Włochy: Rząd Giuseppe Contego z wotum zaufania. Żółto-czerwona koalicja pozostanie u władzy

Giuseppe Conte, Włochy, premier

Rząd Giuseppe Contego (na zdj.) zdobył 156 głosów senatorów. Nie jest to większość absolutna, ale wystarczająca do utrzymania się przy władzy koalicji Ruchu Pięciu Gwiazd z Partią Demokratyczną. / Zdjęcie: Facebook, @GiuseppeConte64

Włoski Senat przegłosował wotum zaufania dla gabinetu Giuseppe Contego. Koalicję poparło 156 senatorów, a przeciwko zagłosowało 140. Rząd tym samym nie zdołał zapewnić sobie większości absolutnej, ale to wystarczy, aby utrzymać się u władzy.

 

Losy koalicyjnego rządu Ruchu Pięciu Gwiazd (M5S) i Partii Demokratycznej (PD), nazywanego we Włoszech od barw tych ugrupowań „żółto-czerwonym” (wł. „giallo-rosso”), ważyły się do samego końca. Choć pojawiały się głosy na temat możliwego poparcia koalicji przez niektórych parlamentarzystów Forza Italia oraz innych partii, aż do wczoraj (19 stycznia) nie było wiadomo, na czyją pomoc może liczyć rząd.

Conte zwrócił się do parlamentu o wotum zaufania po tym, jak w zeszłym tygodniu koalicję rządzącą opuściła partia Italia Viva, kierowana przez byłego premiera Matteo Renziego. Kością niezgody między koalicjantami stała się kwestia krajowego planu odbudowy gospodarczej. Jedną z kwestii spornych był postulat partii Renziego skorzystania przez Włochy z Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM).

Senat głosuje za Contem

W poniedziałek (18 stycznia) nad wnioskiem o wotum zaufania głosowała Izba Deputowanych. Rząd poparło 321 deputowanych, a przeciwko było 259. Italia Viva wstrzymała się od głosu. O losie koalicji ostatecznie zadecydował Senat.

Po pełnej emocji debacie, podczas której głos zabrali przedstawiciele poszczególnych stronnictw, za pozostaniem rządu zagłosowało 156 senatorów, zaś przeciw 140. 16 senatorów w 321-osobowej izbie wstrzymało się od głosu.

Podobnie jak dzień wcześniej, wstrzymała się m.in. większość senatorów Italia Viva – w tym sprawca kryzysu rządowego Matteo Renzi. Przeciwko rządowi spośród senatorów tego ugrupowania zagłosowali jednak Ernesto Magorno i Gelsomina Vono. Za koalicją oddali za to głos niezrzeszeni (tzw. „Gruppo Misto” – „grupa mieszana”) były przewodniczący Izby Deputowanych i europoseł Pier Ferdinando Casini oraz były premier Mario Monti, podobnie jak były członek M5S Gregorio De Falco.

Po stronie rządu opowiedziało się także dwoje senatorów Forza Italia, Andrea Causin i Maria Rosaria Rossi. Ich postawa spotkała się jednak ze sprzeciwem wiceprzewodniczącego partii, byłego szefa Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego, który po głosowaniu zdecydował o wydaleniu ich z szeregów ugrupowania.

Zebrana większość zwykła wystarczy do pozostania trójpartyjnej koalicji Ruchu Pięciu Gwiazd, Partii Demokratycznej i małego ugrupowania Wolni i Równi (LeU) u władzy, choć nie zapewnia jej większości bezwzględnej (absolutnej), co czyni rząd znacznie słabszym i zwiększa ryzyko upadku w sytuacji kolejnych kryzysów.

Włochy: Rząd Giuseppe Contego z wotum zaufania Izby Deputowanych. Dziś głosowanie w Senacie

Conte poszukuje brakujących głosów w parlamencie po tym, jak w zeszłym tygodniu koalicję opuściła partia Italia Viva, kierowana przez Matteo Renziego.

Kontrowersje podczas głosowania

W celu udzielenia wsparcia rządowi swoim głosem w Senacie pojawiła się także Liliana Segre, ocalała z Holokaustu słynna włoska działaczka społeczna pochodzenia żydowskiego, która za zasługi dla kraju otrzymała od prezydenta Sergio Mattarelli tytuł dożywotniej senator. Inną dożywotnią senator, która postanowiła poprzeć Contego i jego rząd, była neurobiolog i farmakolog Elena Cattaneo.

Ich obecność nie spodobała się liderowi opozycyjnej Ligi Matteo Salviniemu, który w swoim wystąpieniu przypomniał, że założyciel Ruchu Pięciu Gwiazd Beppe Grillo swego czasu krytykował posiadaczy tego tytułu, stwierdzając, że „nie umierają nigdy, a jeśli już umrą, to robią to za późno”. Ironicznie pochwalił „odwagę” dożywotnich senatorów, którzy mimo tego zdecydowali się zagłosować za koalicją z udziałem Ruchu.

