Włochy: W wyborach samorządowych wygrała niska frekwencja

Włochy-wybory-samorządowe-liga-salvini-draghi-centrolewica-centroprawica

Mieszkańcy ponad tysiąca gmin udali się w niedzielę i poniedziałek (3 i 4 października) do urn, aby wybrać nowych burmistrzów i rady miejskie. / Foto via unsplash [@element5digital]

Frekwencja w I turze wyborów samorządowych przeprowadzonych w niedzielę i poniedziałek (3-4 października) we Włoszech wyniosła 54,69 proc., co stanowi wzrost o 7,44 pkt proc. w porównaniu z wyborami w 2016 r. Jednak stosunkowo niska frekwencja prowokuje pytania o demokratyczne zaangażowanie obywateli i ogólnie o stan demokracji.

 

 

Mieszkańcy ponad tysiąca gmin udali się w niedzielę i poniedziałek (3 i 4 października) do urn, aby wybrać nowych burmistrzów i rady miejskie. Obywatele Kalabrii również głosowali na nowego gubernatora regionalnego.

Niska frekwencja jest prawdopodobnie związana z niską jakością tego, co mieli do zaoferowania kandydaci. Wydaje się, że debata na temat COVID-19 odegrała również ważną rolę w odwróceniu uwagi opinii publicznej od wyborów. Prowokuje to pytania o demokratyczne zaangażowanie obywateli i ogólnie o stan demokracji.

Podczas gdy antyestablishmentowy Ruch Pięciu Gwiazd, centroprawicowa Forza Italia i skrajnie prawicowa Liga wypadły tym razem słabo, Bracia Włosi i Partia Demokratyczna poradziły sobie stosunkowo dobrze.

Ruch Pięciu Gwiazd przegrał zarówno w Turynie, Rzymie i Mediolanie, a zachował swoją dotychczasową pozycję tylko w Neapolu w ramach zwycięskiej koalicji centrolewicowej pod rządami nowego burmistrza Gaetano Manfrediego.

Forza Italia, wygrała w Kalabrii, ale przegrała w Mediolanie, Bolonii, Neapolu, Rzymie i Turynie.
Liga zyskała 12,25 proc. poparcia w Kalabrii, straciła 1 proc. głosów w Mediolanie, a w Bolonii na jej przedstawicieli zagłosowało 7 proc. wyborców. Braci Włosi umocnili się w zasadzie w każdej gminie, tracąc głosy tylko w Kalabrii, gdzie poparcie dla tego ugrupowania spadło z 10,85 proc. do 8,7 proc.

Partia Demokratyczna poradziła sobie równie dobrze – wygrała w pierwszej rundzie w Mediolanie, Bolonii i Neapolu oraz zdobyła dwa dodatkowe miejsca dla parlamentarzystów w Sienie i Rzymie.

Siły lewicy PD radziły sobie dość słabo w skali kraju, z wyjątkiem Zielonych w Mediolanie.

Wyniki wyborów samorządowych mogą wpłynąć na obecną równowagę polityczną we Włoszech. Słabe wyniki Ruchu Pięciu Gwiazd nie pozostawiają im innego wyboru, jak tylko zawrzeć sojusz z Partą Demokratyczną i tym samym wesprzeć rząd premiera Mario Draghiego. Bracia Włosi skorzystaliby z kolei na przedterminowych wyborach, które mogą się odbyć szybciej niż oczekiwano, jeśli Draghi zostanie wybrany na prezydenta kraju.