Włochy: Znów trzeszczy w rządzie, tym razem z powodu szefowej KE

Luigi di Maio (pierwszy z lewej) i Matteo Salvini (pierwszy z prawej), źródło: Flickr/Confartigianato Imprese (CC BY-NC-SA 2.0)

Kolejny spór we włoskiej koalicji rządowej. Wicepremier i przewodniczący prawicowej Ligi Matteo Salvini zarzucił drugiej tworzącej rząd partii – Ruchowi Pięciu Gwiazd (M5S) – że na forum Parlamentu Europejskiego zawarł porozumienie z chadekami i centrolewicą. Chodzi o to, że europosłowie M5S zagłosowali za kandydaturą Ursuli von der Leyen na przewodniczącą Komisji Europejskiej.

 

„To zdrada. To bardzo zła decyzja. To nie jest demokracja i przejrzystość” – komentował na Twitterze niedawne głosowanie w Parlamencie Europejskim Matteo Salvini. W ten sposób ocenił fakt, że europosłowie M5S udzielili we wtorek (16 lipca) poparcia Ursuli von der Leyen, gdy ubiegała się o stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej.

Salvini: M5S tworzy w Brukseli rząd z PD

Europosłowie Ligi, którzy należą do mocno prawicowej i eurosceptycznej frakcji Tożsamość i Demokracja (grupa ta powstała na bazie działającej w poprzedniej kadencji frakcji Europa Narodów i Wolności – ENF) opowiedzieli się zaś zdecydowanie przeciw kandydaturze byłej niemieckiej minister obrony. Irytację Salviniego wzbudził przede wszystkim fakt, że M5S zagłosowało na forum PE ramię w ramię z opozycyjną na włoskiej scenie politycznej centroprawicową Partią Demokratyczną (PD), którą w marcu 2018 r. odsunęło od władzy wyborcze zwycięstwo M5S i Ligi.

„Europosłowie M5S zdradzili głosy oddane przez Włochów, którzy chcieli zmian, bo poparli przewodniczącą nowej Komisji Europejskiej, zaproponowaną przez Angelę Merkel i Emmanuela Macrona, razem z Matteo Renzim i Silvio Berlusconim” – napisał Salvini. Renzi i Berlusconi to byli włoscy premierzy. Pierwszy kierował PD, drugi stoi na czele centroprawicowej partii Forza Italia. Salviniego szczególnie wzburzyła zbieżność głosowania M5S i PD. „Od dwóch dni te partie są razem w rządzie, na razie jeszcze w Brukseli” – ogłosił.

Włochy: Kryzys w Ruchu 5 Gwiazd. Di Maio pozostaje na stanowisku

Antyestablishmentowy Ruch 5 Gwiazd przechodzi największy kryzys w historii. Ugrupowanie, które jeszcze rok temu zwyciężyło w wyborach parlamentarnych, obecnie jest trzecią siła we włoskiej polityce. Lider ugrupowania po nieudanych wyborach do Parlamentu Europejskiego postanowił zwrócić się do członków partii o …

Narasta spór we włoskiej koalicji

To kolejna odsłona narastającego sporu między Ligą a M5S. Programy obu partii mocno się bowiem różnią, a połączył ich przede wszystkim sceptycyzm wobec Unii Europejskiej oraz chęć odsunięcia od władzy partii głównego nurtu – PD i Forza Italia. Choć akurat Liga jeszcze kampanii wyborczej współpracowała z ugrupowaniem Berlusconiego, tworząc wspólnie prawicowy blok wyborczy.

Ale od ubiegłego roku Liga i M5S zdążyły się już kilka razy poważniej pokłócić. Przede wszystkim o gospodarkę i politykę migracyjną. „Jeśli Ruch Pięciu Gwiazd nie zgodzi się na reformy proponowane przez nas, w tym także reformę wymiaru sprawiedliwości, to wszystko się zmieni” – ogłosił w niedawnym wywiadzie dla dziennika „La Repubblica” Salvini. Dopytywany o to, czy oznacza to potencjalne zerwanie koalicji i upadek rządu, przewodniczący Ligi odparł, że „to decyzja M5S”. „Każdy ich sprzeciw to taka decyzja” – dodał.

