Wybory w Niemczech: Populiści w parlamencie nową normą europejską?

Flaga Niemiec

Flaga Niemiec

„Tegoroczna kampania wyborcza przed niemieckimi wyborami parlamentarnymi była określana jako jedna z najnudniejszych w historii, a kluczowa debata wyborcza między największymi rywalami – Angelą Merkel a Martinem Schulzem – została okrzyknięta najbardziej nużącą w dziejach” – zaczął poświęconą naszym zachodnim sąsiadom „Rozmowę Nocnych Marków” Janusz Reiter, były ambasador RP w Niemczech i USA oraz Przewodniczący Rady Fundacji Centrum Stosunków Międzynarodowych. O sytuacji w Niemczech po wyborach dyskutowano w ramach Europejskiego Forum Nowych Idei (#EFNI) w Sopocie.

 

„Mimo że kampania była nudna, zmobilizowała jednak wyborców do głosowania – do urn wyborczych poszło aż 76 proc. uprawnionych (6 pp. więcej niż w 2013 r. – przyp. red.). Rezultatem zaś tej nudnej kampanii są wywołujące duże emocje wyniki” – stwierdził Janusz Reiter. Dodał także, że polityka to nie tylko racjonalność czy kalkulacja, ale także emocje, a o tym niemiecki establishment zapomniał.

Jamajka w Niemczech

W wyborach, które odbyły się 24 września zwyciężył tradycyjny sojusz partii chadeckich

Od lewej: Michal Kořan, Janusz Reiter, Irene Hahn-Fuhr

CDU/CSU. Uzyskane przez nich 32,9 proc. głosów dało im drugi najgorszy wynik w powojennej historii. Drugie miejsce zajął dotychczasowy koalicjant chadeków, Socjaldemokraci z SPD, uzyskując 20,5 proc. głosów, czyli z kolei wynik najgorszy od roku 1949 r., zaś trzecie – nacjonalistyczna i antyimigrancka Alternatywa dla Niemiec (AfD) z wynikiem 12,6 proc. głosów, która tym samym niemal potroiła swój rezultat z poprzednich wyborów w 2013 r., kiedy debiutowała. Dalsze miejsca przypadły  liberalnej Wolnej Partii Demokratycznej (FDP) – 10,7 proc.,  Lewicy (Die Linke) – 9,2 proc. oraz Zielonym (Bündnis 90/Die Grünen) – 8,9 proc.

Trwają obecnie negocjacje nowej koalicji rządzącej. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się utworzenie tzw. koalicji jamajskiej złożonej z CDU/CSU, FDP oraz Zielonych. Jej nazwa odzwierciedla kolory tych trzech ugrupowań (czarny, żółty i zielony), które pokrywają się z barwami flagi karaibskiej Jamajki.

Z AfD Bundestag bardziej pluralistyczny

„Po raz pierwszy od dłuższego czasu będziemy mieć parlament, który odzwierciedli pełne spektrum światopoglądowe. Bundestag od dawna nie był tak pluralistyczny. Teraz niemieckie życie polityczne wchodzi w układ ścierania się politycznych wpływów – normalnej politycznej gry między rządem a opozycją” – komentowała wyniki wyborów Irene Hahn-Fuhr, dyrektorka warszawskiego przedstawicielstwa Fundacji Heinricha Bölla – niemieckiej zielonej fundacji politycznej. „W pewnym momencie pojawiły się w społeczeństwie oczekiwania, aby w polityce  wielkiej koalicji dokonać zmian. Krytykowano Angelę Merkel za to, że jej pragmatyczny styl rządzenia nie pozostawiał przestrzeni do demokratycznej wymiany różnych idei, w ocenach jej polityki często podkreślano brak alternatyw. Nowy parlament będzie musiał sprostać całemu temu spektrum opinii i emocji, które narosły w niemieckim społeczeństwie” – dodała.

AfD – partia określana jako ekstremistyczna i antyestablishmentowa – zdobyła 12, 6 proc. głosów. Tym samym, jak skomentował Janusz Reiter, w Europie sytuacja, w której partie antysystemowe zdobywają reprezentację w parlamentach staje się „normalnym zjawiskiem”.

Frauke Petry zakłada nową partię w Bundestagu

Była przewodnicząca skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Frauke Petry, która opuściła swoją partię dzień po wyborach do niemieckiego parlamentu, zapowiedziała utworzenie nowego ugrupowania. Poinformowała również, że będzie w stanie utworzyć grupę parlamentarną.
 
Frauke Petry swoje odejście z AfD, któremu przewodniczyła …

Fakty a wyniki wyborów

Z innej perspektywy spojrzał na wyniki wyborów niemieckich Michal Kořan, dyrektor wykonawczy praskiego Aspen Institute Central Europe. Zwrócił on uwagę na to, że „Niemcy są dziś w bardzo dobrej kondycji gospodarczej – wskaźnik bezrobocia jest najniższy w historii zjednoczonych Niemiec i wynosi 5,6 proc., a produkt krajowy brutto i średnia płaca wzrastają”.

Biorąc też pod uwagę to, że mimo napływu migrantów i uchodźców poziom wydatków socjalnych nie wzrósł, jego zdaniem „zaskakujący jest wynik partii antyestablishmentowych na poziomie aż 40 proc. we wschodniej części Niemiec”.

Z kolei dla Irene Hahn-Fuhr zdobycie przez AfD reprezentacji w Bundestagu jest w pewien sposób  wyrazem „normalizacji niemieckiej polityki”, ponieważ normą jest również obecność nacjonalistów i eurosceptyków w społeczeństwie. A Alternatywie dla Niemiec „udało się tę grupę zebrać i zmobilizować do oddania głosu”, teraz trzeba dołożyć wszelkich merytorycznych i politycznych starań, aby odzyskać te kręgi.

 

Niemcy wciąż podzielone na Wschód i Zachód

Dziś Dzień Jedności Niemiec, święto państwowe ustanowione u naszych zachodnich sąsiadów na pamiątkę połączenia się RFN i NRD 3 października 1990 roku. Czy jednak wciąż widać ślady po czasach, gdy Niemcy podzielone były na dwa odrębne kraje?
 
Śladów po RFN i …