elita` nie będzie miała nic do powiedzenia” – oświadczył. Kaczyński ostrzegł przy tym, że „siły zewnętrzne uzurpują sobie prawo decydowania, kto będzie u nas rządził”. “To odbieranie suwerenności i niepodległości. Musimy się temu przeciwstawić” – powiedział.

Lider PiS: Media nie mogą być w obcych rękach, ale nacjonalizacji nie będzie

Szef partii rządzącej stwierdził ponadto, że w ostatnich dniach „miała miejsce niezwykle brutalna i bardzo daleko idąca interwencja ze strony prasy. Nie ukrywajmy tego. Niemieckiej po prostu”. “Nie możemy się zgadzać, by część naszego narodowego systemu nerwowego była w obcych rękach. Ci, którzy twierdzą, że kapitał nie ma narodowości, cynicznie kłamią” – stwierdził Kaczyński.

“Nie mam wątpliwości co do tego, skąd się wziął TVN. Ale jeżeli ktoś sądzi, że z tego powodu można przeprowadzić nacjonalizację, to jest w błędzie. My i tak nie jesteśmy tym zainteresowani” – zapewnił. “Nie chcemy sterować mediami, ale nie chcemy, by za granicami Polski zapadała decyzja, że popieramy tego kandydata, a innego niszczymy nawet za pomocą najbardziej haniebnych metod i żeby tego typu decyzje były wcielane w życie” – dodał w odpowiedzi na pytania dzwoniących do studia widzów. Zwrócił jednak uwagę, że “żadne duże, szanujące się państwo nie ma takiej sytuacji, jak w Polsce i musimy dążyć do zmiany”. “Ale trzeba to robić z głową” – zastrzegł prezes PiS.

Szef PiS: Poprzednie rządy zorientowane wyłącznie osobisty interes Tuska

W ocenie Kaczyńskiego, rządy PO-PSL nastawione były wyłącznie na osobisty interes, karierę Donalda Tuska i “żadne interesy naprawdę dla Polski ważne nie były poważnie bronione”. “To była polityka sprywatyzowana, okryta różnego rodzaju hasłami” – uznał prezes PiS. Ale teraz – zauważył – “Polska poprzez dobrą politykę, której elementem jest Grupa Wyszehradzka, jest słuchana w UE, muszą uwzględniać nasz głos” – ocenił podkreślając, że “Międzymorze to przedsięwzięcie w wielkim wymiarze strategicznym”.

Polska prezydencja w Grupie Wyszehradzkiej. Priorytetem tylko unijny budżet i Fundusz Odbudowy?

Polska przejmuje od 1 lipca rotacyjną prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej. W jakim miejscu jest obecnie V4 w Europie i jakie są obecnie najważniejsze interesy Grupy?

“Polska jest pod pewnym względami wyspą, wyspą wolności. Warto tego bronić. Mamy w Polsce wolność. Chociaż są podejmowane energiczne próby, by w Polsce różnego rodzaju mniejszości mogły sterroryzować resztę społeczeństwa” – ostrzegł. “Ale to się jeszcze nie stało” – dodał.

Kaczyński przypomniał także, że „przeciwnicy wieścili nam, że poniesiemy klęskę, jeśli chodzi o podział środków z UE”. “Dzisiaj na stole leży 700 mld zł na kolejną perspektywę budżetową. (…) Będziemy mieli możliwość korzystania nawet przeszło sto miliardów złotych” – zapowiedział. “Nasza władza zawsze potrafiła te środki wydawać w sposób racjonalny. (…) Chcemy, żeby to służyło wszystkim. W tym polskiemu biznesowi” – dodał.

Andrzej Duda: "Zawsze miałem absolutnie pozytywny stosunek do UE". Czy rzeczywiście?

Ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda zapewnił wczoraj, że zawsze miał “absolutnie pozytywny” stosunek do UE, choć jeszcze niedawno określał ją jako “wyimaginowaną wspólnotę, z której dla nas niewiele wynika”.

Apel byłych premierów o głos na Trzaskowskiego

Tymczasem o poparcie dla Rafała Trzaskowskiego zaapelowali wczoraj trzej byli szefowie lewicowych rządów: Marek Belka, Włodzimierz Cimoszewicz i Leszek Miller. We wspólnym oświadczeniu przekonują, że jest to jedyny sposób, by zapobiec “dalszej destrukcji naszego państwa i narodowej wspólnoty”.  

„Wybory prezydenckie, które odbędą się w najbliższą niedzielę mają wyjątkowy wymiar w polskiej historii. Przesądzą one o demokratycznym i praworządnym ustroju naszego państwa oraz wolnościach i prawach, także następnych pokoleń” – argumentowali w oświadczeniu, które opublikowali w czwartek w mediach społecznościowych.  „Pamiętając o różnicach politycznych, apelujemy o udzielenie poparcia dla Rafała Trzaskowskiego” – napisali Belka, Cimoszewicz i Miller. „Tylko w ten sposób zapobiegniemy dalszej destrukcji naszego państwa i narodowej wspólnoty” – podkreślili.

Jako byli premierzy z lewicy zwrócili się zwłaszcza do tej części wyborców Roberta Biedronia, którzy zamierzają oddać głos na ubiegającego się o reelekcję prezydenta. “Apelujemy do wszystkich, którzy się wahają lub zamierzają głosować na kandydata PiS o zmianę tego stanowiska”  –  napisali we wspólnym oświadczeniu Belka, Cimoszewicz i Miller.