Pewności siebie Salviniemu dodaje niedawny świetny wynik w majowych wyborach do PE. Liga zdobyła w nich ponad 34 proc. głosów i wywalczyła 29 mandatów, zaś M5S zebrał 17 proc. głosów, co dało 14 mandatów. Tymczasem w wyborach parlamentarnych z 2018 r. to M5S było jeszcze górą, zdobywając 36,6 proc. poparcia. Liga miała wówczas poparcie na poziomie 17,4 proc. Role więc się w koalicji nieco odwróciły.

Sporów między koalicjantami ma już dosyć premier Giuseppe Conte, który jest bezpartyjny i wyznaczono go na szefa rządu, aby żadna z partii nie miała w nim przewagi, lider M5S Luigi di Maio jest podobnie jak Salvini wicepremierem. Conte jednak zagroził, że jeśli oba ugrupowania nie zakopią wojennego topora, poda się do dymisji.

Włochy: Premier grozi dymisją z powodu sporów w koalicji

Szef włoskiego rządu Giuseppe Conte grozi dymisją z powodu narastających sporów w koalicji, którą tworzą prawicowa Liga oraz Ruch Pięciu Gwiazd (M5S). Ostatnio zarzewiem politycznego konfliktu były alianse, jakie na europejskiej scenie zawierał wicepremier i lider Ligi Matteo Salvini.
 

Giuseppe Conte …

W tle walka o stanowisko włoskiego członka KE

Tymczasem M5S odpiera zarzuty Salviniego. Di Maio w wywiadzie dla „Corriere della Sera” zapewnił, że nie ma mowy o poważnym kryzysie w koalicji. „To jest jedyny możliwy rząd” – stwierdził lider M5S. Odrzucił też sugestie, że zamierza zacząć współpracę z PD. „Szczerze mówiąc, nie widzę kłótni, widzę tylko nieustające ataki na Ruch 5 Gwiazd. Zostaliśmy niesprawiedliwie zaatakowani. Należy zapytać Ligę, dlaczego zaatakowali nas, a nie premiera Węgier Viktora Orbana, skoro to ich sojusznik, a też głosował za von der Leyen” – powiedział di Maio.

Natomiast w wywiadzie dla publicznej telewizji RAI lider M5S przekonywał, że Liga z początku też zamierzała poprzeć von der Leyen, ale potem się z tego wycofała. „My byliśmy odpowiedzialni, bo chcemy liczyć się w Europie” – powiedział di Maio, prawdopodobnie tłumacząc istotę sporu. Włochy będą musiały desygnować swojego przedstawiciela do Komisji Europejskiej. Chrapkę na to stanowisko mają i M5S, i Liga. Ale miejsce w KE dla Włoch jest tylko jedno.

„Jeśli się izolujesz i głosujesz przeciwko przewodniczącej KE, a potem prosisz, by mianować polityka Ligi na jej zastępcę, to oczekuj trudności” – powiedział di Maio. Formalnie Włochy jeszcze nie przedstawiły swojego kandydata do nowej KE.

Włochy: Prokuratura zajmuje się już domniemanym finansowaniem Ligi przez Rosję

Włoscy prokuratory wszczęli śledztwo w sprawie możliwego uzyskiwania przez współrządzącą krajem prawicową partię Liga nielegalnego zagranicznego finansowania. Amerykański portal śledczy BuzzFeed opisał bowiem nagranie, na którym bliski doradca wicepremiera Salviniego omawia szczegóły pewnej podejrzanej transakcji z Rosjanami bliskimi Kremlowi Rosjanami.
 

O …