Samą procedurę głosowania opóźniła nieco sprawa oddania głosu przez senatorów Lelio Ciampolillo (M5S) i Riccardo Nenciniego (Włoska Partia Socjalistyczna, PSI). Obaj opowiadali się za wotum zaufania dla rządu. Aby upewnić się, że oddali oni głos przed upływem czasu, przewodnicząca Senatu Maria Elisabetta Casellati musiała posiłkować się nagraniem wideo. Ostatecznie oba głosy uznano za ważne.

Matteo Salvini oraz liderka partii Bracia Włosi (FdI) Giorgia Meloni w związku z obiema tymi sprawami postanowili oprotestować wynik głosowania. Zapowiedzieli, że będą konsultować się z prezydentem Mattarellą, by dowiedzieć się, jakie kroki planuje podjąć głowa państwa w obliczu obecnej sytuacji.

Włochy: Kryzys rządowy. Partia Matteo Renziego opuszcza koalicję

Pozostałe partie rządzące nie kryją irytacji postawą koalicjanta. „To błąd, za który zapłacą wszyscy”, uważa wiceszef Partii Demokratycznej Andrea Orlando.

Większość wystarczająca do przetrwania, ale czy do skutecznego rządzenia?

Eksperci są jednak zgodni, że choć zwykła większość teoretycznie pozwala koalicji kontynuować rządy, jednak aby zapewnić sobie pewne poparcie przy wdrażaniu konkretnego kierunku polityki, konieczne jest zebranie przez Contego przynajmniej jeszcze tylu senatorów, aby osiągnąć liczbę 161.

Analityk Wolfango Piccoli wskazuje, że obecna koalicja rządząca wychodzi z kryzysu „bardzo niestabilna”, co grozi ryzykiem upadku rządu przy okazji któregoś z bardziej kontrowersyjnych głosowań. „Rządowi będzie teraz jeszcze trudniej realizować swoją politykę, gdyż zapewne w wielu sytuacjach okaże się on zdany na łaskę i niełaskę opozycji”, podkreśla.

Pytanie brzmi także, jaką postawę powinien zachować rząd wobec dawnego koalicjanta, partii Italia Viva. We wczorajszym głosowaniu koalicja M5S-PD zdobyła wotum zaufania między innymi dzięki temu, że Matteo Renzi i inni senatorowie jego ugrupowania w większości wstrzymali się od głosu. Ostateczne odcięcie się od związków z tą partią jest więc dla rządu ryzykowne.

Dlatego Daniele Albertazzi z Uniwersytetu w Birmingham dopuszcza scenariusz, w którym Conte decyduje się na ponowne nawiązanie współpracy z Italia Viva, mimo zgodnych deklaracji „pięciogwiazdkowców” i Demokratów o niechęci do ponownego wiązania się z Renzim. W przeciwieństwie do partii rządzących szef rządu i były lider Partii Demokratycznej wcale nie wyklucza takiego rozwiązania.

Włochy: Koalicjanci kłócą się o unijne miliardy. Dojdzie do upadku rządu?

We Włoszech odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne w trakcie pandemii koronawirusa?

Wyzwania dla „ocalałego” rządu

Sam premier dał jednak do zrozumienia, że mimo braku absolutnej większości rząd gotowy jest stawić czoła wyzwaniom, jakie stoją przed krajem. „Włochy nie mają chwili do stracenia. Niezwłocznie przystępujemy do pracy nad przezwyciężeniem trudnej sytuacji epidemicznej i kryzysu gospodarczego”, napisał na Twitterze. Jak podkreślił, priorytetem dla władz są obecnie kampania szczepień przeciwko COVID-19 oraz plan odbudowy gospodarczej po pandemii.

Rządzący będą musieli też wykazać przed Brukselą, że są zdolni do podjęcia konkretnych, długofalowych działań na rzecz uzdrowienia gospodarki i rozsądnie wykorzystać miliardy, które przypadną Włochom w ramach unijnego Funduszu Odbudowy. W przyszłym miesiącu rząd musi dostarczyć UE krajowy plan odbudowy.

Sytuacja jest dla koalicji o tyle korzystna, że za ocenę planów odpowiadał będzie unijny komisarz ds. gospodarczych – czyli pochodzący z Partii Demokratycznej Paolo Gentiloni, premier w latach 2016-2018. Obie główne partie koalicyjne mogą więc szukać w Gentilonim sojusznika, spodziewając się bardziej przychylnego i wyrozumiałego podejścia, niż w przypadku innych europejskich urzędników.

Burzliwe negocjacje budżetowe z lipca ubiegłego roku wskazują jednak, że raczej nie można oczekiwać zupełnej pobłażliwości, nawet ze strony dawnego partyjnego kolegi Demokratów. On sam zwracał zresztą uwagę, że w obliczu trwającego kryzysu UE „ryzykuje pogłębienie fiskalnych nierówności”.