Włochy: populiści rosną w siłę

W niedzielę (19 czerwca) w 126 miastach we Włoszech miała miejsce druga tura wyborów samorządowych. Nie wszędzie jeszcze zakończyło się liczenie głosów, ale wiadomo już, że populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd (M5S) założony przez komika Beppe Grillo odniósł przynajmniej dwa prestiżowe sukcesy.

Kandydaci partii wygrali z rządzącą socjaldemokratyczną Partią Demokratyczną (PD) walkę o urząd burmistrza w dwóch miastach: stolicy kraju, Rzymie oraz Turynie. Turyn to czwarte co do wielkości miesto Włoch, stolica regionu Piemont i serce włoskiego przemysłu motoryzacyjnego (tutaj swoją siedzibę ma firma Fiat). Obie te porażki są wizerunkowym ciosem dla socjaldemokratów: Rzym jako stolica, a Turyn jako dotychczasowy bastion lewicy.

Zwyciężczynie

W Rzymie M5S wystawiło Virginię Raggi, która będzie pierwszą kobietą na stanowisku burmistrza Wiecznego Miasta. Raggi zdobyła dwie trzecie głosów w drugiej turze. „Zaczynamy nową epokę” – powiedziała wyborcom oraz obiecała zwiększenie transparentności instytucji miejskich i walkę z korupcją. Wynik ten był spodziewany, jako że poprzedni burmistrz Ignazio Marino (PD) musiał ustąpić w październiku zeszłego roku z uwagi na skandal wokół gospodarowania miejskim budżetem. Od tego czasu miasto było w zarządzie komisarycznym.

Z kolei w Turynie z M5S kandydowała Chiara Appendino, 31-latka, która pokonała Piero Fassino, dotychczasowego burmistrza. Porażka Fassino, z jego półwiecznym doświadczeniem w polityce, w mieście, w którym rozpoczynał swoją działalność polityczną czterdzieści lat temu (został wybrany do rady miasta w 1975 r.) było zaskoczeniem dla lewicy – zwłaszcza, że w pierwszej turze Appendino miała 11 pkt. proc. straty. W drugiej uzyskała jednak 55 proc. głosów.

Renzi nie ustępuje

Te dwa hasła – transparentność oraz walka z korupcją – są głównym elementem kampanii M5S na każdym szczeblu. Mimo popularności wśród wyborców w stolicy i Turynie, hasło to nie wszędzie wystarczyło. W Mediolanie i Bolonii M5S nie weszło do drugiej tury, a PD udało się wygrać walkę o władzę.

Mimo tego, porażki w Rzymie i Turynie wzbudziły pytania o jedność partii rządzącej i popularność Matteo Renziego, lidera partii i premiera kraju. Renzi zapowiedział już, że niezależnie od ostatecznego wyniku niedzielnej drugiej tury, nie zamierza ustępować ze stanowiska.

Sukces M5S

Z kolei niedzielny wynik będzie poczytany za sukces dla M5S. Ucieszyć on może zwłaszcza jej lidera, Beppe Grillo, który na początku zeszłego roku zaczął stopniowo wycofywać się z roli przywódcy partii, by dać szansę nowemu pokoleniu.

W tym czasie też partia przestała być postrzegana jako partia protestu. W tym czasie M5S zaczął przedstawiać bardziej proaktywną agendę zmian: chcą poprawić system opieki społecznej dla najbiedniejszych poprzez gwarantowany dochód podstawowy, zwiększyć kary za przestępstwa finansowe i korupcyjne, kontynuować prywatyzację oraz zmniejszyć podatki dla małych przedsiębiorstw. (kk)